Menu

"Kuchenny kredens" - czyli to, co w polskiej kuchni najlepsze!

Okładka wyjątkowej książki Moniki Śmigielskiej.
Monika Śmigielska jest autorką bloga www.kuchennykredens.pl oraz książki "Kuchenny kredens. Polska kuchnia przedwojenna", która ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Znak w listopadzie 2017 r.
Reklama

Tematyka bloga, jak i książki traktuje o kuchni przedwojennej – autorka od kilku lat kolekcjonuje stare książki kulinarne oraz prasę z końca XIX i początków XX wieku, a znalezione receptury adaptuje do współczesnych warunków oraz systemu miar i wag. Monika Śmigielska pisze dużo o prawdziwym obliczu dawnej kuchni polskiej, która była szalenie urozmaicona i nierzadko – wykwintna, a niesłusznie tak często dziś sprowadzana do pierogów czy bigosu...

Dzięki publikacjom na blogu, książce i prezentacjach w mediach w Polsce autorce udało się przywrócić pamięć o wielu z zapomnianych smaków polskiej kuchni – jak choćby o mędrzykach, sztufadzie, pieczeni huzarskiej, kluskach saskich, szmurze, cwibaku, miszkulancji, czy popularnych niegdyś blamasach. Lista takich dań, niesłusznie dziś zapomnianych, zdaje się nie mieć końca, a jest to przecież istotna część naszej kulturowej tożsamości.

Monika Śmigielska pochodzi z Warszawy i mieszka obecnie w Anglii.

Londynek: Od kiedy mieszka Pani w Anglii i co sprawiło, że Pani tu przyjechała? 

Monika Śmigielska: - Do Anglii przyjechałam w 2010 roku trochę w wyniku zbiegu okoliczności, a trochę z młodzieńczej ciekawości. Choć w Polsce tuż po skończeniu studiów miałam dobrą pracę, chciałam spróbować swoich sił w nowym otoczeniu, zdobyć nowe kwalifikacje i podszlifować język. Ze względu na pracę, właściwie od czasu przyjazdu mieszkam w niewielkiej, choć uroczej miejscowości w West Sussex.

Monika Śmigielska przyjechała do Anglii w 2010 roku.

Czym zajmuje się Pani na co dzień?

- Zarówno moje wykształcenie, jak i dotychczasowa kariera zawodowa związane są z tematem zupełnie dalekim od gotowania, bo z lotnictwem. Na co dzień zajmuję się obrotem i negocjacjami umów dotyczących części zamiennych do samolotów.

Czy połknięcie "kulinarnego bakcyla" zaowocuje kolejnymi książkami z tej dziedziny?

- Jest to bardzo prawdopodobne! ;-)

Jakie są Pani ulubione dania spośród tych przedstawionych w książce?

- W książce nie znalazła się żadna potrawa, której osobiście nie zjadłabym ze smakiem - już przy doborze przepisów była to jedna z moich głównych wytycznych (na bieżąco weryfikowana również przez męża) tym bardziej, że gusta kulinarne w przedwojennej Polsce nieco różniły się czasem od naszych współczesnych. Wynika to w dużej mierze z tego, że nasz dzisiejszy jadłospis w porównaniu z tym, co dawniej kobiety stawiały na stołach zdaje się… szalenie ograniczony! Panie domu przed laty chętnie sięgały po składniki przez nas dziś postrzegane jako egzotyczne lub okrutnie wykwintne, czerpały też inspiracje z kuchni międzynarodowych. 

Wracając jednak do pytania, do moich ulubionych potraw w książce z pewnością mogę zaliczyć mędrzyki, pieczeń huzarską, babki śmietankowe, kotlety ze śledzia oraz frykando cielęce z kluseczkami kładzionymi. Leguminy też są wspaniałe! I kołduny tyszkiewiczowskie! Strasznie trudne pytanie! ;-)

Co Pani zdaniem jest najważniejsze podczas przygotowywania posiłków: proporcje, jakość składników, a może jeszcze coś innnego?

- Powiem szczerze, być może dlatego, że nie jestem żadnym profesjonalnym szefem kuchni, że proporcje, dokładne przestrzeganie receptury czy odmierzanie składników dosłownie z miarką w ręku są dla mnie zupełnie drugorzędne i potrafią zabrać całą radość i kobiecą praktyczność w kuchni. Każda kobieta wie, że gotuje się „na szklanki”, „na oko” i przede wszystkim - z sercem i zdrowym, kobiecym rozsądkiem. To dlatego między innymi te właśnie kobiety z dawnych lat i ich codzienny wysiłek w zaciszu własnej kuchni oraz zaradność, był inspiracją do powstania tej książki. Bo to one swoją kuchnią i nierzadko - wymyślaniem na poczekaniu potraw „z niczego”, kiedy niczego innego nie było - budowały dom smakami, które do dziś niejeden wspomina z pełnym nostalgii uśmiechem.

Autorka nie ukrywa fascynacji kuchnią naszych prababć...

