Czy szkoły w Anglii i Walii będą mogły podjąć 4-dniowy tydzień pracy?
Fundacja 4 Day Week zwróciła się do ministra edukacji, wzywając do większej autonomii szkół w pilotażu krótszych tygodni pracy. Działacze twierdzą, że rząd nie będzie w stanie zrealizować swojego manifestu wyborczego dotyczącego rekrutacji 6 500 nowych nauczycieli bez wprowadzenia zmian.
Rząd Szkocji już w zeszłym tygodniu przedstawił nowe propozycje, dzięki którym nauczyciele mogliby podjąć "elastyczny" czterodniowy tydzień pracy.
Z kolei niedawno opublikowane wytyczne rządowe dla Anglii stanowią, że "wszystkie szkoły finansowane przez państwo powinny być otwarte i zapewniać uczniom naukę pięć dni w tygodniu, rano i po południu".
Chociaż rząd popiera bardziej elastyczny czas pracy, sprzeciwia się apelom o formalne wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy dla nauczycieli.
"Nauczyciele wypalają się w niespotykanym dotąd tempie. Czterodniowy tydzień pracy nie polega na robieniu mniej – chodzi o mądrzej zaplanowaną pracę, ochronę dobrostanu personelu i ostatecznie poprawę wyników uczniów" - twierdzi James Reeves, kierownik kampanii Fundacji 4 Day Week.
W liście do ministry edukacji Bridget Phillipson fundacja stwierdziła, że coraz więcej badań wskazuje na to, że krótsze tygodnie pracy mogą zmniejszyć wypalenie zawodowe, poprawić produktywność i wspierać lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, co byłoby szczególnie korzystne dla sektora edukacji, zmagającego się z bezprecedensową presją na pracowników.
Na początku tego roku liczba wakatów na stanowiskach nauczycielskich w Anglii osiągnęła rekordowy poziom. Narodowa Fundacja Badań nad Edukacją stwierdziła, że zachowanie uczniów było jednym z najszybciej rosnących czynników wpływających na obciążenie nauczycieli od czasu pandemii, a liczebność klas rosła z powodu niedoborów kadrowych.
Według Departamentu Edukacji, w zeszłym roku w Anglii prawie tyle samo nauczycieli odeszło z zawodu, co do niego weszło.
Grupa prowadząca kampanię stwierdziła, że szkoły powinny mieć możliwość testowania różnych planów lekcji, w tym "kontrolowanych czterodniowych próbnych tygodni szkolnych", aby ulżyć w pracy nauczycielom i personelowi pomocniczemu, oraz generować dane na temat tego, jak może to poprawić jakość nauczania i wyniki szkół.
Czytaj więcej:
Świat eksperymentuje z czasem pracy. Czy 4-dniowy tydzień pracy będzie wkrótce normą?






























Przecież już teraz w szkołach można pracować cztery lub trzy dni w tygodniu na part-time. Jak nauczyciele chcą to jest kwestia dogadania z dyrekcją. Pracuję w prywatnej szkole,i dużo nauczycieli tak właśnie pracuje. Gdzie tu widzicie problem? Kwestią następną jest że szkoła musi być otwarta 5 dni w tygodniu,bo rodzice uczniów pracują. I niektóre młodsze dzieci zostają po lekcjach w after school club. To dyrekcja i nauczyciele muszą tak planować zatrudnienie,żeby mogli zapewnić naukę i opiekę przez 5 dni w tygodniu.