Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Czy 2018 będzie rokiem prywatnej turystyki kosmicznej?

Czy 2018 będzie rokiem prywatnej turystyki kosmicznej?
Kosmos przyciąga tajemnicą i okazją do zrobienia biznesu. (For. Thinkstock)
2018 to rok, który ma się zapisać w historii jako początek prywatnych turystycznych lotów w kosmos. O palmę pierwszeństwa walczy kilka firm z różnych krajów, a każda w nieco inny sposób. Do realizacji planu potrzebne jest jednak pokonanie serii przeszkód finansowych, technicznych i prawnych.
Reklama

Jako pierwszy Ziemię zobaczył z kosmosu w 1961 roku Jurij Gagarin. Spędził on 108 minut na orbicie okołoziemskiej, udowadniając, że człowiek jest zdolny do przeżycia w stanie nieważkości. Turystyka kosmiczna zaczęła być możliwa 11 lat temu, jednak jest ona osiągalna w sferze finansowej wyłącznie dla bogatych osób oraz instytucji. Transport realizowany jest dzięki rosyjskiemu programowi podboju kosmosu.

Eksploracja i zysk

Jednocześnie na świecie trwają prace nad umożliwieniem podróży suborbitalnych masowemu odbiorcy. Przemysł napędzający turystykę kosmiczną koncentruje się w pobliżu portów kosmicznych w wielu lokalizacjach, wśród których są Kalifornia, Oklahoma, Nowy Meksyk, Floryda, Wirginia, Alaska, szwedzki ośrodek Esrange, Wisconsin, czy ośrodki w Singapurze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Różne firmy ścigają się ze sobą, która jako pierwsza wystrzeli w kosmos turystów.

"Przestrzeń kosmiczna budzi ogromną ciekawość społeczeństwa, firm i inwestorów, ponieważ nadal jest niezbadany i stanowi okazję do dokonania wielkich odkryć oraz dużego zarobku” - tłumaczy kierownik hiszpańskiego instytutu nauk o kosmosie Josep Trigo.

Najwięcej medialnego szumu robi wokół swoich starań Virgin Galactic. Założyciel firmy, brytyjski multimilioner Richard Branson od 2004 roku zapewnia, że już wkrótce będzie oferował turystyczne loty w kosmos. W 2014 jednak, podczas testów statku SpaceShipTwo, doszło do katastrofy, w której zginął pilot. Branson zapowiedział, że nie ustanie w swoich wysiłkach i w ubiegłym roku ogłosił, że zrealizuje swój cel do końca 2018.

Tymczasem prowadzone są zapisy na loty. Lista obejmuje już ponad 800 osób. Za kilkugodzinną podróż 250 tys. dolarów gotowi są zapłacić między innymi Leonardo di Caprio, Ashton Kutcher, Katy Perry, Brad Pitt, Angelina Jolie czy Justin Bieber. To i tak niewiele w porównaniu do pionierów, których wyjątkowe przeżycie kosztowało ponad 30 mln dolarów. Oni jednak spędzali na podróży od 8 do 15 dni, a pasażerowie „tanich lotów” mogą liczyć na około 2,5 godziny na wysokości 100 km i kilka minut nieważkości.

Jeśli dojdzie do realizacji projektu, każda kosmiczna taksówka Virgin Galactic ma zabierać 2 członków załogi i 6 pasażerów. Maszyna najpierw będzie wynoszona samolotem na wysokość 15 km, a następnie zostanie odłączona i wystrzelona na pułap 100 km. Następnie silniki zostaną wyłączone, co pozwoli podróżnym odczuć nieważkość. Po kilku minutach świeżo upieczeni kosmonauci wrócą na fotele, a maszyna rozpocznie manewr wytracania wysokości i lądowania.

Osoby, które chciałyby przeżyć wyjątkowe doznania i dysponują dobrym zdrowiem, mogą złożyć aplikację, wypełniając prosty kwestionariusz.

Można także poczekać i zobaczyć, co zaoferują inne firmy, jak na przykład Blue Origin, założony w 2000 roku przez twórcę Amazona, Jeffa Bezosa. Firma pracuje nad suborbitalnym statkiem kosmicznym pionowego startu i lądowania (tzw. VTVL), który będzie zabierał trzech lub więcej astronautów powyżej linii Karmana – umownej granicy kosmosu. W 2007 roku Bezos oświadczył, że założył swą firmę, by wspomóc tych, którzy chcą dotrzeć do kosmosu, i w związku z tym skupia się na dwóch zadaniach: zmniejszeniu kosztów dostępu do kosmosu oraz zwiększeniu bezpieczeństwa podróży kosmicznych.

"W pierwszym okresie swej działalności Blue Origin pracował nad statkiem suborbitalnym, zdolnym do osiągnięcia wysokości ponad 100 km nad powierzchnią Ziemi. Docelowy statek o nazwie New Shepard miał być wykorzystywany przede wszystkim w celach turystyki kosmicznej. Według planów firmy z 2006 roku, New Shepard miał wejść do lotów komercyjnych już w 2010 i dokonywać lotów z częstotliwością jednego startu tygodniowo. Jednak podobnie jak we wszystkich przedsiębiorstwach sektora kosmicznego, plany te musiały być kilkakrotnie aktualizowane. Ostatecznie pierwszy w pełni udany lot bezzałogowy odbył się w 2015 r.” - można przeczytać w Wikipedii.

