Prosty trik żywieniowy, który zmienia wszystko!
Istnieją rekomendacje mówiące, że powinno się jeść poszczególne produkty z talerza, w kolejności: warzywa, mięso, ziemniaki i na koniec owoce, dla lepszej sytości i niższej glikemii.
80% konsumentów nie potrafi uszeregować produktów w rekomendowanej kolejności ich prawidłowego spożywania. Na pierwszym miejscu warzywa uszeregowało poprawnie tylko 17% badanych. Na drugim miejscu mięso wskazało 21% badanych. Na trzecim miejscu ziemniaki zaznaczyło 16% badanych.
Najwięcej badanych - 44%, wykazało poprawną kolejność spożywania owoców, jako ostatniego produktu z wymienionych. Oznacza to jednak, że - nie wiemy, jak kończyć - nawet w tym przypadku aż 56% osób umieściło owoce niepoprawnie lub nie wybrało ich w ogóle.
(Fot. Getty Images)
21% badanych uważa, że kolejność spożywania produktów z talerza nie ma znaczenia. A 16% jest zdania, że kolejność ma znaczenie, ale jej nie zna. Zdaniem ekspertów ma znaczenie, a brak owoców w codziennych posiłkach jest jednym z największych wyzwań żywieniowych.
Jak zauważa dietetyk Iwona Zmysło, wyniki badania potwierdzają obserwacje z pracy z pacjentami. "Zalecenia te są dla większości osób mało znane lub trudne do zastosowania w praktyce" - zauważa. Jednocześnie podkreśla, że na obecnym etapie ważniejsze jest budowanie podstawowych nawyków, takich jak zwiększenie spożycia warzyw i owoców, a dopiero później wprowadzanie bardziej zaawansowanych elementów, takich jak kolejność jedzenia.
Nie oznacza to jednak, że temat jest marginalny. Wręcz przeciwnie - jak przekonuje dietetyk Justyna Marszałkowska-Jakubik, to przykład drobnej zmiany, która może przynieść realne efekty. "Zacznij posiłek od warzyw, potem sięgnij po białko, a na końcu po produkty skrobiowe" - tłumaczy. Taka sekwencja pomaga spowolnić wchłanianie glukozy, poprawia sytość i ogranicza skoki cukru we krwi, co ma znaczenie zarówno dla osób z insulinoopornością, jak i tych dbających o masę ciała.
Właściwa kolejność to prosty i bezkosztowy patent na lepszą sytość i niższą glikemię poposiłkową. Niestety 80% Polaków nie potrafi uszeregować produktów w kolejności ich prawidłowego spożywania. Ma to zapewne wpływ na skalę otyłości, epidemię cukrzycy, insulinooporności i narodową skłonność do poposiłkowej drzemki, zamiast spaceru.





























