
Chodziło o oficjalne deklaracje zawodników do chęci gry w barwach reprezentacji Polski, których nie otrzymała FIFA. Co więcej - PZPN o fakcie zorientował się 6 czerwca, czyli na dwa dni przed meczem otwarcia Polski z Grecją.
Dwóch prawników i sekretarz generalny PZPN pojawili się 7 czerwca w siedzibie FIFA w Zurychu. W ostatniej chwili - bo zaledwie 25 godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego - udało im się skompletować dokumenty piłkarzy.
"Nie chcę na ten temat rozmawiać" - tak skomentował całą sprawę cytowany przez "Przegląd Sportowy" Damien Perquis.
