Do końca ubiegłego roku przeprowadzono 7 lotów testowych rakiety. Według portalu Kosmonauta.net, wydaje się dość prawdopodobne, że już w 2018 roku do kapsuły tej rakiety wejdą pierwsi pasażerowie.

"Zakładając, że dalsze próby i testowy lot załogowy zakończą się oczekiwanymi rezultatami, pełnoprawne komercyjne starty są oczekiwane w perspektywie najbliższych dwóch lat. Pomimo znacznego zaawansowania swojego projektu, Blue Origin nie zdecydował się jeszcze na rozpoczęcie akcji promocyjnej i rezerwacji miejsc dla klientów zainteresowanych lotem nową rakietą. Stosowna kampania ma ruszyć w momencie przetestowania komercyjnej wersji pojazdu” - donosił z kolei w grudniu portal Space24.pl.

Lot balonem

W grze jest także hiszpańska firma Zero 2 Infinity, która stworzyła w ramach projektu Bloon 6-osobową kapsułę (w tym dwóch pilotów) do lotów stratosferycznych. W internecie został umieszczony filmik prezentujący testy oraz wizje realizacji tego niesamowitego programu. Wprawdzie nie będą to loty w kosmos, ale pasażerowie przez panoramiczne okna będą mogli podziwiać krzywiznę Ziemi i zjawiska atmosferyczne. Kapsuła wynoszona jest na wysokość ok. 36 kilometrów przez balon, który wypełniony jest helem.

Według Marty Lebrón z Zero 2 Infinity, loty będą dostępne dla każdego.

"Ruch jest bardzo płynny. W kapsule mogą podróżować całe rodziny – i nie ma wymogów medycznych. To będzie przypominało podróż zwyczajnym samolotem” - zapewniła.

Obecnie firma stara się o pozwolenie na latanie od władz ruchu lotniczego.

Bigelow Aerospace proponuje z kolei bardziej rozbudowaną usługę: pobyt w orbitalnych hotelach. Pod koniec ubiegłego roku poinformowała o zawarciu porozumienia z firmą United Launch Alliance o umieszczeniu w 2022 roku modułu B330 na niskiej orbicie księżycowej. Dmuchana stacja będzie mogła służyć jako przyczółek dla astronautów, czy też zwykłych turystów. Porozumienie jest kolejnym etapem na drodze realizacji planów, według których na orbicie Ziemi czy też Księżyca mają powstać tanie, dmuchane hotele kosmiczne i stacje orbitalne, co pozwoli na znaczące zwiększenie załogowej obecności człowieka w kosmosie.

Space X z kolei idzie jeszcze dalej, pracując nad ideą oferowania kolonizacji Marsa. Projekt ma zostać według założyciela Paypala i Tesli, Elona Muska, zrealizowany w 2024 roku.

Kosmiczny Dziki Zachód

Problemy techniczne i prawne to nie jedyne trudności w podbijaniu kosmosu. Dochodzi do nich trudne środowisko oraz brak regulacji prawnych.

"Przestrzeń kosmiczna jest bardzo nieprzyjaznym dla człowieka środowiskiem. Ze wszystkich stron przenika ją promieniowanie, w tym niebezpieczne dla życia promieniowanie jonizujące. Niektóre cząsteczki ze Słońca zawierają dość energii, by zniszczyć DNA naszych komórek, co może doprowadzić do nowotworów. Mimo że nastąpił postęp w tworzeniu specjalnych skafandrów i ścian, to nadal jest wiele do zrobienia” - tłumaczy międzynarodowa firma doradcza Trigo.

Do tego dochodzą ekstremalne temperatury — w okolicach orbity Ziemi, ciała wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych rozgrzewają się do temperatury przekraczającej 100 st. C., natomiast pozostające w cieniu oziębiają się nawet poniżej -180 st. Nie można także zapomnieć o ryzyku zderzenia z meteorytami.

Nierozwiązane pozostają także kwestie prawne. Na przykład jak postępować z przestępstwami dokonanymi w maszynie pełnej turystów znajdującej się poza atmosferą ziemską albo w przypadku kolizji z komercyjnym satelitą. Tymczasem żadne z ziemskich praw nie odnoszą się do przestrzeni kosmicznej i nie istnieją organa, które mogłyby to zmienić.

"Problem z tworzeniem regulacji dla kosmosu polega na tym, że nie istnieje żadne ponadnarodowe ciało do tego uprawnione” - tłumaczy Pablo Fernández Burgueño, prawnik w Abanlex, firmie specjalizującej się w technologiach innowacyjnych.

Największą jednak przeszkodą w realizacji kosmicznych planów są finanse, ponieważ ich głównymi kołami napędowymi są prywatne firmy.

Wszystkie inne problemy, zdaniem Lebron, wkrótce się rozwiążą, ponieważ dla wszystkich najważniejsze jest to, aby zobaczyć Ziemię z kosmosu.

"Pragniemy doświadczyć zmiany, jakiej doznało wielu astronautów: z kosmosu nasza planeta wygląda na kruchą i bez granic; widok ten wyzwala w ludziach chęć jej ochrony” - podsumowuje.

Na podstawie: Thedailyprosper.com: "TA Future of Spatial Tourism: Reality or Fiction?"

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 6 / 4

Komentarze


  • Kosmos
    16 lutego, 08:20

    Korekta. Spędził w kosmosie 108 minut, a nie dni.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.09.2018
GBP 4.841 złEUR 4.291 złUSD 3.670 złCHF 3.799 zł

Sport


Reklama