Menu

Zarzut zbiorowego gwałtu wobec czterech polskich muzyków

Zarzut zbiorowego gwałtu wobec czterech polskich muzyków
Zespół został oskarżony o zbiorowy gwałt na jednej z fanek. (Fot. Facebook/Decapitated)
Czterem aresztowanym w sobotę w mieście Santa Ana w Kalifornii członkom polskiego muzycznego zespołu death metalowego Decapitated zarzuca się zbiorowe zgwałcenie kobiety w ich autobusie 31 sierpnia po koncercie w Spokane w stanie Waszyngton.
Reklama

Jak wskazują dokumenty sądowe, ofiara domniemanego gwałtu i jej przyjaciółka zeznały policji w Spokane, że przyszły na koncert, a po jego zakończeniu rozmawiały z polskimi muzykami i zostały przez nich zaproszone na drinka do autobusu. Po wejściu tam zrobiło im się niedobrze, a gdy jedna z kobiet chciała skorzystać ze znajdującej się w autobusie toalety, udał się za nią jeden z muzyków.

Według protokołu zeznań, kobieta chciała wypchnąć intruza z toalety, ale ten wykręcił jej rękę i przycisnął do zlewu. W umieszczonym nad zlewem lustrze widziała potem, że gwałcą ją na zmianę członkowie zespołu. Druga kobieta powiedziała policji, że gwałtu dokonano na jej oczach. Domniemana ofiara przestępstwa zeznała, że jeden z muzyków pomógł jej się ubrać i wyniósł ją na zewnątrz.

Po oddaleniu się od autobusu zadzwoniła na policyjny numer alarmowy. Jednak gdy interweniujący funkcjonariusz dotarł wraz z nią na miejsce koncertu, autobus już odjechał. W trakcie badania w szpitalu u kobiety stwierdzono otarcia ręki wskazujące na jej wykręcanie oraz inne obrażenia.

W trakcie przesłuchania przez policję, jeden z muzyków oświadczył po przedstawieniu mu fotografii poszkodowanej, że nie zna takiej osoby. Drugi zeznał, że widział dwóch swych kolegów obcujących płciowo z kobietą w toalecie autobusu. Trzeci potwierdził, że do autobusu przyszły dwie kobiety, ale odmówił dalszego komentarza. Czwarty potwierdził obecność w autobusie dwóch kobiet, zaznaczając jednocześnie, że nie widział, co się z nimi działo.

Adwokat polskich muzyków Steve Graham napisał w swym e-mailu, że członkowie Decapitated "zamierzają w pełni przeciwstawić się stawianym im zarzutom i są przekonani, że ich argumenty zostaną wysłuchane". "Mamy świadków, którzy mogą zeznać, że skarżąca przyszła z wizytą do zespołu z własnej nieprzymuszonej woli i rozstała się z nim na przyjacielskiej stopie" - oświadczył.

Manager zespołu Decapitated Tomasz Pochoryłko nie chciał komentować sprawy zarzutów dla muzyków. Oświadczył, że nie przewiduje wydania żadnego oficjalnego oświadczenia.

 

    Komentarze


    • Korektor
      13 września, 13:03

      Komentarz usunięty przez moderatora! (Naruszenie regulaminu portalu)

    • Ola
      13 września, 14:28

      Tomek Beata nie taka jasna bo jak same chciały to DNA niczego w 100% nie potwierdzi.

    • Różniemogłobyć
      13 września, 14:46

      Nie wiem co tutaj da badanie DNA.Jeżeli oni twierdzą że doszło do stosunku. Sytuacja mogła być taka jak przedstawiły to te dwie kobiety a mogłabyć zupełnie inna. Doszło do stosunku za zgodą wzamian za np korzyść materialną, której ostatecznie nie otrzymały. I co w takim wypadku? - Otarcie to jeszcze nie dowód....mogło powstać podczas... Słowo przeciwko słowu.... Nagrabili sobie. W USA się nie cackają dostaną wyroki po 25 lat i po zabawie.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 19.09.2017
    GBP 4.828 złEUR 4.293 złUSD 3.582 złCHF 3.726 zł

    Sport


    Reklama