Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Razem przy jednym kociołku sera

Razem przy jednym kociołku sera
Serowe fondue to świetna przekąska, kiedy spotykamy się w gronie znajomych. (Fot. Getty Images)
Fondue serowe, danie wywodzące się ze Szwajcarii, które królowało na przyjęciach na Zachodzie w latach 70., znów wraca do mody. Ten prosty przysmak daje satysfakcję, że sami go przyrządziliśmy. Co więcej, zebranie się wokół bulgoczącego sera w garnku jednoczy biesiadników.
Reklama

Sery pokrojone w kostkę roztapia się w winie na średnim ogniu i okrasza przyprawami. Danie przygotowuje się w kamionkowym kociołku lub innym o grubym dnie. Kociołek z fondue stawia się na podgrzewaczu. I wtedy zaczyna się najlepsze! Biesiadnicy nabijają na swój widelec kostkę chleba i maczają ją w masie serowej.

Zdaniem psychologa Charlesa Spence’a, ta potrawa świetnie pasuje do naszych czasów, kiedy w kuchni staramy się robić wszystko samemu. Zanurzenie łyżki w serowej masie daje nam złudzenie, że sami przygotowaliśmy to danie, dzięki czemu smakuje nam ono bardziej – wyjaśnia w artykule opublikowanym w "International Journal of Gastronomy and Food Science”.

Fondue smakuje wszędzie - nie tylko w domu! (Fot. Getty Images)

Już wcześniej norwescy naukowcy dowiedli, że na pozytywny ocenę smaku przez konsumenta wpływ ma to, że sam przyrządził potrawę. Nawet, jeśli gotowanie ogranicza się wyłącznie do mieszania potrawy, to i tak domorosły kucharz ocenia danie, jako smaczniejsze.

Zebranie się wokół bulgoczącego sera w garnku ma też funkcję terapeutyczną. Zbliża do siebie biesiadników, zachęca do rozmowy. Psycholodzy zgodni są w tym, że jedzenie nie służy nam jedynie do zaspokojenia potrzeb fizjologicznych.

Co ciekawe, wystarczy, że podczas posiłku obok nas jest chociaż jedna osoba, a nasze spożycie wzrośnie o 35 proc. w porównaniu do tego, ile zjedlibyśmy samotnie. A gdy przy stole siedzi większa grupa, ten wskaźnik wzrasta do 75 proc.

Pracujący na Uniwersytecie Oksfordzkim Charles Spence, stworzył dyscyplinę naukową nazywaną "gastrofizyką”. Bada nasze zachowania przy jedzeniu odnosząc się psychologii i wiedzy o układzie nerwowym. W Polsce ukazała się jego książka "Gastrofizyka”.

 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.08.2019
GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

Sport


Reklama