Celtic beat Rangers on penalties to reach Scottish Cup semis
Po 90 minutach meczu i dogrywce na Ibrox Stadium nie było goli. O losach awansu do półfinału musiały więc rozstrzygnąć rzuty karne, w których lepsi okazali się goście (4-2).
Fani Celticu zaczęli świętować, a około kilkudziesięciu weszło na murawę. W ślad za nimi na boisko ruszyły setki kibiców Rangers, rzucano m.in. racami, doszło do przepychanek. Policja i stewardzi musieli utworzyć specjalny kordon, aby nie dopuścić do eskalacji i przywrócić porządek.
"Nikt nie chce tego oglądać w futbolu" - przyznał niemiecki trener zespołu Rangers Danny Roehl w rozmowie z Premier Sports.
Szkocki Związek Piłki Nożnej poinformował o "natychmiastowym" wszczęciu dochodzenia w sprawie niedzielnych wydarzeń. W oświadczeniu potępiono zachowanie kibiców, którzy wbiegli na boisko.
Derby Glasgow to jedna z najstarszych i najbardziej zaciętych rywalizacji piłkarskich na świecie. Po raz pierwszy od ośmiu lat Celtic otrzymał pełny przydział 7500 biletów dla kibiców gości.





























