Menu

Ortolan topiony w armaniaku. Za tym szaleją smakosze kulinarni!

Ortolan topiony w armaniaku. Za tym szaleją smakosze kulinarni!
Ortolany konsumuje się w całości. (Fot. Thinkstock)
Komisja Europejska uznała, że Francja przestała patrzeć przez palce na polowanie na ortolany, ptaszki z rodziny trznadli, będące pod ścisłą ochroną w UE, od roku 1999 roku. Tymczasem we Francji tradycyjnie zjada się te ptaszki przez mieszkańców południowo-zachodniej Francji oraz elity smakoszy.

Wielbicielem ortolanów był ojciec Trzech Muszkieterów Alexandre Dumas oraz cesarz Napoleon III. W bliższych nam czasach prezydent Francji Francois Mitterrand spożył ortolana na ostatniego swego Sylwestra w tej funkcji (1994) i popełnił recydywę dwa lata później, na tydzień przed śmiercią.

O nadzwyczajnej przyjemności pochłaniania ortolanów opowiadali minister kultury w rządzie Mitterranda, Jack Lang oraz b. premier, mer Bordeaux Alain Juppe.

Pochłaniania, ponieważ te małe istotki konsumuje się w całości, wysysając soki i chrupiąc wszystkie kosteczki. Aby nie tracić aromatów i nie dbać o elegancję, biesiadnicy zakrywają sobie głowę serwetką i pod tą zasłoną wcinają ortolany.

Alain Ducasse, posiadający trzy restauracje z trzema (najwięcej) gwiazdkami w słynnym przewodniku Michelina, nie tak dawno twierdził, że "przynajmniej raz w życiu trzeba sobie pozwolić na to szaleństwo godne głów koronowanych".

W roku 1999, gdy właśnie wprowadzono całkowitą ochronę ortolana, Maite, prowadząca program "Kuchnia Muszkieterów" restauratorka z Południowego Zachodu, na oczach milionów telewidzów pokazała jak je się ortolana i skomentowała - "Gdybyście mogli jeść to, co ja, to bylibyście szczęśliwi, nawet, gdybyście umarli w tej samej chwili.

Mniej szczęśliwe są niewątpliwie ortolany, których jest coraz mniej zarówno z powodu łapiących je w sidła myśliwych, jak i zmian, a raczej zaniku, ich naturalnego środowiska.

Polowanie na ortolany i ich przygotowywanie dosyć jest okrutne. Złapane w pułapkę ptaszki najpierw trzyma się w ciemności, następnie tuczy i wreszcie topi w armaniaku.

W początku XXI w. pewien znany szef pirenejski powiedział polskiemu dziennikarzowi - "ortolana panu nie mogę zagwarantować, ale się postaram"

Obecnie jakoby wszelki handel tymi ptakami został wstrzymany. Według przedstawiciela Państwowego Urzędu Łowiectwa i Dzikiej Fauny, zdarza się, co najwyżej, że jacyś fanatycy, zapolują, ale tylko dla siebie. "To tylko ponad siedemdziesięciopięcioletni starcy nie przestrzegają przepisów", przekazał "dwugwiazdkowy" szef Jean Coussau, który wspomina: "odkryłem, czym jest doskonałość, gdy jako dziecko spróbowałem pierwszego w życiu ortolana".

Liga Ochrony Ptactwa ma inna opinię. Według szacunków tej organizacji, co roku chwytanych jest na Południowym Zachodzie Francji, co najmniej 30 tys. ortolanów. Jak twierdzi jej prezes Allain Bougrain Dubourg - cytowany w zeszłorocznym artykule dziennika le "Figaro" - "sytuacja jest katastroficzna". W ciągu ostatnich 30 lat europejska populacja ortolana zmniejszyła się o 84% - alarmuje Liga.

Nie brak przecież kucharzy powołujących się na "tradycję", której "nie wolno dać umrzeć", a w zeszłym roku w Mont de Marsan (departament Landów) doszło do demonstracji, w której kilka tysięcy osób, zapowiedziało "opór" przeciw "nawiedzonym paryskim inteligencikom i innym grupkom, które nas nienawidzą i molestują".

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 13.12.2017
GBP 4.790 złEUR 4.215 złUSD 3.588 złCHF 3.619 zł

Sport


Reklama