Menu

BBC: Polish shipyards employ "slaves" from North Korea

BBC: Polish shipyards employ
Pracownik z Korei Północnej w gdańskiej stoczni. (Fot. Getty Images)
British TV BBC broadcast at the beginning of the week the "Panorama" investigation program, dedicated to the use of "forced workers from North Korea" in Russia, China and Poland.
Advertisement
News available in Polish

W programie znalazły się nagrane ukrytą kamerą materiały z budowy mieszkań w rosyjskim Władywostoku, a także Partner Stoczni w Szczecinie. Nakręcono także rozmowę z byłym pracownikiem stoczni w Gdyni. Według dziennikarzy BBC, w Polsce pracuje nawet 800 obywateli Korei Północnej.

Jak zaznaczono, zaprezentowany materiał jest efektem dwuletniego śledztwa międzynarodowego konsorcjum dziennikarzy, którzy do października ub.r. nagrywali materiał dotyczący robotników z Korei Północnej, którzy są wysyłani za zgodą komunistycznego rządu do pracy w innych krajach.

Ambasada Korei Północnej w Warszawie przekazała BBC, że jej obywatele pracują w zgodzie z polskim prawem i regulacjami Unii Europejskiej. Oskarżyła jednocześnie dziennikarzy o to, że fałszywe informacje "zostały wymyślone przez wydział wojny psychologicznej Stanów Zjednoczonych i południowokoreańskiego wywiadu".

Polski rząd z kolei w odpowiedzi na pytania dziennikarzy zapewnił, że przeprowadzane są "regularne kontrole" i że "nie ma dowodów na pracę przymusową". Zastrzeżono jednocześnie, że przestano wydawać nowe pozwolenia na pracę dla obywateli Korei Północnej.

Północnokoreańscy pracownicy doceniani są za ciężką pracę. (Fot. Getty Images)

Tom Keatinge, dyrektor centrum ds. studiów nad bezpieczeństwem i przestępstwami finansowymi w londyńskim ośrodku analitycznym Royal United Services Institute (RUSI), przekazał BBC, że pracownicy są "dobrem eksportowym (Korei Północnej); ludźmi wysyłanymi do pracy za granicą, żeby zarobili pieniądze, których część - jeśli nie całość - wspiera program nuklearny" Kim Dzong Una.

"Ma się do wyboru dwie opcje: albo zostaje się w Korei Północnej, gdzie można nie mieć żadnej pracy, nic nie zarabiać i mieć problem z wykarmieniem siebie i rodziny albo jest się gotowym rozpatrzyć opcję, która dla nas jest okropna, ale może być lepsza niż pozostanie w domu" - dodał Keatinge.

Inny rozmówca BBC, Remco Breuker z uniwersytetu w holenderskim mieście Leiden, dodał, że pracownicy przechodzą testy ideologiczne na wierność partii komunistycznej, a także zbierane są szczegółowe informacje na temat najbliższych osób. "Jeśli uciekniesz, twoja rodzina zapłaci cenę" - poinformował.

Według dziennikarzy BBC, w Polsce pracuje nawet 800 obywateli Korei Północnej. Jak zaznaczyli, do 2014 roku pracowali m.in. w stoczni w Gdyni, ale zrezygnowano z ich usług po tym, jak jeden z nich zmarł w miejscu pracy.

"Pracowałem w tej stoczni i dostawaliśmy zlecenia z tej firmy, ale nie podobało im się, że Koreańczycy pracowali nad ich statkami. Powstrzymali nas od pracy i anulowali nasze kontrakty" - przekazał anonimowo jeden z byłych pracowników, dodając, że Koreańczycy "żyją w zamkniętej grupie, nie mają wolności i piją, żeby zapomnieć o swojej sytuacji".

Reporterzy odkryli jednak, że po rezygnacji z ich usług w Gdyni część z północnokoreańskich pracowników przeniosła się do Szczecina, gdzie zarejestrowana jest firma Redshield Sp. z o.o., której prezesem jest Pak Jong Ho.

