Menu

Rośnie liczba dzieci odbieranych rodzicom w Anglii i Walii

Rośnie liczba dzieci odbieranych rodzicom w Anglii i Walii
Coraz więcej dzieci w UK trafia do rodzin zastępczych. (Fot. Thinkstock)
Dziewięćdziesięcioro dzieci każdego dnia odbieranych jest przez brytyjską opiekę społeczną (social services) w Anglii i Walii. Urzędnicy zgłaszają, że najtrudniejsze przypadki zaniedbań dzieci i przemocy zdarzają się wieczorem - informuje BBC.
Reklama

Od początku tego roku w Anglii i Walii pracownicy Social Services odebrali rodzicom już 32 810 dzieci, które trafiły do rodzin zastępczych. W 2016 roku z rodzinnych domów zabrano 72 670 nieletnich. Tymczasem w Irlandii Północnej w ciągu ostatniego roku do rodzin zastępczych trafiło 37 618 maluchów

Problem odbierania dzieci dotyczy także polskich rodzin. Brytyjscy eksperci podkreślają, że polscy emigranci są zaskoczeni ostrą reakcją służb socjalnych, bo nie znają brytyjskiego prawa, które w kwestii sprawowania opieki nad dziećmi różni się od polskiego.

Brytyjskie prawo rodzinne jest przede wszystkim bardziej restrykcyjne niż polskie. To, co w Polsce uchodziłoby za przejściowe kłopoty, w UK może być traktowane niezwykle surowo.

O zachowaniach pracowników opieki społecznej krążą legendy, ale prawdą jest, że urzędnicy mogą uznać, że rodzic nie jest odpowiednim opiekunem dziecka, gdy maluch ma brudne ubrania, opuszcza zajęcia lekcyjne, a w domu panuje bałagan, są częste krzyki lub imprezy zakrapiane alkoholem.

O tym, czy dziecko będzie odebrane rodzicom w UK decyduje sąd, który na decyzję ma pół roku.

Wielka Brytania nie prowadzi domów dziecka, nie ma tu także pogotowia opiekuńczego, są natomiast rodziny zastępcze (foster carers). Dziecko pozostaje w nich aż do osiągnięcia pełnoletności.

Szerzej o problemie piszemy w naszym dziale Czytelnia w artykule: "Dlaczego Polakom w UK odbiera się dzieci?".

 

    Komentarze


    • Kilo
      13 października, 08:28

      Patologia angielska

    • Były londyńczyk
      13 października, 09:33

      Anglia to czysta patologia. Ludzie naoglądają się filmów o Robin Hoodzie, Królu Arturze o Merlinie, Dempsey i Makepeace na tropie albo o Sherlocku Holmes ewentualnie Bondzie a potem myślą, że wyspy brytyjskie to raj. UK to syf jakich mało na świecie ale nikt tego syfu nie będzie pokazywał publicznie. To samo Londyn. Widokówki robione są tylko w ścisłym centrum. Westminster, Big Ben i Tower Bridge. Jeszcze nie widziałem widokówki zrobionej w dzielnicy np. Tooting gdzie jest na ulicach czarno o murzynów i czasem jakiś biały Polak zapierdziela na rowerze.

    • Thc
      13 października, 10:23

      Mi właśnie zabrali dwójkę.ze niby piłem i bilem dziewczynę.czy 6 piw wieczorem i"lisc"w twarz za źle złożone spodnie robocze to grzech?chyba czas się pakować do pl..

    • Ja pl
      13 października, 11:17

      a angliczanie imprezujom nacpane.male bez opieki od malego pszyzwyczajom do narkotykuw i im dzieci niezabierajom

    • Szkot
      13 października, 11:23

      Thc tak z czystej ciekawosci..... Ile na tym zarabiasz?mozesz jeszcze patrzec w lustro?

    • Maniutek
      13 października, 12:55

      Thc ! Na Londynku swego czasu był artykuł o szkole w Birmingham , było napisane w nim , że tam się młodzi brytyjscy chłopcy uczą , że Koran pozwala uderzyć kobietę jeśli jest nie posłuszna ( ale nie za mocno ) . Widzę , że zmieniłeś obywatelstwo i wiarę , być może taki był warunek kiedy ci paszport dawali , "Salam"

    • Thc
      13 października, 13:15

      Czy zarabiam?chyba zart.malo zarabiam bo mało roboty teraz mam bo zima się zbliża.ale jak ktoś chce to mogę coś pomalować za mała opłata.duzo narzędzi z funciaka mam.

    • THC
      13 października, 15:08

      Zdjecie powyzej przedstawia biedne dziecko, ktore po powrocie ze szkoly zastalo plebs pijacy i jest zalamany jak widac.

    • Aa
      13 października, 22:49

      Często dzieci zabierane są niesłusznie np. przez pomówienia sąsiadów, lub z bardzo błahego powodu, bo akurat trafi się na urzędniczkę, której nie przypadliśmy go gustu, a potem dzieci trafiają do rodzin, które o wiele gorzej o nie dbają, i na pewno nie kochają, ale kasa leci, biznes się kręci kosztem dzieci... Oczywiście jeśli naprawdę dziecku dzieje się krzywda to powinno opuścić taką rodzine, ale to powinna być ostateczność, bo może się okazać że nowy dom jest dla niego większą traumą, i wcale nie jest tam szczęśliwe

    • Marta
      15 października, 07:13

      Witam
      A gdzie zglosic zaniedbane dzieci? Matka nie daje im jesc brudnne chodza i ciagle je trzacha szturcha .

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 20.10.2017
    GBP 4.722 złEUR 4.245 złUSD 3.597 złCHF 3.660 zł

    Sport


    Reklama