Menu

Brytyjskie supermarkety: Noszenie maseczek w sklepach nie jest obowiązkowe

Brytyjskie supermarkety: Noszenie maseczek w sklepach nie jest obowiązkowe
Nie wszyscy sprzedawcy i nie wszyscy klienci noszą maseczki, bo to ich indywidualny wybór. (Fot. Getty Images)
11 maja brytyjski rząd wydał dokument zawierający porady dotyczące bezpiecznego przebywania poza domem w czasach trwającej jeszcze w kraju kwarantanny. Według wytycznych, członkowie społeczeństwa powinni zakrywać nos i usta w zamkniętych przestrzeniach, w których dystans społeczny nie jest możliwy. Co na to największe supermarkety na Wyspach?
Reklama

"Jeśli możesz, załóż maseczkę na twarz, gdy przebywasz w zamkniętej przestrzeni, w której dystans społeczny nie jest możliwy i gdzie wchodzisz w kontakt z ludźmi, których zwykle nie spotykasz. Jest to szczególnie istotne w przypadku krótkich okresów przebywania w pomieszczeniach zamkniętych, na przykład w transporcie publicznym lub w niektórych sklepach" - głoszą rządowe wytyczne.

Sklepy w Wielkiej Brytanii - w szczególności największe sieci supermarketów - wprowadziły szereg zabezpieczeń w ramach stosowania się do zasad dystansu społecznego, takich jak wpuszczanie w jednym czasie ograniczonej liczby kupujących, jednokierunkowy ruch w sklepowych alejkach, oznaczenia przypominające o konieczności zachowania 2-metrowego odstępu od innych czy ścianki działowe między kasami samoobsługowymi. Na żadnym sklepie nie widnieje jednak informacja, że na jego terenie konieczne jest zakładanie maseczki ochronnej.

Przedstawiciele poszczególnych sieci, zapytani przez portal Kentlive.news, zaznaczają, że posiadają maseczki oraz inne środki ochrony dla swoich pracowników, ale to od nich zależy, czy je nosić. Tego zdania jest Aldi, Co-operative, Lidl, Tesco, Sainsbury's, Marks&Spencer, Iceland czy Asda.

Ruch jednostronny w sklepach ma zapobiec stwarzaniu tłoku i łamaniu zasady dystansu społecznego. (Fot. Getty Images)

"Wdrożyliśmy szereg środków dystansowania społecznego w swoich sklepach, aby wszyscy mogli zachować bezpieczną odległość" - podkreślają szefowie Tesco. "Pracownicy mają dostęp do masek i rękawiczek, jeśli zdecydują się je nosić" - dodają.

Podobnie jest z kupującymi, od których nie wymaga się zakrywania twarzy. "To indywidualny wybór klienta, jeśli nosi on maseczkę, czy nie" - zauważają przedstawiciele sieci Marks&Spencer. Takie samo podejście mają pozostałe sieci supermarketów.

Podczas gdy w Wielkiej Brytanii wychodzenie z kwarantanny potrwa dłużej niż w innych europejskich krajach ze względu na wciąż dużą liczbę zakażeń i zgonów spowodowanych koronawirusem, także na ulicach widać wyraźny podział na zwolenników noszenia maseczek oraz osoby, które czują się bezpiecznie bez nich. 

Sklepy zastosowały się do zaleceń rządu instalując np. przeźroczyste ścianki dzielące sprzedawcę od klienta. (Fot. Getty Images)

Także lekarze podzielili się na zwolenników noszenia maseczek w miejscach publicznych i na tych, którzy ograniczyliby to tylko do koniecznych przypadków (kiedy jest duże ryzyko bliskiego kontaktu z chorym). Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że powszechne noszenie maseczek w sklepach i na ulicach odciąga uwagę od rzeczy ważnych i wprowadza niepotrzebny strach. Zamiast tego zalecają częstsze mycie rąk i używanie żelu antybakteryjnego.

Inni są zupełnie innego zdania i uważają, że noszenie masek pomaga kontrolować epidemię, czego mają dowodzić przykłady krajów azjatyckich, gdzie większość osób nosiła je na co dzień. 

Tymczasem według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), maseczki ochronne powinny nosić:

  • osoby chore na COVID-19;
  • osoby z podejrzeniem infekcji SARS-CoV-2 lub mające objawy, takie jak kaszel czy kichanie;
  • osoby opiekujące się chorymi na COVID-19 lub osobami z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

"Nie ma dowodów naukowych na to, że noszenie masek przez populację na masową skalę przynosi jakiekolwiek korzyści. Wręcz przeciwnie - są dowody, że nieprawidłowe użycie masek wyrządza szkody" - podsumowuje dr Mike Ryan z WHO.

    Komentarze
    • Sad
      23 maja, 18:54

      nikogo jeszcze tak nie poje.... W POLSCE TYLKO TAKIE NAKAZY = MASKI NA RYJ I NA ULICE MOZECIW WYJSC

    • Kiki
      24 maja, 08:32

      Bo Polska to stan umyslu a nie panstwo

    • Pio
      25 maja, 14:27

      Co tam słychać na zmywaku?

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 25.05.2020
    GBP 5.046 złEUR 4.511 złUSD 4.143 złCHF 4.260 zł

    Sport


    Sport

    Reklama