Menu

Rosyjskie MSZ: Atak na Syrię doprowadzi do nowej fali uchodźców w Europie

Rosyjskie MSZ: Atak na Syrię doprowadzi do nowej fali uchodźców w Europie
Ławrow skrytykował koalicję USA, Wielkiej Brytanii i Francji za przeprowadzenie interwencji zbrojej w Syrii. (Fot. Getty Images)
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, że działania USA i sojuszników Ameryki w Syrii są bezpodstawne i mogą doprowadzić do kolejnego kryzysu migracyjnego. Oświadczył, że dowody krajów zachodnich na użycie broni chemicznej są "śmieszne" dla ekspertów.
Reklama

“Mówi się nam teraz, uzasadniając przeprowadzone bombardowania, że w kwestii syryjskiej Dumy istnieją niepodważalne fakty. Oprócz powoływania się na media, (internetowe) media społecznościowe i na wideo - dość śmieszne dla specjalistów - nie podaje się niczego innego" - przekazał szef MSZ.

Rosyjski minister poinformował, że prezydent Francji Emmanuel Macron nie ujawnił w niedawnej rozmowie telefonicznej z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem danych na temat ataku chemicznego w Dumie. Macron - według Ławrowa - powołał się na to, że dane te są niejawne.

“My także mamy możliwość otrzymywania poufnych informacji. A ponieważ ta informacja dotyczy kwestii, jakie dosłownie wiążą się z życiem i śmiercią, nie będziemy jej trzymać w sekrecie” - zapowiedział Ławrow.

Jak doniosła agencja AFP, Ławrow wielokrotnie zwracał uwagę, że interwencja zbrojna w Syrii doprowadzi do nowej fali uchodźców w Europie.

Szef MSZ Rosji skomentował także raport Organizacji ds. Walki z Bronią Chemiczną na temat substancji użytej w Anglii do próby otrucia byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, który przeszedł na stronę Brytyjczyków. Ławrow oznajmił, że w raporcie OPCW podany jest wzór chemiczny, a nie została użyta nazwa bojowego środka trującego Nowiczok. Wzór chemiczny “według ocen naszych specjalistów wskazuje na substancję, która opracowywana była w wielu krajach i nie stanowi żadnej specjalnej tajemnicy” - oświadczył Ławrow.

Powołał się także na ekspertyzę przeprowadzoną w Szwajcarii przez - jak zapewnił - “laboratorium, w którym pracują profesjonalni i ceniący swoją reputację naukowcy”. Ekspertyza ta - według jego słów - wskazuje na substancję o nazwie BZ, która znajdowała się na uzbrojeniu, USA, Wielkiej Brytanii i innych krajów NATO.

Połączone siły lotnictwa amerykańskiego, brytyjskiego i francuskiego przeprowadziły wczoraj nad ranem serię nalotów w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej 7 kwietnia w Dumie we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku. O ten atak kraje zachodnie oskarżają siły reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Koalicja zbombardowała obiekty w Damaszku i na zachód od miasta Hims.

 

    Komentarze


    • True7
      15 kwietnia, 11:09

      Kłamstwa,kłamstwa i istny bełkot w telewizji na tematy polityczne.Kogo chcecie oszukać?Jaki atak?Wam tylko chodzi o pretekst,by położyć łapy ,swe brudne na ropie.

    • Mariusz Wawrzyk
      15 kwietnia, 11:43

      Ja powoli zaczynam sie przekonywac do Rosji. Gdy Brytyjczycy robili afere rozdmuchana do granic mozliwosci o otrucie tego szpiega to powiedzialem ze Anglosasi szukaja pretekstu do ataku i po tygodniu uderzyli. W Syrii. Nikt nie jest z nich swiety ale obluda zachodu i cenzura jest na porzadku dziennym. Faktem jest ze uchodzcy w dzisiejszych czasach pochodza z terenów wprowadzania demokracji przez USA. Jak wierzyc zachodowi? Byly premier Francji Hollande niedawno w wywiadzie Polakowi tlumaczyl ze pomogli nam w II wojnie swiatowej bo wypowiedzieli Niemcom Wojne...) A Wielka Brytania nie pozwolila

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 20.04.2018
    GBP 4.766 złEUR 4.172 złUSD 3.388 złCHF 3.483 zł

    Sport


    Reklama