Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Chaos – Refleksja – Obraz

Inspiruje kamień, inspiruje wszystko. Każdy malarz ma inną wrażliwość, inne podejście. Marta porównuje malowanie do pisania opowiadań...
Reklama



13 sierpnia o godzinie 17:00 w restauracji Camel & Artichoke w okolicach Waterloo otwarta została wystawa prac dwóch polskich malarek Marty Chojnackiej oraz Katarzyny Rymarz.

Obie są absolwentkami wydziału Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Kasia (27 lat) i Marta (26 lat) do Londynu przyjechały w 2004 roku. Obie należą też do grupy artystycznej Kalamarsada, która powstała jeszcze w Polsce, a reaktywowana została już w Wielkiej Brytanii w 2006 roku.

Na pytanie, dlaczego Londyn, a nie na przykład Paryż odpowiadają, że to głównie ze względu na język angielski, którego podstaw uczyły się kiedyś w szkole.
Uważają, że mimo, iż w Polsce jest miejsce dla malarzy, jednak jest im w tym kraju niezwykle trudno. – Londyn ma tę zaletę, że spotyka się tutaj „cały świat”. Jest to na równi męczące jak i inspirujące – mówi Marta. W obu artystkach tkwi dusza podróżnicza. Marzą o wystawieniu swoich prac w innych miejscach w Europie.

Docierają do nich historię o Polakach, którym się nie udało lub o takich, którym już nic się nie chce. Kasia mówi, że odróżnia je od nich chęć walki: żeby robić to, co się naprawdę kocha. Proces twórczy to – jak opowiada Kasia – najpierw chaos, petem refleksja, moment zawieszenia, w końcu obraz. Często to zależy od danej pracy. Marta dodaje: – Kiedy powstaje abstrakcja, malarz siada i po prostu maluje. Kiedy zaś chce przedstawić konkretne uczucie, to tak naprawdę ten obraz najpierw powstaje w jego głowie.

Inspiruje kamień, inspiruje wszystko. Każdy malarz ma inną wrażliwość, inne podejście. Marta porównuje malowanie do pisania opowiadań. – Maluję i czasem okazuje się, że obrazy układają się w jakąś całość, cykl.

Żeby zaistniał obraz, potrzebne są ekspresja, kolor, inspiracja, obserwacja i twórcza kreacja – wylicza Kasia – Niezależnie od kolejności czy natężenia tych czynników, wszystkie muszą się pojawić.

Malarki uważają, że jest ogromne zapotrzebowanie na istnienie pop-kultury, czyli takiej, która podoba się masom, jednak one same nie chcą być jej częścią. Ważniejsze dla nich jest rozwijanie siebie. Obie wiedzą, że ich obrazy mogą być odczytane różnie, bo nie mają możliwości odpowiedzieć na pytanie, „co artysta miał na myśli”. Jednak uważają, że odbiorca sam powinien mieć szansę na interpretacje danego obrazu.

Na pytanie, jakie to uczucie spełniać swoje marzenia, mówią, że to dopiero są maleńkie pragnienia. Lecz kiedy cała wystawa nabrała kształtu, ktoś zgodził się sponsorować drinki a restauracja po miesiącach wydeptywania sobie ścieżek w końcu przystała na wystawienie prac Kasi i Marty, krzyczały z radości. Gościnnie na wystawie swoją muzykę zaprezentowała Ula Galle, która tworzy kompozycje eksperymentalne, przestrzenne, inspirowane często muzyką klasyczną. Specjalnie na wystawę przygotowała kompozycję „The beginnig”.

***
Wystawę zobaczyć można do 23 września w Londynie,
121 Lower March
Waterloo SE1 7AE

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena:

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 14.12.2018
GBP 4.794 złEUR 4.302 złUSD 3.809 złCHF 3.820 zł

Sport


Reklama