Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Kongres Polek: Jest nas pół miliona i mamy dużo do powiedzenia

Kongres Polek: Jest nas pół miliona i mamy dużo do powiedzenia
Ewelina Strulak (w dolnym rzędzie druga z lewej) oraz pozostałe organizatorki jednego z pierwszych Kongresów Polek w Wielkiej Brytanii. (Fot. arch. Zjednoczonego Królestwa Polek)
My, Polki żyjące na emigracji również chcemy zabrać głos w dyskusji na temat miejsca i roli kobiet we współczesnym świecie, ponieważ wierzymy, że przez nasze doświadczenia możemy wnieść do niej nową jakość i perspektywę. W końcu jest nas tu przynajmniej pół miliona! - mówi Ewelina Strulak, przewodnicząca komitetu organizacyjnego V Kongresu Polek w Wielkiej Brytanii.
Reklama

Magdalena Grzymkowska: Czym jest doroczny Kongres Polek w Londynie?

Ewelina Strulak: – Kongres Polek to całodzienne wydarzenie, zapoczątkowane w 2013 roku, będące platformą do rozmów o problemach, wyzwaniach i możliwościach stojących przed Polkami w Wielkiej Brytanii, zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. W miłej, nieformalnej atmosferze poruszane są kwestie dotyczące życia rodzinnego, rozwoju osobistego i kariery zawodowej kobiet. W tym roku wydarzenie w całości odbędzie się Sali Teatralnej w Polskim Ośrodku Społeczno-Kultralnym w Londynie 7 kwietnia, w godz. od 11:00 do 21:00

W pierwotnym założeniu Kongres Polek miał się odbyć w listopadzie zeszłego roku… Skąd pomysł na zmianę terminu?

– Na tę decyzję wpłynęło wiele czynników. Tradycją pierwszych kongresów było obchodzenie ich na przełomie marca i kwietnia, do czego chciałyśmy powrócić. W tych miesiącach za sprawą Międzynarodowego Dnia Kobiet dużo mówi się na temat miejsca i roli kobiet we współczesnym świecie. My, Polki żyjące na emigracji, również chcemy zabrać głos w tej dyskusji, ponieważ wierzymy, że przez nasze doświadczenia możemy wnieść do niej nową jakość i perspektywę. W końcu, jeśli wierzyć statystykom, w Wielkiej Brytanii jest nas przynajmniej pół miliona!

Za zmianą terminu przemawiało także to, że w roku 2018 świętujemy dwie ważne rocznice: odzyskania przez Polskę niepodległości, a także przyznania Polkom praw wyborczych. To niepowtarzalna okazja, aby w tym kontekście świętować również nasz skromny jubileusz, ponieważ w tym roku Kongres Polek odbywa się już po raz piąty. Ponadto przez wzgląd na nasze uczestniczki i uczestników staramy się, aby z roku na rok kongres był na coraz wyższym poziomie. Zapraszamy coraz ciekawszych gości, wchodzimy w ciekawe współprace ze sponsorami. Chciałyśmy, aby Jubileuszowy V Kongres Polek był wyjątkowy, dlatego postanowiłyśmy dać sobie więcej czasu na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik.

Czy możesz zatem zdradzić szczegóły dotyczące tego wydarzenia?

– Kongres będzie składał się jak co roku z dwóch części: merytorycznej i rozrywkowej. Szczegółowy program pierwszej części zaprezentujemy wkrótce, gdy będziemy mieć ostateczne potwierdzenia od wszystkich gości, ale już teraz mogę powiedzieć, że tak różnorodnych i wszechstronnych paneli jeszcze nie było!

Zaczniemy od najbardziej palącej kwestii, czyli od równouprawnienia na rynku pracy. Będziemy mieć także panel psychologiczny o relacjach pomiędzy matką a córką, panel biznesowy na temat przywództwa w kobiecym i męskim wydaniu oraz panel naukowo-akademicki, w którym zastanowimy się, jak kobiety, a w szczególności Polki radzą sobie w międzynarodowej przestrzeni akademickiej. Na koniec poszukamy odpowiedzi na pytanie, czym równouprawnienie jest dla młodego pokolenia kobiet: czy w dobie kwitnącego feminizmu coś zupełnie naturalnego, czy też nadal czują, że wciąż muszą o to walczyć?

Ewelina Strulak (po lewej) z konsul ds. polonijnych Ines Czajczyńską-Da Costa. (Fot. arch. Zjednoczonego Królestwa Polek)

Powtarzającym się słowem jest „równouprawnienie”.

– Zgadza się. To słowo powtarza się nieprzypadkowo, ponieważ hasłem przewodnim kongresu jest: „Równouprawnienie – wyzwanie czy oczywistość?”. Równouprawnienie jest wciąż gorącym tematem, nie tylko w Polsce czy w Wielkiej Brytanii, lecz na całym świecie. Debatę na temat różnic w wynagrodzeniach ze względu na płeć rozpoczęły gwiazdy Hollywood takie jak Meryl Streep, Emma Watson czy Jennifer Lawrence.

