Menu

BBC: Ukraina jest tak blisko, że Polacy są bardzo świadomi zagrożenia

BBC: Ukraina jest tak blisko, że Polacy są bardzo świadomi zagrożenia
Polska zaplanowała rekordowe wydatki na obronność w wysokości 186,6 mld zł w 2025 roku, co stanowi 4,7% PKB. (Fot. MATEUSZ SLODKOWSKI/AFP via Getty Images)
Ukraina jest tak blisko, że Polacy są bardzo świadomi zagrożenia – oceniła dzisiaj BBC, komentując naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Brytyjska stacja przypomniała, że po inwazji Rosji na Ukrainę znacznie wzrosły polskie wydatki na wojsko.

Brytyjska dziennikarka wspomniała, że w ciągu ostatnich lat była świadkiem, jak "dzieci w polskich szkołach brały udział w ćwiczeniach związanych z bezpieczeństwem, bardzo podobnych do tych, które były prowadzane w Kijowie w 2022 roku, tuż przed atakiem Rosji".

BBC podkreśliła, że rosyjskie naloty często koncentrują się na zachodzie Ukrainy, tak jak to było tym razem i czego efektem jest wysyłanie przez Polskę sił powietrznych na granicę, aby monitorować zagrożenie.

"Ale nigdy wcześniej polskie siły niczego nie zestrzeliły. Z tego powodu Ukraińcy często wyrażali frustrację, oskarżając Polskę o nadmierną ostrożność" – czytamy w komentarzu brytyjskiego nadawcy.

Zdaniem Sky News, naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję "uzmysławia, jak blisko krajów NATO jest wojna". Brytyjska stacja dodała, że incydent ten może stanowić "potencjalną eskalację" wojny w Ukrainie. Zdarzenie to jest testem dla Zachodu - dodała, zauważając, że drony wleciały na tyle daleko w głąb polskiego terytorium, że trzeba je było zestrzelić.

"To wygląda jak eskalacja ze strony Moskwy i testowanie reakcji Zachodu, ponieważ wygląda na to, że te drony nie wleciały po prostu nad Polskę, one dostały się na tyle głęboko w głąb terytorium, że zamknięto nawet lotnisko w Warszawie" - napisała BBC na portalu.

Brytyjski nadawca podkreślił, że doszło do tego w czasie, kiedy rosyjskie ataki powietrzne na Ukrainę osiągnęły niespotykaną wcześniej skalę i częstotliwość.

BBC przypomniała, że w miniony weekend rosyjski pocisk uderzył w główny budynek ukraińskiego rządu w Kijowie. Wcześniej trafiony został także budynek British Council i przedstawicielstwa Unii Europejskiej w centrum stolicy Ukrainy.

Czytaj więcej:

Rosyjskie drony nad Polską zestrzelone. Zamknięto lotniska, trwa poszukiwanie obiektów

Kolejny zmasowany atak Rosji na Ukrainę przy użyciu dronów i rakiet

    Komentarze
    • Hi
      10 września, 14:32

      Rosja nawet 10 % ukr nie zajęła ale już będzie atkować POLIN. Śmiechłem...

    • Stek bzdur
      11 września, 08:43

      Ukraina to zbuntowana byla republika, Polska nie byla czescia tego dziadostwa. Komus bardzo zalezy, zeby Polacy sie bali, ze niby my bedziemy nastepni. Nie bedziemy, sa jeszcze republiki baltyckie, gdzie prawie kazdy mowi po rosyjsku. Putin jest bandyta, ale nie idiota. Po co mu Priwislanski Kraj, zeby zepsuc interesy z Europa Zachodnia? Przeciez po upadku Banderlandu biznes poleci jak zwykle.

    • De - PL Raj
      11 września, 16:59

      Nawet u nas w Niemczech ludzie boja sie rozszezenia wojny. Sam nie chcialbym isc na wojne ginac za rzadzacych

    • Janusz z.PGR
      11 września, 19:53

      Przypominam ze Rosja jest jeszcze blizej bo mamy granice z Rosja ..no z Bialorusia co jak.sie Putin uprze to przejdzie ... ze z frontu ru ukr jest 1200 km.do.Warszawy ze 3 lata iRuskie stoja w miejscu a podobno stracili 600 tys zabitych I okaleczonych bez rak itp..I ze nikt nie ma.sposobu na Putina ktory chyba ma.paranoje jak Stalin I strach jakmon ze go ktos odpali

    • $
      12 września, 14:27

      To ukraincy zaczeli w 2014 roku , porąbali siekierami tych ludzi jak kiedyś Polaków , a teraz taki tusk i ten sikorski stoja po ich stronie .

    Dodaj komentarz
    Kurs NBP z dnia 30.09.2025
    GBP 4.8830 złEUR 4.2692 złUSD 3.6315 złCHF 4.5616 zł

    Sport