Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

"Rodzice, odczepcie się od karier zawodowych millenialsów!"

Rodzice: pozwólcie dzieciom rozwijać skrzydła kariery. (Fot. Thinkstock)
Chodzenie od firmy do firmy z CV w ręku, dzwonienie co kilka dni z pytaniem o swoją kandydaturę, kupowanie rekruterowi kawy - te dawne sposoby na zdobycie wymarzonej pracy już nie działają - ostrzegają doradcy. Rodzice udzielający millenialsom porad co do szukania zatrudnienia robią więcej złego niż dobrego.
Reklama

"Rodzice: wasze porady, jak szukać i utrzymać zatrudnienie są złe. Są bardzo złe. Są przestarzałe i przynoszą więcej złego niż dobrego. Jeśli kochasz swoją dorosłą latorośl i chciałbyś, by odniosła sukces – musisz natychmiast odpuścić” - apeluje Alison Green, konsultantka i autorka popularnego bloga Ask a Manager.

Specjalistka ostrzega, że pewne taktyki, które sprawdzały się dekady temu, dziś dają odwrotny skutek. I wylicza niektóre z nich:

Kwestia CV

Rodzice mówią: Wiesz, co powinieneś zrobić? Weź ładny papier, wydrukuj CV i wyślij. Albo jeszcze lepiej idź i osobiście wręcz je szefowi!

Green radzi: Dawniej taka taktyka robiła wrażenie, ale dziś już nie trzeba osobiście aplikować o pracę. Po pierwsze, prawie wszystkie formularze są dziś udostępniane online. Fizyczne dokumenty jak CV czy list motywacyjny, wymagają skanowania. Nikt tego dla ciebie nie zrobi. Rekruterzy oczekują, że złożysz aplikację przez internet, używając systemu firmy. Przychodzenie z dokumentami w ręku jest staroświeckie. Jest od tego kilka wyjątków, na przykład restauracje, ale jednak większość rekrutacji odbywa się drogą elektroniczną.

Po drugie, nabory przyciągają dziś o wiele więcej kandydatów niż kiedyś. Prawdopodobnie jest tak dlatego, że o wiele łatwiej jest złożyć podanie przez internet, niż wysyłając je pocztą. Tym bardziej zatem rekruterzy, którzy otrzymują setki zgłoszeń, naprawdę nie chcą się zajmować przypadkowymi kandydatami przychodzącymi osobiście i oczekującymi, że ktoś z nimi porozmawia. Taka metoda zajmowałaby mnóstwo czasu. Pracodawcy mają własne systemy sprawdzania aplikacji i nie chcą, by ktokolwiek je omijał.

Przypominanie się

Rodzice mówią: Przypominasz się? Zadzwoń jeszcze raz!

Green mówi: Pokazywanie zaangażowania, by zrobić wrażenie na rekruterze poprzez dzwonienie co kilka dni z pytaniem o swoją aplikację, czy próby kupienia menadżerowi kawy – to po prostu już się nie sprawdza. Wręcz przeciwnie – na większość pracodawców działa to odstraszająco i potrafi być naprawdę frustrujące.

Przecieranie szlaków

Rodzice ingerujący w karierę dzieci mogą przeoczyć obszary, w których naprawdę mogliby pomóc. (Fot. Thinkstock)

Rodzice mówią: Tyle zarabiasz? Jako asystentka? Czy zdajesz sobie sprawę, ile masz pożyczek?

Green mówi: Dziś mało kto rozumie, jak trudno jest świeżo upieczonym absolwentom znaleźć pracę w zawodzie i jak często trzeba zaczynać od najniższych stanowisk.

Rodzice, którzy widzą swoje dzieci wykonujące niskopłatne prace i nie zdają sobie sprawy, że to w końcu doprowadzi do lepszego stanowiska w dziedzinie, którą dziecko sobie wymarzyło, czasami panikują i próbują na siłę je przekierować na inną ścieżkę.

Słyszę też, że rodzice naciskają na dobre wyniki w szkole, wierząc, że dzięki temu pociecha zapewni sobie lepszy start w życiu. Tymczasem nie zdają sobie sprawy, że wysokie wykształcenie może wręcz utrudniać szukanie pracy, jeśli dana dziedzina nie wymaga szczególnej edukacji.

Więc co teraz?

Rodzice mówią: Dobrze, odpuszczam. Ale jaki masz plan?

Green mówi: Naprawdę, najlepszym sposobem wykazania entuzjazmu i zdolności do pracy jest posiadanie CV z historią osiągnięć, jakich szuka pracodawca oraz napisanie spersonalizowanego, zaangażowanego listu motywacyjnego, który naprawdę pokazuje, że jesteś idealnym kandydatem. To nudna odpowiedź, ale ten sposób naprawdę działa, przynajmniej u dobrych pracodawców.

Nie wtrącaj się!

Rodzice! Odczepcie się od szukania pracy przez Wasze dzieci.

Green mówi: Może to brzmi jak oczywistość, ale pracodawcy naprawdę często się spotykają z rodzicami, którzy ingerują w kariery swoich dzieci. Dzwonią, by umówić rozmowę kwalifikacyjną dla doskonale funkcjonującego dorosłego dziecka, wtrącają się w negocjacje pensji, albo dzwonią i piszą, gdy ich cenna latorośl nie została przyjęta.

***

W źle pojmowanych próbach pomocy, wielu rodziców niechcący niszczy zdolność synów czy córek do samodzielnego zrobienia kariery. Co więcej, to niezdrowe angażowanie się w życie zawodowe pociechy uniemożliwia rodzicom wsparcie w obszarach, w których faktycznie mogliby być pomocni.

Według specjalistów, wtrącanie się matek i ojców w życie zawodowe dzieci pogłębiło się podczas recesji, po 2000 roku. Z 727 pracodawców przepytanych przez badaczy z Michigan State University 31% spotkało się z aplikowaniem rodziców o pracę w imieniu latorośli. Według danych z 2007 roku, 15% kolejnych respondentów doświadczyło skarg od rodziców, że ich dziecko nie zostało przyjęte, z 9% opiekunowie próbowali negocjować pensję, a do 4% przyszli na rozmowę z dorosłą pociechą.

W badaniu z 2016 roku, przeprowadzonym przez agencję OfficeTeam, menadżerowie zgłaszali sytuacje, w których rodzice pytali o możliwość przyjścia z pociechą na rozmowę, przynosili potencjalnym pracodawcom ciasta albo dzwonili do rekrutera w sprawie pracy, zachwalając latorośl.

"Żaden pracodawca nie uważa, że to jest w porządku. Warto zauważyć, że większość millenialsów poszukujących pracy nie chce, by rodzice angażowali się w ich karierę” - podkreśla Green.

Słowa specjalistki potwierdza wynik globalnego badania firmy PwC, z którego wynika, że tylko 6% amerykańskich świeżo upieczonych absolwentów ma ochotę wysłać opiekunom kopię listu motywacyjnego, a tylko 2% młodych pracodawców życzy sobie, by ich rodzice mieli wgląd z opinię z pracy.

"Większość pracodawców szuka ludzi, którzy potrafią mówić za siebie i załatwiać swoje sprawy. Jeśli rodzic kontaktuje się z pracodawcą, to w jego oczach robi z kandydata dziecko” - podsumowuje Casey Newton, redaktor pisma "Verge”.

Na podstawie: https://work.qz.com "Parents of millennials are too involved in their kids' careers"

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.5 / 2

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 21.08.2018
GBP 4.795 złEUR 4.310 złUSD 3.737 złCHF 3.785 zł

Sport


Reklama