Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Bolesna porażka May w Izbie Gmin. "Twardy Brexit" utrudniony

Bolesna porażka May w Izbie Gmin. "Twardy Brexit" utrudniony
To pierwsza porażka brytyjskiego rządu w głosowaniu dotyczącym zapisów budżetowych od 41 lat. (Fot. Getty Images)
Brytyjska Izba Gmin przegłosowała wczoraj poprawkę do ustawy budżetowej, blokującą próby uzyskania przez rząd uprawnień do wprowadzania niezbędnych korekt w systemie podatkowym w razie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy.
Reklama

Jak podał konserwatywny dziennik "The Telegraph", to pierwsza porażka brytyjskiego rządu w głosowaniu dotyczącym zapisów budżetowych od 41 lat. Za zmianą ustawy zagłosowało 303 posłów; 296 było przeciw.

Poprawka została przygotowana przez Yvette Cooper z opozycyjnej Partii Pracy i poparta przez szereg polityków sprzeciwiających się wyjściu z Unii Europejskiej bez umowy. Swojego poparcia - wbrew pozycji rządu - udzieliło także 20 posłów Partii Konserwatywnej, w tym sześciu byłych ministrów, m.in. Michael Fallon, Justine Greening i Oliver Letwin.

Poprawka została przygotowana przez Yvette Cooper z opozycyjnej Partii Pracy. (Fot. Getty Images)

Po ogłoszeniu wyniku głosowania Cooper napisała na Twitterze, że "pokazuje to determinację parlamentu, by przezwyciężyć podziały, aby zapobiec chaotycznemu i szkodliwemu scenariuszowi bezumownego wyjścia z UE, który zaszkodziłby przemysłowi, policji i bezpieczeństwu".

Odmowa automatycznego przyznania władzy wykonawczej, dodatkowych kompetencji i wymóg uprzedniej zgody parlamentu na wszelkie korekty w prawie podatkowym w praktyce ogranicza pole manewru gabinetu premier Theresy May w razie opuszczenia Wspólnoty bez porozumienia, które postuluje część posłów z eurosceptycznego skrzydła partii rządzącej.

O ile wynik wczorajszego głosowania nie blokuje drogi do opuszczenia UE bez umowy, to jednak sygnalizuje sprzeciw większości posłów wobec takiego rozwiązania.

Komentatorzy spodziewają się, że w kolejnych tygodniach posłowie będą podejmowali kolejne próby wprowadzenia podobnych poprawek do innych ustaw, chcąc utrudnić lub powstrzymać przygotowania na wypadek takiego rozwoju wydarzeń, aby scenariusz taki stał się mniej atrakcyjny.

Wynik głosowania podkreśla także istniejące w Izbie Gmin podziały przed zaplanowanym na środę wznowieniem debaty nad projektem umowy ws. wyjścia z Unii Europejskiej.

W listopadzie rząd w Londynie zakończył negocjacje z Komisją Europejską w sprawie niezbędnego porozumienia, ale nie zostało ono jeszcze przyjęte przez brytyjski parlament. Pierwotnie głosowanie nad tym porozumieniem było zaplanowane na połowę grudnia, ale z obawy przed porażką rządu na dużą skalę zostało przełożone. Według najnowszych planów, odbędzie się ono w przyszły wtorek, 15 stycznia.

 

    Komentarze


    • Tom
      9 stycznia, 10:44

      Wlk. Brytania nie może nie przyjąć tej umowy bo lepszej nie będzie, a twardy brexit nie wchodzi w grę. Jeśli dojdzie do twardego brexitu to wejdą w życie oczywiste bariery we wszystkich dziedzinach życia, które zdewastują brytyjską gospodarkę. Każde negatywne działanie UK w stosunku do EU może się skończyć nałożeniem dodatkowych sankcji na Wlk. Brytanię i traktowanie jej jak Rosji. UE może zablokować działalność brytyjskich instytucji finansowych na terenie UE. Londyn wtedy upadnie, zbankrutuje jak Detroit. Przecież tam nic nie ma oprócz bankierów i pubów, w których mogą zalać pałę po pracy.

    • Rs
      9 stycznia, 15:07

      Życie nie zaczyna się i nie kończy na UK. 100lat temu może i byli mocarstwem które dorobiło się na okradaniu świata w imię wielkich odkryć geograficznych. Łapaniu w sieci niewolników i podkupywaniu rządów. Dziś to zlepek multikulti i pseudodemokracji z fałszywą poprawnoscią politycznością działającą w jedną stronę. Państwo tak bezpieczne, że policja musi chodzić uzbrojona we wszystkie możliwe rodzaje broni.
      Dla mnie mogą nawet otczyć się murem i odciąć od świata. Nie będzie mi ich żal z żadnego powodu. Są inne kraje i większe możliwości. Zawsze można wyjechać.

    • Przemko
      9 stycznia, 20:04

      hue hue. a więc tak - parlament umowy wynegocjowanej przez terezę nie przyjmie. twardy brexit starają się utrudnić. co zostało? no co zostało, smyki???

    • Czytelnik anonimowy
      10 stycznia, 13:06

      Angielscy Dauni.... Powinni drogo zapłacić za upokarzanie. Doznałam na własnej osobie

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 18.03.2019
    GBP 5.020 złEUR 4.299 złUSD 3.788 złCHF 3.784 zł

    Sport


    Reklama