Z naszego brytyjskiego podwórka na ten temat z pewnością wypowie się ambasadorka kongresu Kasia Madera, prezenterka BBC World, walcząca o równość płac wśród dziennikarek i dziennikarzy. Jednocześnie widzimy potrzebę zwrócenia uwagi na niesprawiedliwości, jakie mają miejsce również w innych branżach. Dlaczego mamy tak mało kobiet na wysokich stanowiskach? Dlaczego gdy funkcje premiera obejmuje kobieta, to dany kraj zostaje okrzyknięty „postępowym i nowoczesnym”? Czy to, że wśród najważniejszych osób w kraju mamy osoby obojga płci, to nie powinno być czymś normalnym? Przecież kobiety stanowią połowę społeczeństwa.

Czyli zatem parytety stanowią rozwiązanie tego problemu?

– Nie do końca, ponieważ one rozwiązują skutek, a nie przyczynę. Nie chodzi o to, aby rezerwować połowę stanowisk dla kobiet, bez względu na kwalifikacje, bo to wtedy też jest dyskryminacja. Trzeba zmienić sposób myślenia. Przykładowo, jeśli mamy mężczyznę i kobietę, którzy w czasie 10-letniej kariery osiągnęli ten sam poziom rozwoju zawodowego, dlaczego kobietę ma ominąć awans czy podwyżka, tylko dlatego że w końcu postanowiła urodzić dziecko?

Dlaczego w korporacjach nie jest w dobrym tonie, aby 35-letnia kobieta nie miała męża i dzieci, natomiast w przypadku mężczyzn nie ma to znaczenia? Dyrektorzy zarządzający, którzy w dużej mierze są mężczyznami, nie rozumieją, że matki-pracowniczki często wkładają dużo więcej wysiłku, poświęcenia i determinacji, aby osiągnąć sukces niż samotni mężczyźni. Logicznym wydaje się być, że w takiej sytuacji to kobieta będzie lepszym pracownikiem. Mimo to zwykle się wybiera mężczyznę.

Ten przykład przypomina mi sytuację osób starszych na rynku pracy.

– Dokładnie! Dlaczego osoby w wieku przedemerytalnym są wypierane z rynku pracy przez młodych? Może problemem w tym wypadku jest nierówny dostęp do możliwości podnoszenia swoich kwalifikacji? Bo jak to jest możliwe, że osoba z 5-letnim doświadczeniem zarabia tyle samo, co osoba 25-letnim stażem? To także bardzo ważne pytania, jakie sobie zadajemy. Dlatego też w czasie kongresu nie chcemy ograniczać się wyłącznie do problemu równouprawnienia płci, ale chcemy nasze rozważania rozciągnąć na inne grupy społeczne, które są lub potencjalnie mogą być narażone na dyskryminację. A może nasi goście uznają, że istnieją obszary, w których równouprawnienie nie jest uzasadnione? Zapowiada się naprawdę ciekawa wymiana poglądów!

Ale Kongres Polek to nie tylko rozmowy panelowe…

– Oczywiście. Każdemu z naszych gości uczestniczki i uczestnicy będą mogli bezpośrednio zadać pytania. Kongres to też świetna okazja do mniej formalnego networkingu. Znam wiele projektów i inicjatyw, które narodziły się w czasie poprzednich edycji kongresu. W przerwach kawowych pomiędzy kolejnymi debatami panuje zawsze bardzo motywująca atmosfera.

Z taką pozytywną energią przejdziemy do drugiej części dnia: koncertu, pokazu mody i gali, w czasie której poznamy rozwiązanie konkursu na Polkę Jubileuszową oraz wyniki plebiscytu „Polska jest kobietą”.

„Polska jest kobietą”?

– Nie tylko Polska! Niepodległość też jest kobietą (śmiech). W ten sposób nawiązujemy do obchodzonej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W ramach plebiscytu zostanie wyłonionych dziesięć najbardziej inspirujących Polek stulecia – po jednej na każdą dekadę niepodległości. Celem plebiscytu jest popularyzacja wiedzy na temat zasług i osiągnięć kobiet, których dokonania zapisały się na kartach historii Polski, a także inspirowanie współczesnych Polek do aktywności w różnych sferach życia publicznego. Głosować można do końca lutego za pośrednictwem portalu Survey Monkey pod linkiem: bit.ly/PolkiStulecia, do czego serdecznie zachęcam!

Ilu uczestników i uczestniczek spodziewacie się w tym roku na Kongresie?

– Co roku odwiedza nas ponad 200 osób. W tym roku mamy nadzieję poprawić ten wynik i liczymy, że będzie nas nawet trzysta! Ponieważ Zjednoczone Królestwo Polek jest organizacją non-profit, a przygotowanie całodniowego eventu na taką skalę pochłania mnóstwo kosztów, za rejestrację swojego udziału w wydarzeniu pobieramy symboliczną opłatę: do końca lutego 10 funtów, później 15 funtów lub bilet VIP w cenie 20 funtów. W tej cenie zawarty jest poczęstunek, kieliszek wina na wieczornej gali oraz pakiet upominków od naszych sponsorów. Rejestracji można dokonać w serwisie Eventbrite pod linkiem: bit.ly/KongresPolek. Serdecznie zapraszam!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 2.75 / 4

Komentarze


  • Jurek
    28 lutego, 07:54

    Brawo Panie. Kobieta brzmi dumnie!

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 21.09.2018
GBP 4.812 złEUR 4.293 złUSD 3.640 złCHF 3.809 zł

Sport


Reklama