Podszywając się pod agencję rekrutacyjną ekipie BBC udało się wejść na teren szczecińskiej Partner Stoczni, największej prywatnej stoczni w regionie. W nagranej z ukrycia rozmowie ochroniarz przyznał, że "to są Koreańce, to jest spółka i oni po całym Szczecinie robią - tu robią i w innych firmach".

"Dzień dobry, klucze chce i więcej nic (po polsku) nie umie. (...) Im nie wolno. On się boi. (...) Oni to tak jak u nas za komuny, że nie wolno nic, bo się może przeciągnąć na Zachód. Tak mają zakazane, oni nie chcą rozmawiać, on ma tylko robić" - tłumaczył mężczyzna.

Dziennikarze nagrali również rozmowę z kierownikiem zmiany Koreańczyków, który łamaną polszczyzną wyjaśniał, że "tutaj pracujemy z tą stocznią, (...) oni dobrze wiedzą, z czego mają korzyści, bo (...) chłopaki pracowali zawsze w stoczniach w Polsce".

"Tylko biorą taki urlop bezpłatny, na termin wykonania... (...). Nie tak jak Polacy, osiem godzin robią i pójdą. Nie tak, jak potrzeba to nawet... po 10, 11 i jeszcze tam bez przerwy na przykład" - dodał.

Polskie stocznie chętnie zatrudniają obcokrajowców, którzy godzą się na pracę w weekendy i - w przeciwieństwie do Polaków - pracują bez przerw po 10-11h dziennie. (Fot. Getty Images)

Ekipa BBC nagrała również rozmowy z przedstawicielami współpracującej z Stocznią Partner spółki J.M.A., którzy w serii zarejestrowanych w języku niemieckim spotkań potwierdzili, że pracują dla nich Ukraińcy oraz Azjaci z Uzbekistanu, Wietnamu i Korei, z których wielu mieszka jednocześnie na terenie zakładów.

"Jeśli spytasz Polaków, czy chcesz pracować w weekend, to powiedzą nie, nie ma szans, muszę pić. Ale jeśli spytasz Azjatów, powiedzą, że nie ma problemu - w ciągu dnia, w ciągu nocy, nie ma problemu" - tłumaczył jeden z kierowników firmy.

W innej rozmowie przekonywał, że rozumie, że zatrudnianie osób, które mogą tym samym wspierać północnokoreański reżim może wywoływać kontrowersje, ale tłumaczył, że jeśli dzięki temu "zobaczą świat, zarobią parę złotych lub dolarów, to może pomóc całej ich rodzinie".

W późniejszych oświadczeniach zarówno Partner Stocznia i J.M.A. zaprzeczyły, jakoby zatrudniały osoby z Korei Północnej i zapewniły, że wszyscy pracownicy pracują zgodnie z prawem.

Oceniając zgromadzony materiał, Keatinge stwierdził, że "każdy, kto pracuje i nie ma dostępu do zarobków; kto jest pozbawiony dokumentu pozwalającego na podróżowanie; kto pracuje tyle godzin, ile zarzuca się tym pracownikom, jest zniewolony".

Z kolei Breuker dodał, że jego zdaniem "to przypadek współczesnego niewolnictwa". "Ci ludzie nie mają dokąd pójść, nie mogą odejść z pracy, nie mogą sprzeciwić się temu, czego się od nich oczekuje, i nie dostają pieniędzy" - wyliczał.

W grudniu ub.r. w ramach najnowszej fali sankcji wobec reżimu w Pjongjangu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję zobowiązującą wszystkie państwa do wydalenia północnokoreańskich pracowników w ciągu dwóch lat.

Wcześniej podobne doniesienia dotyczące przymusowej pracy Koreańczyków w Polsce publikował m.in. "New York Times".

 
    Advertisement
    Advertisement
    Rates by NBP, date 25.05.2018
    GBP 4.906 złEUR 4.302 złUSD 3.669 złCHF 3.696 zł

    Sport


    Advertisement

    Drogi Czytelniku!

    Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

    Zezwolenie na reklamę

    Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

    Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

    RODO 2018. Co to jest?

    Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

    Kto będzie administratorem Twoich danych?

    Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

    Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

    Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

    • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
    • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

    Komu możemy przekazać dane?

    Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

    Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

    Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

    Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

    Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

    Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.