Kontrole w całym UK: 60 dostawców jedzenia na wynos zagrożonych deportacją za nielegalną pracę
Dzieje się to w momencie, gdy ministra spraw wewnętrznych Shabana Mahmood podejmuje działania wobec osób pracujących nielegalnie w tzw. gospodarce gig (czyli w elastycznym systemie na zlecenie lub krótkoterminowo).
Minister ds. bezpieczeństwa granic Alex Norris spotkał się z przedstawicielami firm dostawczych, aby zachęcić ich do większych działań na rzecz zwalczania tego problemu. Jedną z propozycji jest stosowanie kontroli opartej na rozpoznawaniu twarzy, aby uniemożliwić dostawcom udostępnianie swoich kont osobom, które nie mają pozwolenia na pracę w UK.
Norris stwierdził, że rezultaty listopadowych akcji powinny "wysłać jasny sygnał: jeśli pracujesz w tym kraju nielegalnie, zostaniesz aresztowany i usunięty". "Zaostrzamy prawo, aby zdławić nielegalną pracę w sektorze dostaw, by wykorzenić tę przestępczość z naszych społeczności" - dodał.
MSW zwróciło uwagę na przypadki kilku osób: dwóch obywateli Chin zatrzymanych w restauracji w Solihull, czterech dostawców z Bangladeszu i Indii w Newham we wschodnim Londynie oraz trzech dostawców z Indii w Norwich. Siedmiu z nich zostało "zatrzymanych w celu deportacji".
Osobom ubiegającym się o azyl zazwyczaj nie wolno podejmować pracy zarobkowej przez pierwsze 12 miesięcy pobytu w UK ani do czasu zatwierdzenia ich wniosku azylowego.
Jednak na początku tego roku gazeta "The Sun" podała, że migranci przepływający przez kanał La Manche byli w stanie podnajmować konta od legalnych pracowników firm dostawczych za pośrednictwem grup w mediach społecznościowych.
Rząd poinformował wówczas, że "nielegalne współdzielenie kont" umożliwiało wykonywanie pracy niezgodnie z prawem.
Home Office twierdzi, że ostatnio udostępnia firmom dostawczym lokalizacje hoteli dla osób ubiegających się o azyl, aby mogły "monitorować miejsca zwiększonego ryzyka nielegalnej pracy".
Deliveroo, Just Eat i Uber Eats informują, że zwiększyły liczbę losowych kontroli biometrycznych, aby upewnić się, że dostawcy odpowiadają nazwiskom przypisanym do kont.
Resort spraw wewnętrznych dodał w oświadczeniu, że w ubiegłym roku dokonało 8 000 aresztowań za nielegalną pracę – co stanowi wzrost o 63% w porównaniu z poprzednimi 12 miesiącami.
Projekt ustawy o Bezpieczeństwie Granic, Azylu i Imigracji wprowadza nowe przepisy rozszerzające obowiązek kontroli prawa do pracy na sektor gig economy, w tym na dostawców. Choć osobom ubiegającym się o azyl nie wolno pracować w UK w pierwszych 12 miesiącach pobytu w kraju, mogą one wykonywać pracę wolontariacką.
We wrześniu Mahmood zaproponowała, aby wolontariat stał się obowiązkowy dla ubiegających się o azyl, jeśli chcą uzyskać stały status osiedleńczy. Jednak ponad 300 organizacji charytatywnych wystosowało w zeszłym miesiącu list otwarty do ministry, informując, że nie zastosują się do tych propozycji, określając je jako "wyzysk".
Czytaj więcej:
Londyn: Obława na fryzjerów i kurierów. Padł rekord aresztowań nielegalnych pracowników
Rząd UK chce płacić jeszcze więcej azylantom za powrót do kraju. "To opłacalny interes"






























60? Powaznie ? Dlaczego robia z podatnika idiote?
60- ciu z dokumentami legalnej pracy to moze by zostalo po prawidlowych kontrolach tego sektora.
Przeciez ten co wszoraj plynal pontonem dzis juzdzi na deliverce zarcia, wszycy to wiedza a urzednicy jakos nie kleja.
Ile kosztowała ta akcja?a codziennie setki przypływają pontonami i co ?i nic a straż przybrzeżna to jakaś parodia żywcem wzięta z Monty Pythona
I tak ci wszyscy którzy zostali złapani za nielegalna prace będą starali się o azyl albo odwołają się od decyzji i nic nim nie zrobią. Na pontonach do uk przypływają setki a odsyłają może z 6 osób. Śmiech.
Czyli w co piętnastym mieście wyłapali jednego.
No no rządzący sukces odtrąbiony można wrócić do koryta. Od poczatkow lat 50 machaliscie Polakom że potrzebna jest wiza, znowu to robicie, to jest właśnie wasze equality and diversity?