Menu

Londyńczyk wyruszył na "Boris Bike" w podróż dookoła świata

Londyńczyk wyruszył na
Na wypożyczonym w Westmister jednośladzie Brytyjczyk spędził trzy tygodnie. (Fot. YouTube)
24-letni londyńczyk przejechał pięć krajów świata na publicznym rowerze (tzw. Boris Bike). W ten sposób chciał zwrócić uwagę na planowaną jeszcze na ten rok akcję charytatywną - przepłynięcie Kanału La Manche. Zebrane w ten sposób pieniądze chce przekazać fundacji wspierającej chore dzieci.

Choć większość ludzi używa publicznych rowerów Borisa do krótkich przejazdów po mieście, to Chris Astil-Smith zdecydował się na pokonanie o wiele dłuższej trasy. Na wypożyczonym w Westminster jednośladzie spędził trzy tygodnie. W tym czasie odwiedził pięć krajów i siedem miast świata, w tym Dubaj, Paryż i San Francisco. Zobaczył też najpiękniejsze miejsca, takie jak świątynia Tadż Mahal w Indiach, most Golden Gate w San Francisco czy Wieża Eiffla.

Swoją podróż uwiecznił na filmie, a nagranie ma promować akcję, którą zaplanował na ten rok. Młody przedsiębiorca ma zamiar przepłynąć Kanał La Manche. Już teraz zbiera w związku z tym fundusze, które chce przekazać na fundację Dreams Come True, wspierającą śmiertelnie chore dzieci. "Chciałem zrobić coś, co przyciągnie uwagę ludzi" - wyjaśnia Brytyjczyk, cytowany przez "Daily Mail".

Podczas wyprawy nie zabrakło przygód. W Delhi musiał przekupić ochronę 10 funtami, by móc poruszać się na rowerze po terenie Tadż Mahal.

“W Dubaju zatrzymała nas policja i wypytywała o rower. Byli podejrzliwi. Wygląda na to, że w tym mieście nikt nie jeździ na rowerach” - kwituje.

Podróż zakończyła się szczęśliwie 22 stycznia. Mężczyzna odstawił jednoślad na miejsce w Westminster. Za przetrzymanie pojazdu firma Santander nałożyła na podróżnika karę £300. "Uznali, że rower został skradziony albo zgubiony, a to jest maksymalna kara. Skontaktowali się ze mną przez Twittera i powiedzieli, żebym po odstawieniu roweru wcisnął na terminalu czerwony guzik. W ten sposób będą wiedzieli, gdzie go zostawiłem i zabiorą go na solidny przegląd ” - tłumaczy.

24-latek uważa, że mimo wszystko i tak było warto. "Podróż była niesamowita; naprawdę intensywna i pełna wrażeń” - wspomina.

Santander Cycles to system odpłatnego wypożyczania rowerów, działający w ramach Transport for London. Projekt został uruchomiony w 2010 roku. Rowery, a także cały system, powszechnie zwane są Boris Bikes (rowery Borysa) – od imienia byłego burmistrza Londynu Borisa Johnsona.

 

    Komentarze


    • Walenty
      19 marca, 14:41

      Wielki szacunek dla czlowieka. To naprawde piekny gest a pomysl swietny. Zal ze santander sie nie popisal, mysle że powinni wyslac czlowiekowi jakis pokazny czek :D

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 23.06.2017
    GBP 4.815 złEUR 4.226 złUSD 3.782 złCHF 3.898 zł

    Sport


    Reklama