Menu

Żona Asada może stracić brytyjskie obywatelstwo

Żona Asada może stracić brytyjskie obywatelstwo
Asma el-Asad jest od 2012 roku objęta brytyjskimi i unijnymi sankcjami, które m.in. zabraniają jej wjazdu do Unii Europejskiej. (Fot. Getty Images)
Grupa brytyjskich posłów i przedstawicieli syryjskiej społeczności w Wielkiej Brytanii zaapelowała do rządu premier Theresy May o odebranie obywatelstwa żonie prezydenta Syrii Baszara al-Asada, Asmie - poinformowała wczoraj gazeta "Sunday Times".

Pochodząca z Acton (zachodnia dzielnica Londynu) Asma skończyła studia na prestiżowym uniwersytecie King's College London i pracowała m.in. w banku JP Morgan. Wyszła za Asada w 2000 roku; para ma trójkę dzieci, które mają podwójne brytyjsko-syryjskie obywatelstwo.

Żona Asada aktywnie używa kont na platformach społecznościowych - gdzie śledzi ją łącznie ponad pół miliona osób - do obrony reżimu męża. Gdy blisko 90 osób zginęło w wyniku ataku bronią chemiczną w Chan Szajchun, kwestionowała prawdziwość zdarzenia, a później krytykowała amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa za jego atak odwetowy na bazę syryjskiego lotnictwa wojskowego.

Zasiadający w komisji spraw zagranicznych Izby Gmin poseł Partii Konserwatywnej Nadhim Zahawi jest wśród deputowanych, którzy domagają się odebrania kobiecie brytyjskiego obywatelstwa, oceniając, że "jest częścią tej propagandowej maszyny, która popełnia zbrodnie wojenne".

Z kolei rzecznik partii Liberalnych Demokratów ds. polityki zagranicznej Tom Brake podkreślił, że minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Amber Rudd powinna wysłać jasny sygnał, że żona syryjskiego lidera powinna "zaprzestać wspierania barbarzyńskiego reżimu lub zostanie jej odebrane obywatelstwo".

Asma el-Asad jest od 2012 roku objęta brytyjskimi i unijnymi sankcjami, które m.in. zabraniają jej wjazdu do Unii Europejskiej, w tym odwiedzania rodzinnego Londynu, gdzie wciąż mieszkają jej rodzice.

Od 2010 roku decyzją szefów brytyjskiego MSW odebrano obywatelstwo ok. 40 osobom, w większości podejrzewanym o aktywność terrorystyczną.

 

    Komentarze


    • Korwin
      17 kwietnia, 08:40

      A co komu do tego co sie dzieje w innym kraju. Tereska niech sie zajmie wyludzajacymi benefity...

    • Goras
      17 kwietnia, 10:20

      Nie ma żadnych 100% dowodów,że to strona rządowa odpowiada za atak chemiczny !!! To kolejne kłamstwo mające ukryty cel...To taka sama prawda,jak rzekomo niepodważalne raporty wywiadów zachodnich,że Saddam Husein posiadał zakłady produkujące broń chemiczną i jej ogromne zapasy !!!
      Po inwazji na Irak na siłe szukano tej broni ale niestety,oprócz kilkunastu starych beczek przeterminowanych chemikaliów niczego nie znaleziono !!! Ale SHOW MUST GO ON...

    • Zenek
      17 kwietnia, 12:00

      Do Korwina: Tak samo mozna powiedziec co komu do tego kto wyludza benefity, pilnuj swojego nosa nie?

    • Officer
      17 kwietnia, 13:59

      Na 90% ta cała akcja z niby sarinem to nie robota Syryjczyków tylko C.I.A albo Isis.

    • Korwin
      17 kwietnia, 21:02

      Do Zenek: i tu sie mylisz. Teresa ma sie zajac benefitami we wlasnym kraju, a nie w syrii...

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 21.07.2017
    GBP 4.719 złEUR 4.231 złUSD 3.632 złCHF 3.820 zł

    Sport


    Reklama