Menu

Lewandowski: Real faworytem, ale to nie znaczy, że awansuje

Lewandowski: Real faworytem, ale to nie znaczy, że awansuje
Najskuteczniejszym piłkarzem obecnej edycji Ligi Mistrzów jest Cristiano Ronaldo. (Fot. Getty Images)
Robert Lewandowski przyznał przed półfinałem Ligi Mistrzów jego Bayernu Monachium z Realem, że piłkarze z Madrytu są faworytami, ale to nie znaczy, że wywalczą awans. "Jeżeli pokażemy cały nasz potencjał, rywale mogą mieć problemy" - zaznaczył polski napastnik.
Reklama

"Królewscy" w poprzednim sezonie triumfowali w Lidze Mistrzów, zostając pierwszą w drużyną w historii tych rozgrywek (czyli od sezonu 1992/93), która obroniła trofeum.

"Jeżeli wygrywasz dwa razy z rzędu Ligi Mistrzów, jesteś faworytem. To oczywiste. Ale to nie znaczy, że automatycznie przejdziesz dalej" - powiedział Lewandowski w wywiadzie telewizyjnym dla oficjalnej strony Bayernu.

Jego zespół przystąpi do meczu w dobrej sytuacji - już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo Niemiec, a niedawno awansował do finału pucharu kraju.

"Myślę, że nastroje w drużynie są bardzo dobre. Ostatnie mecze pokazały, że jesteśmy w dobrej formie. Musimy być mocno skoncentrowani. Jeżeli Real popełni błąd, trzeba spróbować wykorzystać sytuację i strzelić gola. Ale musimy być również dobrze zorganizowani w defensywie. Mam nadzieję, że to będzie interesujący mecz i na koniec dni będziemy szczęśliwsi od nich" - zaznaczył polski napastnik.

Najskuteczniejszym piłkarzem obecnej edycji Ligi Mistrzów jest Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zdobył już 15 bramek dla Realu, w tym trzy w ćwierćfinałowej batalii z Juventusem Turyn (3:0, 1:3). W przeszłości, m.in. w poprzednim sezonie, o jego umiejętnościach przekonali się też gracze z Monachium.

"Wiemy, że Cristiano Ronaldo strzelił już kilka goli Bayernowi. Mam nadzieję, że w tym roku nie doda do tej listy kolejnych. Ale najważniejszą sprawą jest występ całego zespołu, nie tylko Ronaldo. Wiemy, że ich pozostali piłkarze są naprawdę dobrzy i też potrafią zdobyć bramki. Musimy uważać na każdego z nich. Ale jeżeli będziemy trzymać się naszej gry i pokażemy cały nasz potencjał, Real też może mieć problemy. Musimy kończyć nasze akcje. Atakować i próbować strzelić" - przyznał Lewandowski.

Oba zespoły spotkały się w ćwierćfinale poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Wówczas Real wygrał na wyjeździe 2:1, a w rewanżu po 90 minutach było 2:1 dla Bayernu. Dopiero w dogrywce "Królewscy" rozstrzygnęli losy rywalizacji na swoją korzyść, strzelając trzy gole.

"To już inny sezon, nowy rok. Tamte zdarzenia są przeszłością. Każdy mecz jest inny, podobnie jak każdy sezon. Oczywiście - czekają nas dwa mecze przeciwko Realowi, półfinał Ligi Mistrzów, wielkie wydarzenie. Ale jesteśmy w zupełnie innej sytuacji porównując z ubiegłym rokiem" - zaznaczył Lewandowski.

Polski napastnik też potrafi strzelać gole "Królewskim". Wiosną 2013 roku, jeszcze jako piłkarz Borussii Dortmund, zdobył cztery bramki w wygranym 4:1 spotkaniu półfinałowym (w rewanżu było tylko 0:2).

Jutrzejszy mecz w Monachium rozpocznie się o godz. 19:45 czasu GMT. Rewanż sześć dni później w Madrycie. W drugiej parze rywalizują Liverpool i AS Roma.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 22.05.2018
    GBP 4.881 złEUR 4.281 złUSD 3.625 złCHF 3.639 zł

    Sport


    Reklama