Every year, Britons send 900 million Christmas cards
Historycy tłumaczą, że pojawienie się komercyjnych pocztówek świątecznych wiązało się z reformą brytyjskiego systemu pocztowego w latach 40. XIX w. Wówczas to ujednolicono koszty przesyłki do jednego pensa, co zachęcało do wysyłania życzeń na ozdobnych papierach listowych czy wizytówkach.
Pierwsza komercyjna pocztówka na Boże Narodzenia została stworzona na zlecenie Henry’ego Cole’a, który był pierwszym dyrektorem Muzeum Victoria & Albert w Londynie. Zaprojektował ją malarz John Callcott Horsley. Początkowy nakład wyniósł 1000 kart.
Pierwsza karta świąteczna wystawiona do sprzedaży w grudniu 1843 r. wzbudziła sporo kontrowersji. Projekt Horsleya to trzy scenki – po prawej i lewej zostały przedstawione dwa akty miłosierdzia: nakarmienie głodnych i odzianie nagich. W środku umieszczono trzy pokolenia rodziny Cole wznoszące toast.
Wśród postaci są też dzieci pijące z kieliszków wino, co wzbudziło oburzenie, ponieważ w tym okresie w Wielkiej Brytanii zyskiwał popularność ruch abstynencki.
Do naszych czasów niewiele zachowało się pocztówek wykonanych na zamówienie Cole’a, jeden z egzemplarzy można zobaczyć w gablocie Muzeum Poczty w Londynie.
Jedną z największych kolekcji pocztówek szczyci się Muzeum Victoria & Albert. Liczy ona ponad 30 tys. kart, z czego połowa związana jest z okresem Bożego Narodzenia. Kuratorzy zwracają uwagę na szczególny rozkwit kartek świątecznych w epoce wiktoriańskiej, co wiąże się z powstaniem nowych technik druku, łączeniem kolorów, umieszczeniem aplikacji z tkanin czy wycinanek. Jednocześnie wzrastała popularność celebracji tego świątecznego okresu w gronie rodzinnym.
W tamtym czasie na kartach pojawiały się przede wszystkim symbole bożonarodzeniowe m.in. ostrokrzew z wiecznie zielonymi liśćmi, pejzaże z wiejskimi kościołami, sceny wręczenia dzieciom prezentów czy dekorowania choinek, ale także święty Mikołaj, który podążał z duchem czasów i rozwoził podarunki pędząc po śniegu na rowerze, który pod koniec XIX w. nie był zbyt popularnym pojazdem.
Od czasów wiktoriańskich aż tej pory na pocztówkach wysyłanych przez Brytyjczyków pojawiają się rudziki, często jako dostarczyciele wiadomości obok charakterystycznych czerwonych skrzynek pocztowych. Wiąże się to z XIX-wiecznym mundurem brytyjskich listonoszy – jaskrawoczerwone kurtki i kamizelki sprawiły, że byli ono nazywani „rudzikami" (ang. robins).
Inna tradycja mówi, że ten mały wędrowny ptak, z ognistymi piórkami na piersi, to posłaniec szczęścia, nadziei i odrodzenia.
Czytaj więcej:
Listy na święta mogą nie dotrzeć. Royal Mail tłumaczy opóźnienia
Tegoroczne kartki świąteczne rodziny królewskiej pokazują bliskość i rodzinne ciepło





























