Czy ryby w puszce są zdrowe? Naukowcy obalają mity...
Ryby w puszce, mimo że często kojarzą się z biwakami, stanowią dziś wartościowy element codziennej diety Polaków. Aż 44% badanych uważa je za równie wartościowe jak świeże ryby, doceniając także ich zdrowotne walory, łatwość w przechowywaniu i przygotowywaniu.
Według badań, ryby w puszce kojarzą się współczesnym konsumentom głównie z długim terminem przydatności do spożycia, łatwym przechowywaniem, wygodą i łatwością przygotowania. Ponad 8 na 10 osób uważa je za prosty sposób na szybki posiłek.
Niewielka zawartość witamin i składników odżywczych to jeden z najbardziej rozpowszechnionych stereotypów o rybach w puszkach. Badania pokazują jednak, że już 62% Polaków postrzega te produkty jako zdrowy element codziennej diety. 72% Polaków uważa je za cenne źródło omega-3, a 66% jako produkt wysokobiałkowy.
"Warto zwrócić uwagę, że ryby w puszcze są cennym produktem z psychodietetycznego punktu widzenia. Ludzie mają tendencję do wybierania rozwiązań łatwych i szybkich, stąd ogromna popularność żywności wysokoprzetworzonej, gotowej do bezpośredniego spożycia. Ryby w puszkach również są prostym posiłkiem, ale w przeciwieństwie do produktów wysokoprzetworzonych, są zdrowe i pełne wartości odżywczych" - zauważa dr Damian Parol, doktor nauk o zdrowiu, dietetyk i psychodietetyk.
Mimo szerokiej wiedzy o korzyściach zdrowotnych ryb, wielu Polaków nadal nie ma pewności co do bezpieczeństwa ryb dostępnych na rynku. Obawy o potencjalne zanieczyszczenia ryb w puszce zgłasza 46% respondentów - podobnie jak w przypadku ryb świeżych (49%).
Połowa badanych nie wie, czy produkty z kategorii ryb w puszkach mogą zawierać metale ciężkie czy dużą ilość substancji konserwujących. Jak tłumaczą eksperci, w rzeczywistości pojawiające się obawy nie znajdują podparcia w faktach.
"Główną ochroną dla konsumentów są restrykcyjne przepisy - wszystkie surowce rybne sprzedawane w Unii Europejskiej są dokładnie badane i muszą spełnić restrykcyjne wymogi dotyczące poziomu zanieczyszczeń, w tym metali ciężkich. Nie należy się również bać substancji konserwujących - długi termin przydatności do spożycia nie wynika z zawartości chemicznych dodatków, a procesu produkcji, który obejmuje sterylizację i hermetyczne zamknięcie. Utarte określenie konserwa w rzeczywistości nie ma związku z zawartością konserwantów. Sam proces konserwacji zabezpiecza wartości odżywcze" - wyjaśnia Danuta Łukaszewicz, manager ds. żywnościowych regulacji prawnych w firmie Graal.