
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Pentor i przedstawionego przez 'Gazetę Wyborczą', Polacy wiąż żyją mitami na temat naszego udziału w II wojnie światowej.
“W Polsce martyrologizm polega na tym, że się uwypukla tylko cechy dobre. Wszyscy są w partyzantce, wszyscy walczą z okupantem, wszyscy pomagają Żydom, wszyscy są tak szlachetni” - powiedział jeden z ankietowanych.
Tę tezę potwierdzają liczby. W wielu kwestiach, obraz wojny oczami Polaków jest niezgodny z faktami.
Panuje przekonanie, że to Polacy cierpieli bardziej niż wszystkie inne narody, nawet Żydzi, choć to Żydzi - i Romowie - byli jako narody skazani na śmierć.
“Z kim ja się nie kłóciłem. Rękoczyny nawet były, autentycznie. Usiłuję wytłumaczyć ludziom, że męczeństwo Żydów a Polaków to jednak nie to samo. I to jakoś nie dociera. A bo my też cierpieliśmy, bo my też, bo my też... Tak, ale tylko Żyd był skazany na zagładę, że Żyd. A Polak nie musiał być skazany na zagładę za to, że Polak” - wspomina jeden z badanych.
Polacy z trudem też przyjmują prawdę o mordzie w Jedwabnem. Większość ankietowanych - 71 proc. - o nim słyszała i prawidłowo określa tożsamość ofiar, ale już nie tożsamość sprawców. 37 proc. badanych uważa, że za masakrę kilkuset Żydów latem 1941 r. odpowiedzialni byli Niemcy; kolejne 15 proc. sądzi, że dokonali tego Niemcy przy udziale polskich kolaborantów, a 10 proc. obciąża Rosjan.
“Ustalenia IPN są takie, że wykonawcami mordu byli Polacy inspirowani przez Niemców” - przypomina Paweł Machcewicz, historyk i dyrektor powstającego Muzeum II Wojny Światowej.
Polacy twierdzą też, że Polska miała większy wpływ na przebieg wojny niż wielkie mocarstwa: USA i Wielka Brytania, a także Japonia i Francja.
“Widać w tym polonocentryzm, mit Polski jako niedocenianego uczestnika wojny. W naszej pamięci o wojnie staramy się eksponować to, co dobre, upiększamy obraz “ - tłumaczy socjolog Piotr Kwiatkowski z Pentora, współautor badań.















1-7 (7) 



