Menu

Katalonia chce wdrażać swoją niepodległość od Hiszpanii etapami

Katalonia chce wdrażać swoją niepodległość od Hiszpanii etapami
Puigdemont podpisał deklarację niepodległości jedynie symbolicznie. (Fot. Getty Images)
Hiszpańskie media nie są zgodne w ocenie wystąpienia premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta w regionalnym parlamencie. Twierdzą jednak, że wdrożenie procesu secesji od Królestwa Hiszpanii stało się faktem i będzie realizowane etapami.
Reklama

Wczoraj wieczorem Carles Puigdemont w wystąpieniu przed parlamentem ogłosił, że przyjmuje mandat obywateli do ogłoszenia niepodległości regionu, ale jednocześnie wezwał deputowanych do odroczenia o kilka tygodni secesji Katalonii, aby umożliwić negocjacje z rządem w Madrycie w sprawie jej przyszłości.

Po zakończonej sesji parlamentu Puigdemont podpisał deklarację niepodległości, wzywającą inne państwa do uznania “republiki Katalonii”. Dokument ten głosi, że “z dniem dzisiejszym Katalonia odzyskuje pełną suwerenność”.

W ocenie hiszpańskich komentatorów, przebieg wystąpienia premiera Katalonii należy uznać za dużą niespodziankę. Twierdzą, że Puigdemont jeszcze bardziej skomplikował i tak już pogmatwaną sytuację polityczną w tym regionie Hiszpanii.

Zdaniem Sylvii Juarez z dziennika “El Periodico”, skierowanie przez Madryt sił policyjnych do zablokowania referendum niepodległościowego 1 października mogło przyczynić się w ostatnich dniach do wzrostu sympatii dla separatyzmu w Katalonii, przy jednoczesnej frustracji mieszkańców tego regionu z powodu braku dialogu pomiędzy rządami Carlesa Puigdemonta i Mariano Rajoya.

“Wszystko wskazywało na to, że ogłoszenie jednostronnej deklaracji niepodległości powinno mieć miejsce wczoraj. Tymczasem sytuacja jest wciąż niejasna i trudno powiedzieć jak w ogóle będzie wyglądała za trzy tygodnie” - oceniła Juarez.

Z kolei komentatorzy informacyjnej telewizji hiszpańskiej TVE24 uważają, że we wczorajszym wystąpieniu Puigdemonta zabrakło w ogóle ogłoszenia deklaracji niepodległości. Podkreśłono, że Puigdemont był niejasny i wprowadził zamęt.

Stacja odnotowała, że w swoim wystąpieniu premier Katalonii nie wspomniał nic o masowo opuszczających region firmach oraz o groźnym odpływie kapitału. Stwierdziła też, iż Puigdemont stracił wczoraj wielu dotychczasowych sprzymierzeńców.

“Wydaje się, że Puigdemont nic nie zyskał. Stracił natomiast wiarygodność w oczach zwolenników secesji, którzy liczyli, że zostanie ogłoszona niepodległość. Szczególnie zawiedzeni są separatyści z lewicowej partii CUP, którzy ani w czasie sesji parlamentu, ani po jej zakończeniu nie ukrywali, że dziwaczne wystąpienie Puigdemonta wcale im się nie podobało” - ocenił TVE24.

Hiszpańskie media zgodnie twierdzą, że faktyczne wprowadzenie secesji Katalonii zostało odłożone w czasie. Niektóre z nich mają jednak wątpliwości czy niespodziewany apel Puigdemonta o zawieszenie deklaracji niepodległości nie jest kolejną “misterną grą” szefa katalońskiego rządu.

Madrycki “El Pais” twierdzi, że po raz kolejny Puigdemont zwiódł hiszpańskie państwo prawa, a jego wystąpienie w parlamencie było w rzeczywistości jednostronnym ogłoszeniem niepodległości. Działanie premiera katalońskiego rządu stołeczna gazeta określa jako “fałsz”, “pułapkę” i “oszustwo”.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 17.10.2017
    GBP 4.771 złEUR 4.231 złUSD 3.596 złCHF 3.680 zł

    Sport


    Reklama