Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Na czym oszczędzają tanie linie lotnicze?

Na czym oszczędzają tanie linie lotnicze?
Ryanair - największa tzw. "tania linia" w Europie, budząca też szereg kontrowersji... (Fot. Getty Images)
Największe kontrowersje zdaje się budzić fakt oszczędzania na paliwie, co niejednokrotnie stało się skandalem na skalę europejską.
Reklama

W erze wielkiego powodzenia tanich linii lotniczych trwa batalia o coraz większe cięcia kosztów. Każda, nastawiona na jak największe zyski firma podniebnych przejażdżek korzysta z podobnego schematu działania, który ma zapewnić możliwie jak najniższe ceny dla potencjalnych klientów i jednocześnie jak największe zarobki dla przewoźnika.

Ciaśniej = taniej

W liniach lotniczych zazwyczaj mamy podział kabiny pasażerskiej na klasy. W zależności od standardu i komfortu podróży klient ma możliwość zakupu biletu na przykład na lot w klasie ekonomicznej lub klasie biznes. Różni się to ilością i jakością posiłków, napojów, wielkością przestrzeni, a nawet - nie ma co kłamać- jakością obsługi. W przypadku tanich przewoźników nie liczmy jednak na jakikolwiek darmowy posiłek czy napój.

Miejsce na nogi? Trochę ciasno... (Fot. Thinkstock)

Jednak tanie linie lotnicze odeszły od takiego podejścia do konsumentów. Zamawiając poszczególne samoloty, stosują zasadę możliwie jak największej ilości siedzeń (oczywiście w granicach bezpieczeństwa). Stąd też lokowanie siedzeń 3x2 nie budzi zdziwienia. Niemal przywykliśmy do szturchania się nawzajem podczas lotu, w zamian za przyzwoitą cenę podróży z punktu A do punktu B.

Czyli - przewoźnik tnie koszty zabierając więcej osób na pokład, a klienci sa zadowoleni, bo generalnie warunki lotu nie robią na nich większego wrażenia, jeśli w grę wchodzi kurs długości 2 godzin.

Pasażerowie budżetowych linii lotniczych przywykli także do bagażu podręcznego usytuowanego pod siedzeniem, drogiego wykupu bagażu rejestrowanego oraz restrykcyjnego podejścia do każdego dodatkowego kilograma.

Bezpośrednia sprzedaż biletów

Wielkie firmy tanich przewoźników kompletnie zrezygnowały z biur i pośredników sprzedaży biletów, co pozwala na kolejne cięcia kosztów. Nie muszą ponosić wydatków na utrzymywanie kolejnych pracowników i budynków, gdyż klient sam zobowiązany jest wykupić za pośrednictwem Internetu bilet, a także go wydrukować.

Do tego dochodzi również problem z komunikacją między pasażerem a liniami lotniczymi - najczęściej kontakt możliwy jest jedynie dzięki wykonaniu kosztownego telefonu na infolinię.

Karta pokładowa musi być wydrukowana, co też spotkało się z wieloma reakcjami negatywnymi wśród zapominalskich pasażerów. Oczywiście w takiej sytuacji kartę pokladową można wydrukować na lotnisku - to nas będzie jednak słono kosztować. Podobnie jest w przypadku zmiany nazwiska, terminu lotu itd.

Wykorzystywanie maszyny do maksimum

Każdy samolot znajdujący się pod szyldem tanich linii lotniczych musi na siebie zarabiać. Co za tym idzie?

Jak na lekarstwo można szukać taniego przewoźnika, który realizuje przeloty mniejszymi maszynami, gdyż to równocześnie nie daje możliwości zabierania dużej ilości pasażerów na pokład, czyli zarabiać większych pieniędzy.

Podniebne "PKS-y" zarabiają tak naprawdę tylko w powietrzu... (Fot. Thinkstock)

Podniebne autokary zarabiają tylko wtedy, gdy są w powietrzu - w związku z tym eksploatacja maszyn sięga możliwie największego wykorzystywania. Stąd też ilość kursów jest dużo większa niż u „normalnych“ przewoźników.

