Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Odwołali wystawę urzędnika-widmo

Odwołali wystawę urzędnika-widmo
Praca była, ale nie było urzędnika... (Fot. Thinkstock)
Ratusz w Walencji, we wschodniej Hiszpanii, odwołał zaplanowaną w jednym z miejskich budynków wystawę urzędnika-widmo. Mężczyzna pobierał pensję dyrektorską przez ponad dekadę, choć nie pracował.
Reklama

Władze Walencji przyznały, że zaplanowana na drugą połowę lutego wystawa prac Carlesa Recio miała odbyć się z inicjatywy jednej z powiązanych z miastem organizacji. Ekspozycję zamknięto jednak krótko przed jej inauguracją.

Wystawa fotograficzna Recio miała odbyć się pod dwoma nazwami: "Miłość ku Walencji" oraz "Prace człowieka, który nigdy nie pracował".

O ile autor wystawy twierdzi, że decyzja ratusza w Walencji jest "próbą cenzury" jego aktywności zawodowej, o tyle włodarze hiszpańskiego miasta uważają, że organizacja ekspozycji miała służyć "oczyszczeniu wizerunku" nieuczciwego urzędnika, który przez ponad 10 lat nie pracował, choć pobierał wynagrodzenie. W sierpniu ub.r. mężczyzna został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

W styczniu ub.r. Carles Recio, ówczesny dyrektor archiwum miejskiego w Walencji został przyłapany na oszukiwaniu urzędu. Ustalono, że od ponad dekady pojawiał się w nim, lecz nigdy nie pracował.

Śledztwo potwierdziło, że urzędnik pojawiał się w archiwum miejskim jedynie po to, aby zarejestrować się w elektronicznym spisie obecności i wyjść z pracy.

Recio, choć figurował wśród zatrudnionych w strukturach miasta, to nigdy nie pracował w archiwum miejskim. Nie znał go żaden z pracowników urzędu, a lista wykonanych przez dyrektora zadań w ciągu dekady była pusta.

Jak potwierdzili strażnicy archiwum miejskiego w Walencji, dyrektor pojawiał się codziennie na krótko przed 7:30, aby odbić w czytniku przy wejściu swoją legitymację, a następnie wyjść. Wracał na krótko przed zamknięciem urzędu o 16:00, aby ponownie "odbić" elektroniczną kartę obecności.

Szef archiwum, którego roczna pensja przekraczała 50 tys. euro, potwierdził, że od 10 lat nie pracował w budynku urzędu. Przyznał, że nigdy nie miał w nim też sekretarki, ani komputera. Twierdził natomiast, że wykonał wiele ważnych zadań poza siedzibą archiwum.

"Realizuję powierzone mi zadania poza terenem urzędu. Nie mogę ujawnić, co robiłem poza biurem, gdyż charakter mojej pracy jest poufny" - tłumaczył się urzędnik-widmo. 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.09.2018
GBP 4.841 złEUR 4.291 złUSD 3.670 złCHF 3.799 zł

Sport


Reklama