Menu

Loty z Polski wznowione w lipcu! Dokąd? Znamy szczegóły

Loty z Polski wznowione w lipcu! Dokąd? Znamy szczegóły
Czy w te wakacje uda nam się polecieć na urlop?... (Fot. Getty Images)
Najwcześniej w połowie czerwca, ale najpewniej dopiero na początku lipca – wtedy miałyby zostać wznowione loty międzynarodowe z polskich lotnisk. Jak wynika z ustaleń Fly4free.pl, obecny plan opracowany przez ULC zakłada, że na samym początku nie będą realizowane m.in. połączenia na południe Europy i do Wielkiej Brytanii.
Reklama

Linie będą za to mogły uruchomić loty do 10 krajów, m.in. Czech, Bułgarii czy Chorwacji. Takie ustalenia padły na telekonferencji prezesa ULC z szefami lotnisk, choć ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do rządu.

Wtorkowe ogłoszenie przez LOT wznowienia połączeń krajowych to dopiero początek drogi prowadzącej do wznowienia ruchu lotniczego w Polsce, bo kluczowe i tak będzie wznowienie lotów międzynarodowych z i do naszego kraju. Obecnie decyzją rządu obowiązuje zakaz lotów pasażerskich z i do Polski do 6 czerwca. Do 12 czerwca  natomiast obowiązują restrykcje przy przekraczaniu granicy.

Kiedy więc znów polecimy? Z informacji Fly4free.pl wynika, że najbardziej prawdopodobny termin to początek lipca – taka data padła podczas spotkania prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z zarządzającymi polskimi lotniskami. Na początku będziemy mogli jednak latać tylko w niektórych kierunkach, a zanim to nastąpi, na lotniskach i w działaniu linii lotniczych mogą zajść ogromne zmiany.

Oczywiście, wszystko może jeszcze się zmienić (chodzi tu choćby o ewentualny wzrost liczby zakażeń koronawirusem), ale wszystko jest na dobrej drodze – oto szczegóły mapy drogowej powrotu do latania, nakreślone przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Jak mówi nam jeden z uczestników spotkania, omawiano na nim nowe wytyczne EASA, czyli Agencji UE  ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, związane z planowanym wznowieniem lotów w Europie. Dokument ten, który wkrótce zostanie oficjalnie opublikowany, zawiera rekomendacje, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo pasażerów i przedstawicieli branży lotniczej, aby ograniczyć ryzyko zarażenia koronawirusem na lotnisku i w samolocie. Szczegółowych zmian jest bardzo dużo – zakładają one m.in. zakaz wstępu do terminala dla osób postronnych (tylko pasażerowie z ważnym biletem), obowiązek pomiaru temperatury i posiadania kamer termowizyjnych czy zapewnienie dystansu między pasażerami. I już wiadomo, że kilka z nich będzie budziło spore wątpliwości.

Podróże lotnicze będą w tym roku wyglądać zupełnie inaczej... (Fot. Getty Images)

Problemy? Dystans i dezynfekcja samolotów

– Wytycznych jest bardzo dużo, ale są one miejscami sformułowane dość ogólnie. Natomiast ULC zapowiedział, że będzie się starał przenieść je w skali 1 do 1 i zaprezentuje dość konserwatywne podejście, czyli jeśli będzie miał wybór czy normy mają być zaostrzone czy poluzowane, to raczej je zaostrzy – mówi nasz rozmówca.

Przykład to osławiona już kwestia zapewnienia dystansu między pasażerami. W zaleceniach EASA dotyczących pokładu samolotu czytamy, że ma on być zapewniony tam, “gdzie to możliwe”. Tymczasem nasz rozmówca twierdzi, że ULC chciałby ten zakaz egzekwować w sposób twardy.

– Trudno mi sobie wyobrazić w praktyce, że ULC nakaże na przykład blokowanie części foteli, bo co będzie, jeśli samolot przyleci np. z Chorwacji, gdzie takie regulacje nie obowiązują? Nie zostanie wpuszczony do Polski? – pyta nasz rozmówca.

Przypomnijmy, że w zaleceniach Komisji Europejskiej dotyczących wznowienia lotów też nie ma mowy o blokowaniu foteli, a tylko o obowiązku noszenia maseczek.

Drugim źródłem sporów może być kwestia, która w zaleceniach EASA brzmi: “regularne odkażanie kabiny statku powietrznego”. Co to bowiem znaczy regularne? Według naszego rozmówcy, ULC chciałby, aby przewoźnicy odkażali samoloty po każdym locie. Wszystko wskazuje na to, że w przypadku lotów krajowych tak właśnie będzie robił LOT – z nowej siatki połączeń wynika, że przewoźnik wydłużył czas postoju na lotnisku przed lotem powrotnym do 90 minut, aby mieć czas na czyszczenie maszyny.

