Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Co nas zaskakuje w angielskich mieszkaniach?

Co nas zaskakuje w angielskich mieszkaniach?
Oto dość powszechny widok w angielskich mieszkaniach... (Fot. Thinkstock)
Pralka w szafce, światło na sznurek, 2 krany, rury kanalizacyjne na zewnątrz - Brytyjczycy mają na wszystko wytłumaczenie.
Reklama

Pierwszy raz w Wielkiej Brytanii to zderzenie z inną rzeczywistością. Nie chodzi tu wyłącznie o życie na zewnątrz. Szok przeżyjemy, gdy tylko znajdziemy pierwszy pokój lub mieszkanie, które zechcemy wynająć. Na Wyspach naprawdę będziemy zaskoczeni. Wkrótce na pewno przywykniemy i zaczniemy mniej reagować na rzeczy, jakie po pewnym czasie zaakceptujemy.

Co nas zadziwi w brytyjskich mieszkaniach? Całkiem sporo. Oto lista rzeczy, które rzuciły mi się w oczy w ciągu 6 lat mieszkania w Londynie.

Media na „kluczyk“

No nie dosłownie, jednak każdy z nas chyba się przekonał, że zwłaszcza wynajmując pokój „ładuje się“ prąd czy gaz. Na czym to polega? Otóż posiadamy kartę lub tzw. „kluczyk“ i lecimy do sklepu, kiedy kończą nam się pieniądze na prądzie czy gazie. Opcja całkiem ciekawa, zamiast dostawać co miesiąc rachunek za zużycie mediów, dokonujemy „top up“ w jednym ze sklepów oferujących doładowywanie.
 

Gdzie by tu ustawić pralkę? Może w pokoju? ;-) (Fot. Thinkstock)

Dziwne miejsce pralki

Miejsce pralki w brytyjskim mieszkaniu posiada wiele wersji. Najmniej dziwna jest w kuchni, jednak umiejscowienie jej w salonie czy przedpokoju, nie jest czymś rzadkim. Istnieje też wersja z pralką wbudowanej w ścianę szafce.

Brak gniazdka w łazience

Niby nic takiego, a jednak uciążliwy brak kontaktu to nie lada problem. Zwłaszcza dla kobiet. W Wielkiej Brytanii zapomnijmy o suszeniu włosów, lokówce czy prostownicy, której użyjesz w łazience. Jest to zrobione dla naszego bezpieczeństwa. Coraz częściej można jednak spotkać w mieszkaniach pomysłowe pokonanie i tego problemu. Niejeden nasz Rodak w ten sposób uszczęśliwił swoją kobietę, że po prostu zamontował jej gniazdko właśnie w łazience.

Światło włączane sznurkiem

Kolejne „cudo“ w brytyjskich domostwach. Dla swojego i dzieci bezpieczeństwa nie będziesz włączać światła w łazience za pomocą „pstryknięcia“ włącznika. O nie, pociągniesz sobie za sznureczek, a prąd cię na pewno „nie kopnie“. Z tego co mi wiadomo, ten problem również został rozwiązany przez wielu „specjalistów“, oczywiście również przez Polaków.

Taki włącznik światła zdarza się rzadko - szczególnie w łazienkach, gdzie królują sznurki. (Fot. Thinkstock)

Grzyb

Temat długi, częsty i niezbyt przyjemny, jednak bardzo prawdziwy na Wyspach. Większość z nas miała tą wątpliwą przyjemność mieszkania w lokalu pokrytym czarnym lokatorem na ścianie. Najczęściej grzyb występuje w łazienkach, ale dość powszechny jest także w sypialniach, ukryty za szafą czy innym meblem.

3 bolce, czyli kontakty na Wyspach

Stany Zjednoczone mają swoją wersję kontaktów do sprzętów elektronicznych, więc Wielka Brytania nie mogła być „gorsza“. Przyjeżdżając tu musisz się przygotować na wycieczkę do „funciaka“, sklepu „off licence“ lub ze sprzętem elektronicznym i zakupić odpowiednią przejściówkę, która umożliwi ci korzystanie z polskiego sprzętu elektronicznego.

