‘False autumn’ in many parts of England
Ziemia w Southwark Park, położonym na południowym wschodzie Londynu, pokryta była w poniedziałek dywanem żółtych liści, wyschniętych na wiór. Taki widok, charakterystyczny raczej dla końcówki października, jest w tym roku częsty w całej Anglii: od hrabstwa Surrey po hrabstwo Northumberland.
Jesienny klimat można już poczuć w ogrodach Wentworth Castle w Południowym Yorkshire. I to dosłownie, bo w okolicy roznosi się zapach jabłek w karmelu. Już teraz wydzielają go opadające liście grujecznika japońskiego. Zwykle da się go wyczuć dopiero w październiku.
Tim Upson z Królewskiego Stowarzyszenia Ogrodniczego przekazał dziennikowi "Times", że zrzucanie liści to powszechnie znany mechanizm obronny, którego drzewa używają, gdy tracą więcej wody niż są w stanie pobrać z gleby. Upson podkreślił jednak, że niepokojący jest fakt, że "fałszywa jesień" w poprzednich latach zdarzała się dużo później, bliżej końca września.
Eksperci rządowi ostrzegli ministrów, że konieczne może być wprowadzenie kolejnych ograniczeń w używaniu wody - napisał w poniedziałek "Times", informując, że może chodzić np. o zakaz mycia samochodów.
Według gazety, powołującej się na źródła rządowe, spośród 31 zbiorników retencyjnych w Anglii i Walii pięć ma "wyjątkowo niski poziom wody", a w kolejnych siedmiu jest on wyraźnie niższy od normy. Najgorsza sytuacja panuje na południowym zachodzie Anglii.
Brytyjskie media od kilku tygodni obiegają zdjęcia pokazujące wpływ upałów na przyrodę. Kościółek w Blackheath na południowych przedmieściach Londynu zwykle stoi na środku błoni pokrytych soczystą, zieloną trawą. Teraz fotografie z dronów pokazują budowlę w środku czegoś, co przypomina step.
"Pustynne skojarzenia" przywodzą też na myśl np. fotografie z jednego z najsłynniejszych ogrodów Anglii. W Wisley, w hrabstwie Surrey, deszcz nie spadł od dwóch miesięcy.
Susza obejmuje niemal 3/4 obszaru Anglii i całą Walię. W Anglii strefą suszy objęto 45 mln osób, z kolei 27 mln mieszkańców jest objętych ograniczeniami w zużyciu wody.