Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Małgorzata Ohme: Dzieci, idźcie na wagary!

Małgorzata Ohme: Dzieci, idźcie na wagary!
Warto czasami zrobić coś "złego". (Fot. Getty Images)
Wydawać by się mogło, że rodzice tego święta nie popierają, a jednak... Jak przekonuje Małgorzata Ohme - psycholog, ale i mama - warto iść na wagary, bowiem uczą one odwagi życiowej. Czwartek, pierwszy dzień wiosny, to także tradycyjny dzień wagarowicza.
Reklama

Pierwszy dzień wiosny to doskonała okazja do tego, aby urwać się z lekcji - nawet, jeśli jest się przykładnym uczniem - zwłaszcza, że dziś przypada dzień wagarowicza. O podejście do wagarów zapytano Małgorzatę Ohme, psycholog, a prywatnie - mamę dwójki dzieci. Co ciekawe, Ohme nie krytykuje tego zwyczaju, wręcz zachęca do jego świętowania.

"Dzieci, idźcie na wagary. Niech ten zwyczaj nie zanika. Wagary są super, bo uczą nonkonformizmu. Uczą tego, że są takie sytuacje, kiedy trzeba się wyłamać z systemu, że trzeba wyjść ze strefy komfortu, że warto zaryzykować, choć ktoś się wkurzy i nauczyciele wstawią uwagę. I super, takie jest życie. Jeśli będziesz tylko pod linijkę, tak naprawdę przestaniesz się rozwijać i opuści cię odwaga życiowa" - przekonuje Ohme.

Co ciekawe, Ohme wyznaje taką zasadę nie tylko jako psycholog, ale też jako mama.

"Mój syn 16-letni wybiera się na wagary. Natomiast moja 13-letnia córka, nie ma w sobie zbyt dużego luzu i jest najlepszą uczennicą, siedzącą w pierwszej ławce. Mimo to zachęcamy ją i mówimy: Klara, wyluzuj; Klara, zrób coś złego, spraw, żebyś dostała wreszcie jakąś uwagę do dzienniczka (śmiech). Także ona wagary będzie świętować w ten sposób, że jednak pójdzie do szkoły na matematykę, bo akurat ma klasówkę" - opowiada.

Niegdyś dziennikarka Anna Kalczyńska - która była wzorową uczennicą, nie tylko, jeśli chodzi o oceny, ale też o zachowanie - wyznała, że wagary to również nie był jej styl. A co, jeśli cała klasa szła świętować pierwszy dzień wiosny? "To oczywiście, że szłam razem z nimi (śmiech). Aż taką prymuską nie byłam. Zdarzały się wagary, ale to dopiero w liceum, w jakiejś drugiej klasie. Natomiast wagarowaliśmy w sposób kontrolowany, czyli tak, żeby nigdy nie zahaczyć o dopuszczalny limit" - dodała.

 

Komentarze


  • Czytelnik anonimowy
    21 marca, 22:28

    Niech młodzież zakłada rodziny i robi dzieci , bowiem wczesne usamodzielnienie się uczy odpowiedzialności

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 19.04.2019
GBP 4.948 złEUR 4.280 złUSD 3.805 złCHF 3.756 zł

Sport


Reklama