Menu

Bill Gates ostrzega rząd Wielkiej Brytanii przed ograniczeniem pomocy zagranicznej

Bill Gates ostrzega rząd Wielkiej Brytanii przed ograniczeniem pomocy zagranicznej
Bill Gates zachęcą Brytyjczyków, aby nie likwidowali funduszy na rzecz pomocy rozwojowej. (Fot. Getty Images)
Filantrop i współzałożyciel Microsoftu Bill Gates ostrzegł w dzisiejszym wydaniu dziennika "Guardian", że rezygnacja brytyjskiego rządu z przeznaczania 0,7 proc. PKB na pomoc rozwojową byłaby symbolem izolacjonizmu kraju po wyjściu z Unii Europejskiej.

Zapisane w programie wyborczym z 2015 roku zobowiązanie do wspierania krajów rozwijających się było jednym z najważniejszych osobistych projektów ówczesnego premiera Davida Camerona. Wśród narastająco eurosceptycznej i izolacjonistycznej retoryki prawego skrzydła Partii Konserwatywnej pojawiają się jednak głosy, by obecna szefowa rządu Theresa May wycofała się z tego zobowiązania przed czerwcowymi przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.

Zdaniem brytyjskich mediów, premier mogłaby ewentualnie włączyć pomoc rozwojową w szerszą składkę na rzecz bezpieczeństwa i stabilności, która wynosiłaby 3 proc. PKB, a której głównym elementem byłoby złożone w ramach NATO zobowiązanie do wydatkowania co najmniej 2 proc. PKB na politykę bezpieczeństwa i obronności. Pomoc rozwojowa mogłaby tam być szeroko zdefiniowana i obejmować m.in. wzmacnianie relacji handlowych i przyciąganie nowych inwestycji w odróżnieniu od dotychczasowego pojmowania jej jako wsparcia humanitarnego.

Jak podkreślił "Guardian", premier May i jej otoczenie odmówili potwierdzenia, że zamierzają zachować warte 12 miliardów funtów finansowanie pomocy rozwojowej, czym ściągnęli na siebie krytykę nie tylko opozycyjnej Partii Pracy, ale również Billa Gatesa.

Jak ostrzegł współzałożyciel Microsoftu, wycofanie się któregokolwiek z trzech największych darczyńców - Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii lub Niemiec - sprawiłoby, że "wiele ambitnych projektów dotyczących walki z malarią, rozwoju rolnictwa, ochrony zdrowia reprodukcyjnego po prostu nie będzie mogło zostać zrealizowanych".

"Malaria zawsze była chorobą, z którą chcieliśmy sobie poradzić, a Wielka Brytania pozostaje liderem w kwestii zarówno badań, jak i finansowania bezpośrednich działań. (...) W trakcie swoich podróży byłem osobiście świadkiem tego, jak wiele osiągnęło ministerstwo ds. rozwoju międzynarodowego i uważam, że Wielka Brytania powinna być dumna z tego, że tak hojnie finansuje działania rozwojowe i ma tak niebywały wpływ (na rzeczywistość)" - podkreślił Gates, którego osobisty majątek jest szacowany na 87 miliardów dolarów.

"To kwestia wyboru, który stoi przed Wielką Brytanią w momencie wyjścia z Unii Europejskiej: czy odchodzi tylko od ustalonych zasad dotyczących migracji i ceł, czy też wycofuje się szerzej z zaangażowania w świecie i wspierania innych?" - zapytał Gates. Jak dodał, dowodem na skuteczność pomocy rozwojowej jest fakt, że w 1950 roku "trzy czwarte ludności świata wciąż żyło w ekstremalnym ubóstwie, a dzisiaj to mniej niż 10 procent".

 

    Komentarze


    • Lulu
      20 kwietnia, 23:16

      Niech Rosja,Chiny,Korea polnocna i Indie razem z Brazyla sie dokladaja.My powinnismy najpierw pilnowac wlasnych spraw i problemow.Ciekaw jestem ile powyzsze kraje dorzucaja?

    • Otco
      22 kwietnia, 10:08

      Konserwatysci, odkad przejeli wladze, dali za duzo miliardow funtow najbogatszym poprzez stopniowe obnizanie podatku korporacyjnego dla najbogatszych z 28% do 20%. Sami sa milionerami, wiec tez skorztsyali na tych obnizkach podatkow dla najbogatszych. A teraz musza zaplacic za Brexit i potrzebuja kasy, a nie maja bo rozdali najbogatszym, wiec nie chca placic na pomoc dla biedniejszych krajow, by mogli sie sami wyplacic. Dlatego Wielka Brytania potrzebuja rzadu socjalistycznego - Partii Pracy, ktora nalozy sprawiedliwe podatki na najbogatszych, wliczajac wlascicieli brytyjskiej prasy.

    Dodaj komentarz


    Reklama

    Waluty


    Kurs NBP z dnia 24.04.2017
    GBP 5.009 złEUR 4.241 złUSD 3.906 złCHF 3.927 zł

    Sport


    Reklama