Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Typy Polaków w Wielkiej Brytanii

Typy Polaków w Wielkiej Brytanii
Są i tacy, którzy nie przyznają się do swojego pochodzenia i chcą być bardziej brytyjscy od Brytyjczyków... (Fot. Thinkstock)
Kate, czyli Kasia, chichocze głośno na lotnisku i przechwala się zakupami w Primarku, a będąc w Polsce opowiada wszystkim o cudownej Wielkiej Brytanii, zarobkach i znajomych z każdego krańca świata...
Reklama

Polacy w Wielkiej Brytanii to istny przekrój społeczeństwa, które mieszka w Polsce. Są tu: wykształceni, tak zwane normalne rodziny, przestępcy, nacjonaliści, bezdomni, karierowicze, krętacze, bogaci, uczciwi i biedni. Jednak Polak w Wielkiej Brytanii to zawsze „okaz modyfikowany“. Nie mam tu na myśli nic złego. Wszyscy jesteśmy w pewnym sensie odmienieni emigracją.

Starzy wyjadacze
Pokolenie mające +40 lat, bezzębne Mariany, Halinki wystrojone w futra. Oni pamiętają czasy lat osiemdziesiątych, kiedy to przyjechali za chlebem do Londynu i zdążyli „się ustawić“. Język angielski nie jest perfekcyjny, lecz mają już „akcent“ i brak im polskich słów podczas rozmowy. Tacy często są landlordami, „szefami“ prac „na czarno“, wszystko wiedzą, doradzą, znają tricki „jak wyciągnąć pieniądze od królowej“ i chętnie się nimi podzielą.

John i Kate
Nie przyznają się do swojej narodowości. Publicznie nie posługują się językiem polskim, udają, iż pochodzą na przykład z Czech czy Holandii. Przedstawiając się zmieniają swoje imię na angielski odpowiednik, mówiąc po angielsku wymuszają akcent, by nie brzmieć jak Polak. Kate, czyli Kasia chichocze głośno na lotnisku i przechwala się zakupami w Primarku, a będąc w Polsce opowiada wszystkim o cudownej Wielkiej Brytanii, zarobkach i znajomych z każdego krańca świata. Obowiązkowo umawia się tylko z obcokrajowcami, Rodacy to obciach, więc unika znajomości z Polakami.

John wynajmuje mieszkanie, a nie pokój z Polakami. Wieczorami uczy się angielskiego, w metrze spotkasz go czytającego „The Independent“.

Polak przez duże „P“
Taki nie potrzebuje znajomości języka angielskiego. Otacza się Polakami, robi zakupy w polskich sklepach, ogląda polską telewizję. Narzeka na obcokrajowców - i gdyby tylko mógł, to żądałby, aby Anglicy przymusowo uczyli się języka polskiego.

Taki „Polak“ będzie narzekał na małe zarobki, ale nie pójdzie do lepszej pracy, bo tam trzeba znać język... a po co mu on? Przecież on jest Polakiem. Wszelkie sprawy urzędowe załatwia przez polskiego księgowego, któremu woli zapłacić dwie dniówki, niż w końcu nauczyć się języka używanego w kraju, w którym przebywa. „Polacy“ pracują często „na czarno“, a jeszcze częściej narzekają na brak wypłaty.

Patrioci
Kochają swój kraj, chodzą z orzełkiem na piersiach, głośno narzekają na odmienne rasy, religie. W kółko zaznaczają, jak bliska jest im Polska, jednak są w Wielkiej Brytanii, bo „sytuacja ich zmusiła“. Patrioci często mają zatargi z lokalną społecznością, grupą muzułmanów, sąsiadami o odmiennym kolorze skóry. Sprawiają wrażenie cierpiących na obczyźnie Polaków, którzy muszą znosić zachowania obcokrajców.

Wspierają polski rząd, są za zakazem obecności emigrantów w Polsce, jednocześnie sami nie czują się emigrantami gorszego sortu w Wielkiej Brytanii i zaznaczają, że bez Polaków państwo brytyjskie „by zginęło“.

Sezonowiec i Zbieracz liczą tylko funty... (Fot. Thinkstock)

Sezonowiec
Przyjeżdża najczęściej do Londynu, gdyż tu najłatwiej o tak zwaną pracę sezonową. Jest mu wszystko jedno, czy będzie pracował na zmywaku, czy sprzątał pokoje w hotelu, czy też podawał jedzenie w podrzędnym barze. Jak najniższym kosztem wynajmie pokój lub spróbuje pomieszkać „za darmo“ u znajomych, będzie żywił się konserwami, do pracy jeździł autobusem, nie metrem (bo taniej) i wróci do Polski po 2-3 miesiącach z odłożonymi funtami.

Zbieracz
Podobny do sezonowca, jednak notorycznie pojawia się w Wielkiej Brytanii. A to, żeby na studia dla dziecka odłożyć, a to na dom, a to na samochód, a to na wakacje. Funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak „Sezonowiec“. Za każdym razem mówi, że przyjechał tu ostatni raz, jednak zawsze wraca, wiedząc, że zarobki w Polsce nie pozwolą mu na odłożenie pieniędzy, które zdobędzie tutaj.

Zarządca
Taki „liznął“ języka angielskiego znacznie więcej niż jego znajomi. Dlatego też w końcu zostaje „superwajzerem“, kierownikiem sklepu i tak dalej. Polacy pracujący dla niego często go wręcz nienawidzą. Oczywiście mają ku temu swoje powody, gdyż „Zarządca“ bywa bezitosny dla Rodaków i wykorzystuje swoją pozycję, do pokazywania „tym gorszym“ jaka władza jest w jego rękach.

Na szczęście wielu „Zarządców“ to również po prostu na tyle „ogarnięci“ ludzie, że po prostu wykorzystali swoje dobre cechy, wykształcenie i udało im się ciężką pracą wyjść poza stereotyp typowego emigranta.

Uciekinier
Ukrywa się przed polskim prawem, rodziną, żoną, lub wierzycielami. Uciekł do Wielkiej Brytanii i najczęściej podejmuje pracę „na czarno“, by ukrywać się przed namierzenim. Bywa, że takie osoby poszukiwane są przez Internet przez rodziny, choć w rzeczywistości nie zaginęli, lecz chcieliby za takich zostać uznanymi. Uciekinierzy to przeważnie samotnicy, ewentualnie trzymają się z ludźmi będącymi w podobnej sytuacji.

Normalni
Polacy-emigranci to często po prostu zwykli ludzie, pracujący, płacący podatki, żyjący dobrze z sąsiadami i lokalną społecznością. Zakładają tu rodziny, jeżdżą na wakacje, kłócą się i kochają, dbają o dzieci, nie łamią prawa. Taki odpowiednik zwykłego polskiego obywatela w Polsce, tyle że na obczyźnie.

* Typy Polaków, które przedstawiłam, to luźny, subiektywny i żartobliwy opis nas w Wielkiej Brytanii, dlatego Czytelniku nie bierz  zbytnio do siebie powyższych treści.

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.65 / 71

Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.07.2019
GBP 4.721 złEUR 4.248 złUSD 3.787 złCHF 3.857 zł

Sport


Reklama