Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

1 na 4 mieszkańców Londynu "ledwo wiąże koniec z końcem"

1 na 4 mieszkańców Londynu "ledwo wiąże koniec z końcem"
Wielu ludzi codziennie chodzi do pracy, a i tak nie ma na życie. (Fot. Getty Images)
Setki tysięcy pracujących londyńczyków muszą się martwić, czy pieniędzy wystarczy im do 'pierwszego' - wynika z badania przeprowadzonego przez brytyjski związek zawodowy GMB.
Reklama

Ponad 800 000 mieszkańców brytyjskiej stolicy otrzymuje wynagrodzenie niższe niż National Living Wage, czyli minimalna płaca "na przeżycie", która dla Londynu wynosi 10,55 funtów za godzinę. "To 25 proc. wszystkich pracujących londyńczyków" - zaznacza GMB, dodając, że na niskie płace najbardziej narażone są osoby, które pracują w niepełnym wymiarze godzin, kobiety oraz ludzie młodzi.

Niepokojące są również najnowsze dane Department for Work and Pensions. Wynika z nich, że na Wyspach ok. 3 milionów dzieci z rodzin pracujących dorasta w ubóstwie. Zdaniem The National Housing Federation (NHF), która przeanalizowała rządowe statystyki, to efekt cięć zasiłków, rosnących czynszów i kosztów kredytu hipotecznego.

"Z roku na rok w biedę popada coraz więcej pracujących rodzin, które muszą wybierać pomiędzy jedzeniem i ubraniami dla swoich dzieci, a opłaceniem podstawowych rachunków i czynszu" - zauważa dyrektor generalna NHF, Kate Henderson. "Widzimy teraz efekt niskich płac, obniżek świadczeń i kryzysu mieszkaniowego. Brak tanich domów jedynie pogłębia ubóstwo pracujących" - dodaje szefowa The National Housing Federation.

Pomimo tego niepokojącego trendu, konserwatyści z zadowoleniem przyjęli najnowsze dane, zgodnie z którymi stopa zatrudnienia w Wielkiej Brytanii osiągnęła rekordowy poziom. Jak informuje Krajowy Urząd Statystyczny (ONS), liczba bezrobotnych jest o 1,1 mln mniejsza niż w 2010 r., a poziom bezrobocia wśród młodzieży zmniejszył się w tym czasie prawie o połowę.

"Rynek pracy w Wielkiej Brytanii nadal rośnie w siłę, a płace szybują w górę w najszybszym tempie od dziesięciu lat" - zapewna minister ds. zatrudnienia, Alok Sharma.

 

    Komentarze


    • Luiz10
      18 kwietnia, 16:33

      Anglia To Wielka Porażka, lecz i tak pomogła wielu Polakom i nie tylko co umieją urzywac lepiej mózgu..

    • Leon zawodowiec
      18 kwietnia, 17:49

      luiz10 a ty uZywasz ?

    • Niestety tak wlasnie jest
      18 kwietnia, 21:59

      Londyn to straszna drozyzna i smiesznie niskie zarobki! Jesli ktos pracuje na pelen etat i za stawke wyzsza niz najnizsza, a tej pensji wystarczyloby mu zaledwie na czynsz za jakies male mieszkanie to dobrze niestety nie jest..

    • THC
      19 kwietnia, 13:36

      Drogo to ma plebs bez wyksztalcenia i znajomosci jezyka angielskiego. Sprzataczki/sprzatacze, pakowacze, i inni na part time. Wykonywanie takich prac wiaze sie z wysokim ryzykiem, ze dana osoba pojdzie aplikowac o benefity albo working tax, co oznacza, ze musimy placic tax na tych pasozytow. A ile z nich to nauczyciele z polski? huehuehue Spakowani? :P

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 21.05.2019
    GBP 4.904 złEUR 4.306 złUSD 3.862 złCHF 3.824 zł

    Sport


    Reklama