Wiadomo, że przygotowując nieznane nam danie po raz pierwszy, trzymamy się przepisu. Z czasem jednak, zawsze gorąco zachęcam by używać tego, co akurat mamy w lodówce. Inna sprawa, że zwłaszcza współcześnie szczególnie ważne jest zadbanie o jakość produktów, gdyż o takie „prawdziwe jedzenie” jest po prostu coraz ciężej. Nawet najlepsza receptura, odtworzona krok po kroku nie potrafi zamarkować warzyw bez smaku czy mięsa wątpliwej jakości. I to kolejna nauka z przedwojennych książek kulinarnych i czasopism kobiecych z końca XIX i początków XX wieku, na których się opierałam przy pracy nad książką - dbajmy o detale, bo to z nich zbudowana jest nasza codzienność.

Nawet skromna potrawa przygotowana z dobrej jakości, sezonowych składników i estetycznie podana na ładnie zastawionym stole (coraz rzadziej w ogóle „nakrywamy" przecież do codziennego posiłku!) potrafi stać się czymś naprawdę wyjątkowym.

Jakie są Pani przemyślenia na temat kuchni angielskiej? Czy mieszkając w kraju, który rozsławił takich szefów kuchni jak Gordon Ramsay, Jamie Oliver czy Nigella Lawson kuchnia polska ma rację bytu?

- Kuchnia polska często kojarzona jest błędnie głównie z potrawami kuchni wiejskiej, regionalnymi. Z tym stereotypem staram się walczyć, bo choć są one niewątpliwie jej częścią, to jednak tylko niewielką. Patrząc na jadłospisy codzienne z końca XIX i początków XX wieku uderza nas współcześnie różnorodność, wystawność i nierzadko - ilość inspiracji z kuchni całego świata. Potrawy i składniki, które często dziś postrzegamy jako wymysł współczesności, pojawiały się regularnie na stołach przed wojną.

Wystarczy wspomnieć o tak modnych ostatnio francuskich makaronikach, przepisach kuchni jarskiej, tortach bezowych, jarmużu. Takich przykładów jest mnóstwo! Patrząc jeszcze dalej na przykład na kuchnię sarmacką, zobaczylibyśmy kuchnię przepełnioną egzotycznymi przyprawami - szafranem, pieprzem, imbirem używanymi w przesadnych na nasze dzisiejsze miary ilościach. Bogactwem smaków naszej kuchni moglibyśmy naprawdę niejednemu szefowi kuchni zaimponować!

Proszę pamiętać, że zwłaszcza w okresie międzywojnia elementy kultury brytyjskiej były w Polsce jak najbardziej obecne. W przedwojennych książkach kulinarnych niemal zawsze zobaczyć można było angielski Plum Pudding, krem mrożony z kasztanów (deser szalenie popularny w wiktoriańskiej Anglii), na popularności zyskiwały popołudniowe spotkania przy herbatce i przekąskach wzorowane na Five o’clock Tea, tzw. fajfy, które organizowała nawet sama pani Piłsudska. Niektóre z klasycznych, polskich legumin, zwłaszcza tych pieczonych, bardzo przypominają angielskie desery na ciepło. Myślę, że można byłoby znaleźć całkiem dużo takich wspólnych mianowników. Z pewnością już jednak, nie powinniśmy mieć względem naszej kuchni jakichkolwiek kompleksów, a przywoływać pamięć o tak często dziś już - zapomnianych jej smakach!

Dziękuję za rozmowę, a wszystkim zainteresowanym bogactwem polskiej kuchni polecam książkę "Kuchenny kredens", którą można wygrać w naszym konkursie!

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: czy w Twojej rodzinie istnieje jakiś przepis kulinarny przekazywany od pokoleń, a jeśli tak - to co to jest? Odpowiedzi prosimy nadsyłać do 26 lutego pod adres: redakcja@londynek.net, wpisując w temacie: KUCHENNY KREDENS. Zwycięzców poinformujemy drogą mailową, a książki prześlemy pocztą. Czekamy na Wasze kulinarne historie!

***
Książkę można kupić we wszystkich księgarniach w Polsce, w Anglii (lub z dostawą do Anglii zamówić ją można online) na następujących stronach:
- https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,100981,Kuchenny-Kredens-Polska-kuchnia-przedwojenna#reviews 
- http://ksiegarniainternetowa.co.uk/pl/kuchenny_kredens_polska_kuchnia_przedwojenna-9788324042364 
- https://rewolucja.co.uk/9788324042364/kuchenny-kredens-polska-kuchnia-przedwojenna 
- http://ksiazka.co.uk/index.php?s=karta&id=9788324042364 
- http://www.empik.com/kuchenny-kredens-polska-kuchnia-przedwojenna,p1164737236,ksiazka-p 

Egzemplarz książki dostępny jest również w księgozbiorze Biblioteki Polskiej w Londynie.


 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.06.2018
GBP 4.900 złEUR 4.289 złUSD 3.700 złCHF 3.713 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.