Co zrobią z tym tanie linie lotnicze jak Ryanair czy Wizz Air? Wiemy tyle, że nie da się odkazić maszyny w ciągu 35-45 minut postoju (bo tyle zazwyczaj low-costy dają sobie czasu między jednym lotem a drugim), a sami przewoźnicy odkażają swoje samoloty tylko raz dziennie – po całym dniu lotów. I z naszych informacji wynika, że nie planują tego zmieniać.

Wróćmy jednak do harmonogramu i najważniejszych rzeczy – czyli daty wznowienia lotów oraz listy krajów, do których najpewniej będziemy mogli polecieć.

Maseczki w samolocie będą obowiązkowe. (Fot. Getty Images)

Południe Europy i Wielka Brytania? Na razie zapomnij!

Loty krajowe mają być więc swego rodzaju testem dla portów lotniczych, po którym nastąpi certyfikacja lotnisk, czyli sprawdzenie, jak poradziły sobie ze wznowieniem nowych wytycznych. Następny krok to wznowienie lotów międzynarodowych. Kiedy?

– Najbardziej prawdopodobny jest początek lipca – mówi nasz rozmówca.

Jak dodaje, w pierwszej kolejności będzie wydane pozwolenie na loty z Polski do krajów o bardzo niskim lub podobnym do Polski poziomie zakażeń. Na liście są Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja, Słowenia, Węgry, Bułgaria, Rumunia i Chorwacja.

Z kolei na spotkaniu z prezesami padło stwierdzenie, że na początku lipca niemal na pewno nie będzie zgody na loty do Włoch, Hiszpanii i Portugalii oraz Wielkiej Brytanii, oczywiście ze względu na dużą liczbę zachorowań w tych krajach.

To kolejna rzecz, która zapewne nie spodoba się tanim przewoźnikom takim jak Ryanair czy Wizz Air, dla których lwia część oferty to właśnie loty do tych krajów. Oznacza to też duży kłopot dla małych lotnisk, które niemal w całości opierają się na trasach “emigracyjnych”. Tak jak choćby lotnisko w Szymanach, dla którego najważniejsze trasy to połączenia Wizz Aira i Ryanaira do Londynu.

Jak komentuje tę sprawę Ryanair? Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny linii Buzz, jest przekonany, że nic nie jest jeszcze w tej sprawie przesądzone.

– Do wznowienia lotów międzynarodowych z Polski został ponad miesiąc i patrząc na sytuację epidemiczną w Hiszpanii czy Włoszech możemy spokojnie zakładać, że do tego czasu zostanie ona opanowana. Przy obecnych statystykach i trendach związanych z rozwojem pandemii bardziej martwię się, żeby przypadkiem kraje z zachodu i południa Europy nie wydały zakazów lotów do Polski lub nie nałożyły na pasażerów z Polski obowiązku kwarantanny- mówi Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny linii Buzz.

Jak całą sprawę komentuje ULC?

– Decyzja w sprawie zniesienia zakazu ruchu lotniczego w Polsce należy do rządu i Prezesa Rady Ministrów. Aktualnie jest ona analizowana. Do końca tygodnia zostanie przekazana informacja dotycząca zakazu i czasu jego obowiązywania. W sprawie ewentualnego wznowienia regularnych połączeń pasażerskich nie ma na razie żadnych decyzji. Będzie ona jednak zależała od wielu zmiennych, m.in. sytuacji epidemicznej w innych krajach. Zeszłotygodniowe spotkanie prezesa ULC z szefami portów lotniczych było poświęcone wprowadzeniu i koordynacji nowych wytycznych i wymogów bezpieczeństwa na lotniskach, związanych ze wznowieniem lotów, które w najbliższych dniach opublikuje EASA – mówi Karina Lisowska, rzeczniczka prasowa ULC.

Same porty lotnicze cieszą się z planowanego wznowienia połączeń, ale nie zakładają szybkiego powrotu do “starych” czasów.

– Szacujemy, że w lipcu obsłużymy ok. 10 procent pasażerów, których mieliśmy w analogicznym miesiącu rok temu. W sierpniu z kolei zakładamy, że będzie to 20 procent ruchu zeszłorocznego, we wrześniu 30 i tak stopniowo miesiąc po miesiącu liczba pasażerów będzie stopniowo rosła. Wiem, że na innych lotniskach te szacunki wyglądają podobnie – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Marcin Danił, wiceprezes lotniska w Modlinie.

W przypadku podwarszawskiego portu oznacza to, że lotnisko przyjęłoby po wznowieniu lotów ok. 30 tys. pasażerów.

Pamiętajmy jednak, że to na razie tylko plan, a ostateczna decyzja należy do rządu i będzie zależała m.in. od liczby zachorowań w Polsce.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.48 / 29

Komentarze
  • Pete
    28 maja, 12:44

    "ostateczna decyzja należy do rządu i będzie zależała m.in. od liczby zachorowań w Polsce" już rząd zadba o to żeby testów było najmniej a co za tym idzie zachorowań też ;)

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 09.07.2020
GBP 4.991 złEUR 4.474 złUSD 3.949 złCHF 4.208 zł

Sport


Reklama