Menu

Matka chorego chłopca: Spotkanie z Lewandowskim było marzeniem syna

Matka chorego chłopca: Spotkanie z Lewandowskim było marzeniem syna
Robert Lewandowski w towarzystwie fana - Franka. (Fot. Facebook/Łączy nas piłka)
"Robert Lewandowski jest idolem mojego syna, spotkanie z nim było jego marzeniem" - oznajmiła matka Franka Trzęsowskiego z Kalisza, chorego na przeponowo-rdzeniowy zanik mięśni, który towarzyszył piłkarzowi podczas wyjścia na murawę stadionu przed meczem z Czarnogórą.
Reklama

Anna Trzęsowska podkreśliła, że Robert Lewandowski zgodził się na towarzystwo 7-letniego Franka, nie wiedząc o tym, że chłopiec jest niepełnosprawny. "To wspaniały i skromny człowiek" - oświadczyła matka Franka.

Rodzice Franka napisali do Roberta Lewandowskiego list, na który piłkarz odpowiedział pozytywnie, a Polski Związek Piłki Nożnej uzyskał wszelkie niezbędne zgody, by Franek mógł towarzyszyć piłkarzowi.

"Pan Lewandowski zgodził się, choć nie wiedział, że Franek jest niepełnosprawny. W liście napisałam, że jest idolem dla mojego syna, a jego marzeniem jest możliwość wyjścia na murawę. O chorobie synka dowiedział się dopiero na wspólnym spotkaniu w celu ustalenia szczegółów. Nie chciałam pisać o chorobie syna, żeby uniknąć sytuacji, w której podejmuje się decyzje być może ze względu na litość" - stwierdziła Anna Trzęsowska.

Jak dodała, przed meczem Franek marzył o locie balonem, podróży do Chin i fotografowaniu pand. "Ale po spotkaniu z Robertem Lewandowskim stwierdził, że wystarczy już mu tylko lot balonem, bo jest bardzo szczęśliwy" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że Franek bardzo denerwował się podczas uroczystości prezentacji drużyny na boisku, "ale Robert Lewandowski okazał się fajnym i skromnym człowiekiem, który pomógł chłopcu w pokonaniu stresu".

Franek od urodzenia zmaga się z rzadką, nieuleczalną chorobą SMARD1, czyli przeponowo-rdzeniowym zanikiem mięśni. "Jego choroba po kolei wyłącza mięśnie odpowiedzialne za oddychanie i ruch. Franio nie chodzi, słabo rusza rękami. Nie oddycha samodzielnie, wyręcza go w tym respirator" - zaznacza Anna Trzęsowska.

Dzięki ćwiczeniom z fizjoterapeutami, logopedą, opiece lekarskiej i zaangażowaniu rodziny Franek może spełniać swoje marzenia. "Synek zrealizował już trzy swoje marzenia: leciał samolotem i spotkał się z Zenkiem Martyniukiem, którego wszystkie przeboje zna na pamięć. Marzył o spotkaniu z Robertem Lewandowskim. Pomyślałam, że chociażby tylko po to, by usłyszeć od Frania, że jest najszczęśliwszy na świecie, warto zawalczyć o kolejne. I udało się" - podkreśliła matka chłopca.

"Franek to jest mój kolega. To była moja inicjatywa. Jego wielkim marzeniem było to, by wyjść ze mną na boisko. Pierwszy raz spotkaliśmy się w hotelu. Później wpadłem na pomysł, żeby przyjechał na sobotni trening i spróbował, czy da radę wyjechać i żeby ewentualnie mu pomóc. To był stres też dla mnie, żeby wszystko poszło dobrze. Franek był jednak zrelaksowany i dał radę. Mam nadzieję, że jego marzenie się spełniło" - podsumował piłkarz po meczu na antenie Polsatu Sport.

 

    Komentarze


    • Goral
      10 października, 23:14

      BRAWO ROBERT .WSPANIALY GEST !!!.PAJAC CZYTELNIK Z PRZYDUPASEM THC NIE KOMENTUJE?

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 08.12.2017
    GBP 4.826 złEUR 4.203 złUSD 3.581 złCHF 3.592 zł

    Sport


    Reklama