'Buy one, get one free' deals for unhealthy food banned
The restrictions will apply to supermarkets, larger high street shops and online retailers.
Środek ten był rozważany od lat, ale jego wprowadzenie było odkładane z powodu kryzysu kosztów życia. Ministrowie argumentują, że ograniczenia są ważnym krokiem w walce z otyłością – szczególnie wśród dzieci.
Przepisy zabraniają również promowania darmowych dolewek niektórych napojów w restauracjach i kawiarniach.
Następnym krokiem będzie zakaz reklamowania mniej zdrowej żywności i napojów w telewizji przed godziną 21:00 oraz całkowity zakaz promocji online od stycznia.
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej określił te ograniczenia jako "kluczowy krok" w zapewnieniu dzieciom zdrowego i szczęśliwego startu w życie.
Rząd wprowadził system klasyfikacji określający, które produkty żywnościowe i napoje uznaje się za niezdrowe – oparty jest on na produktach uznanych za mające największy wpływ na otyłość dzieci.
W przypadku napojów obejmuje to słodzone napoje gazowane, takie jak lemoniada czy cola. Jeśli chodzi o żywność, chodzi m.in. o chipsy, słodycze, czekoladę, lody, ciastka, wypieki, paluszki rybne i niektóre pizze.
Wskaźniki otyłości gwałtownie wzrosły w ostatnich dekadach – ponad 1/4 dorosłych i 1/5 dzieci kończących szkołę podstawową jest uznawana za otyłych.
Greg Fell, prezes Stowarzyszenia Dyrektorów Ochrony Zdrowia Publicznego, zaznaczył, że ten krok nie powinien być traktowany jako "cudowne rozwiązanie", ale podkreślił, że jest dawno spóźniony i nie powinien był być opóźniany od 2022 roku.
Wyraził też nadzieję, że sprzedawcy detaliczni zaczną teraz promować zdrowsze produkty, aby zdrowe wybory stały się łatwiejsze i bardziej dostępne.
Podkreślił, że wskaźniki otyłości rosły w bezprecedensowym tempie i obecnie stanowią "główny czynnik" nierówności zdrowotnych, ponieważ osoby w biedniejszych rejonach są prawie dwa razy bardziej narażone na otyłość.
Istnieją dowody, że ograniczenia promocji i sprzedaży niezdrowych produktów mogą przynosić efekty.
Badanie Uniwersytetu w Leeds, opublikowane wcześniej w tym roku, oceniło wpływ jednego z wprowadzonych już środków – zakazu sprzedaży niezdrowych produktów w kluczowych lokalizacjach sklepowych (przy kasach, końcach alejek, wejściach).
Przed wprowadzeniem zakazu, 20 na 100 sprzedawanych produktów było uznawanych za niezdrowe. Po wprowadzeniu – liczba ta spadła do 19. Naukowcy oszacowali, że oznacza to 2 miliony mniej sprzedanych niezdrowych produktów dziennie.
Zwrócono jednak uwagę, że sprzedaż tych produktów spadała już przed wejściem przepisów, a także że wysoka inflacja mogła mieć na to wpływ.
Przez lata lobby przemysłu spożywczego starało się powstrzymać rząd przed wprowadzeniem tych zmian. Jednak niektóre sieci handlowe, takie jak Sainsbury’s i Tesco, już wcześniej wprowadziły podobne ograniczenia.
Walia planuje wprowadzić podobne ograniczenia w przyszłym roku, a Szkocja zapowiedziała, że pójdzie w jej ślady.
Czytaj więcej:
Raport: Niezdrowa żywność generuje dla UK koszty przekraczające 260 mld funtów rocznie
Brytyjscy eksperci: Młodsze dzieci nie powinny pić słodzonych napojów
UK opóźnia wprowadzenie zakazu reklam śmieciowego jedzenia skierowanych do dzieci
Nietypowy apel brytyjskiego rządu do supermarketów. Chodzi o zdrową żywność





