Na pewno niejednokrotnie spotkaliśmy się z sytuacją, gdy widzieliśmy na płycie samolot, z którego wysiadali jedni pasażerowie, a w tym samym czasie maszyna była tankowana, pobieżnie sprawdzana i... już była gotowa do przyjęcia kolejnych podróżujących.

Stosowana tu jest zasada 25 minut, w czasie których maszyna musi być gotowa do wykonania następnego kursu. Idzie za tym szereg innych zabiegów, takich jak na przykład brak serwisu sprzątającego. Zamiast tego, obsługa samolotu ma w zakresie swoich obowiązków dokonanie szybkiego „ogarnięcia“ kabiny pasażerskiej. Papierki, śmieci, szybkie uprzątnięcie co większych, rzucających się w oczy znamion przebywania poprzednich podróżujących. I gotowe, można przyjąć kolejna grupę pasażerów.

Liczba wylatanych godzin wykorzystywana jest możliwie jak najbardziej, dlatego też tanie linie lotnicze przeważnie nie stosują międzylądowań co pomaga uniknąć postojów, tankowań i kolejnych opłat lotniczych. Wybierają najkrótsze trasy, co zaoszczędza zużycie paliwa. Na pewno nie raz zastanawialiśmy się dlaczego tani przewoźnicy wybierają lotniska oddalone od centrum, mniejsze, o gorszej renomie. Cóż - znowu w grę wchodzą pieniądze, które zostają w naszych kieszeniach.

Loty na oparach paliwa?

Największe kotrowersje zdaje się budzić fakt oszczędzania na paliwie, co niejednokrotnie stało się skandalem na skalę europejską. Tak działo się w przypadku chociażby linii lotniczych Ryanair. W 2012 roku, na krótkim odcinku czasowym w okresie wakacyjnym miały miejsce 3 awaryjne lądowania tego przewoźnika w Hiszpanii. Piloci tanich linii w anonimowych wypowiedziach przyznali wówczas, że jednym z ich obowiązków służbowych jest oszczędzanie paliwa, a co za tym idzie, niejako ryzykowanie życiem dziesiątek nieświadomych tego pasażerów.

Tanie linie lotnicze dają możliwość odprawienia się nawet na 30 dni przed wylotem, ale wydrukowanie biletu na lotnisku słono kosztuje... (Fot. Thinkstock)

W tym jednak przypadku tani przewoźnik, choć często wydaje się balansować na granicy prawa, działa zgodnie z nim, zapewniając minimum bezpieczeństwa, które jest zobowiązany zagwarantować.

Oszczędności na pracownikach

Tu panuje zysk i przede wszystkim zysk, kosztem pracowników oraz ich praw. Szeroko opisywane przez media w ciągu ostatnich lat wyznania byłych członków obsługi najpopularniejszych tanich linii lotniczych dostarczyły społeczeństwo wiedzy o niezbyt chwalebnych praktykach. Podobno załoga samolotu ma płacone tylko za godziny spędzone w powietrzu, dodatkowe pieniądze dla nich pochodzą z prowizji, które uzyskują za ilość sprzedanych kuponów i perfum, a samo dostanie się do „pracy marzeń“ kosztuje wiele.

Mimo iż już na tym etapie budżetowe linie lotnicze dokonują wiele cięć, które przekładają się na dodatkowy wzrost dochodów, to i tak zatrudniają minimalną według wymogów, ale za małą liczbę personelu obecnego na pokładzie samolotu.

Źródła:

  • KRO: "Mayday, Mayday! Ryanair" (film dokumentalny)
  • "Ryanair. Wysoka cena lotów" lotnictwo.net.pl
 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.01 / 19

Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 16.07.2019
GBP 4.721 złEUR 4.258 złUSD 3.787 złCHF 3.848 zł

Sport


Reklama