Podobnie działa to w drugą stronę - kupując elektronikę tutaj, zaopatrz się również w przejściówkę, która umożliwi ci korzystanie ze sprzętu wyprodukowanego w Wielkiej Brytanii, na kontynencie europejskim.

Zamiast dywanu - wykładzina kryjąca wiele "niespodzianek"... (Fot. Thinkstock)

"Karpety"

Wykładzina dywanowa, czyli po angielsku carpet, to nieodłączny element większości wynajmowanych domów. Niby to ładne na pierwszy rzut oka, na drugi jednak człowiek myśli sobie - ileż to żyjątek ma w sobie, jak wiele lat to tu leży i zdobi nawet łazienkę. Warto zabiegać o panele, wykładzinę winylową, lub szukać sobie mieszkania od razu wyposażonego w te rzeczy.

Tapety na sufitach

Dość dziwne, ale też i częste. Może nie jest to typowy element wystroju angielskich mieszkań, jednak na tyle powszechny, że warto o tym wspomnieć. Chociażby po to, by przygotować czytelnika na ewentualność znalezienia otapetowanego sufitu w mieszkaniu, które chce wynająć. Po co one są? Tego nie wiadomo, wygląda na to, iż mają one zasłonić nieudaną pracę budowlańców, nierównego sufitu, jednak ręki nie dam sobie za to uciąć, nie jestem specjalistą.

Okna inaczej

Niestety okna otwierane są zazwyczaj na zewnątrz (od dołu, lub z boku), co przyprawia wiele problemów zwłaszcza tym, którzy chcą umyć okna. Brytyjczycy naturalnie tłumaczą to w jasny sposób - w ten sposób otwierane okiennice wpuszczają do mieszkań mniej deszczu. A jak wiemy, na Wyspach pada dość często.

Oto bardzo "brytyjski" zlew... (Fot. Thinkstock)

Drzwi bez klamek

Najbardziej znienawidzony przeze mnie element angielskiego mieszkania. Drzwi jak drzwi, otwierane do zewnątrz, ale o zgrozo nie mają klamek od strony korytarza / ogrodu. Nie będę wspominać ile razy zdarzyło mi się zatrzasnąć przypadkowo drzwi, ostatnia taka historia skończyła się bieganiem do sąsiadów w piżamie, wspinaczką przez płot i wyważeniem okna.

Rury kanalizacyjne

Praktyczni Brytyjczycy postanowili budować rury kanalizacyjne na zewnątrz domów. Nie wygląda to zbyt estetycznie, jednak w razie jakiejkolwiek awarii, można się do nich szybko dostać, bez potrzeby skuwania muru. To brzmi rozsądnie, jednak i tak rury straszą swoim wyglądem.

2 krany w umywalce

Fakt, minęły już dawno czasy, kiedy można było się poparzyć lub dostać odmrożeń, a umyte włosy spłukiwało się wodą z miski. Teraz, nawet gdy w łazience czy kuchni posiadamy dwa krany, nie grozi nam żadna skrajna temperatura. Przynajmniej z tego, co mi wiadomo.

Skąd wziął się pomysł na instalację dwóch kranów? Jest wiele wersji odpowiedzi na to pytanie, a Brytyjczycy sami nie potrafią podać jednego powodu takiego rozwiązania. Podobno wymyślono to, aby hartować człowieka, wzmacniać odporność. Jest też historyczne źródło mówiące o szczurach i zanieczyszczeniach w ciepłej wodzie. Logiczne więc było, że Brytyjczycy chcieli oddzielić „gorszą“ wodę od „lepszej“, dlatego wymyślono dwa krany.

Mniej realne powody takiego rozwiązania to możliwość korzystania przez dwie osoby z łazienki, możliwość wyboru, czy chcemy umyć ręce ciepła, czy zimną wodą, a nawet chęć Brytyjczyków do odróżnienia się od reszty Europy...

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.36 / 91

Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.08.2019
GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

Sport


Reklama