Menu

Kubuś Puchatek w londyńskim muzeum!

Kubuś Puchatek w londyńskim muzeum!
Kubuś Puchatek to jedna z najbardziej ulubionych bajek dla dzieci. (Fot. Getty Images)
Miś Kubuś Puchatek, którego przygody z Prosiaczkiem, Tygryskiem i Kłapouchym opisał A.A. Milne, a zilustrował E.H. Shepard, jest już staruszkiem. Ma co najmniej 90 lat. Muzeum Wiktorii i Alberta prezentuje wielką poświęconą mu wystawę.
Reklama

To okazja w równej mierze dla dorosłych, jak i dzieci - zachęca kurator Emma Laws. "Kubuś Puchatek jest ponadpokoleniowy, kochają go wszyscy" - podkreśla.

"Kubuś Puchatek. Odkrywanie klasyki" to wystawa, na której zgromadzono około 230 pamiątek i artefaktów powstających od 1920 roku, rękopisy i oryginały ilustracji, a także komercyjne gadżety.

Starano się na niej pokazać więzy łączące postaci z opowieści Milne'a z postaciami z prawdziwego życia, czyli przede wszystkim z Krzysiem - synem autora oraz relacje Milne'a z ilustratorem, który stworzył wizerunki bohaterów. Książeczki o Puchatku weszły do kanonu literatury dziecięcej i z sentymentem wspominane są przez kolejne pokolenia dorosłych.

Prawdziwy Krzyś, który umarł w 1996 roku, wcale nie żywił samych tylko miłych wspomnień - w szkole z powodu książeczki tak bardzo dokuczali mu koledzy, że musiał nauczyć się boksu, aby się z nimi rozprawić. Wspominał też, że nienawidził długich włosów i dziewczynkowatych ubrań, w jakie ubierała go we wczesnym dzieciństwie mama. Właśnie takiego Krzysia, wlokącego po schodach misia, widzimy na ilustracjach Sheparda.

Kubuś Puchatek wziął się z opowiadań o pluszowej zabawce, misiu Edwardzie, które ojciec do poduszki opowiadał synowi. Ale choć Edward był zabawką Krzysia, kupioną na jego pierwsze urodziny, rysunkowego Puchatka Shepard oparł na wyglądzie misia Growlera, którym bawił się jego własny synek. Pozostałe postaci wzorowane były jednak na zabawkach Krzysia.

Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Wiktorii i Alberta, wytwórni filmowej Walta Disneya, wydawnictwa Egmont, Uniwersytetu w Surrey, trustu Sheparda oraz z Kolegium Św. Trójcy (Trinity College) w Cambridge, gdzie przechowywany jest rękopis Milne'a.

Na wystawie pokazano m.in. dziecięcy komplet do herbaty nazwany imieniem Krzysia - Christophera Robina, złożony z 24 naczyń, pochodzący z Kolekcji Królewskiej. To serwis ręcznie malowany na podstawie ilustracji Sheparda, jaki dostali w prezencie książę i księżna Yorku - rodzice przyszłej królowej Elżbiety II w 1928 roku, kiedy księżniczka miała 2 latka.

Taki sam specjalny komplet z późniejszej tzw. edycji specjalnej dostał w prezencie również syn Milne'a. Oprócz tego manufaktura ceramiki Ashtead Pottery w Surrey w Anglii, założona w celu zapewnienia pracy głównie inwalidom wojennym z I wojny światowej, wypuściła na rynek Puchatkowe serwisy, ale zdobione już w procesie mechanicznym. Zawierają one po dwie cukierniczki - bo Puchatek przecież kochał słodkości, a szczególnie "miodek" (ang. "hunny", zamiast "honey").

Na kubeczku z pokrywką oznaczonym numerem 2 z zestawu ukazano Puchatka sięgającego ze stołeczka do szafki po słoik. Napis głosi "bo miał etykietkę MIODEK".

Kubuś Puchatek wziął się z opowiadań o pluszowej zabawce, misiu Edwardzie, które ojciec do poduszki opowiadał synowi... (Fot. Getty Images)

"Kubuś Puchatek to taki bardzo prosty, sugestywny świat i pragnęliśmy, aby dzieci mogły w pełni zagłębić się w wyobraźni i wejść do Stumilowego Lasu - powiedział projektant wystawy Tom Piper. - Chcieliśmy zrobić to tak, żeby wciągał on na wiele różnych sposobów. Mamy zatem do czynienia z cyfrowym zanurzeniem w świecie Puchatka, ale również zrobiliśmy ogromne, wysokie na pięć metrów ręcznie malowane wersje Stumilowego Lasu, takie, że naprawdę można wejść w jego atmosferę".

Zdaniem dyrektora Muzeum Tristrama Hunta, zarządzana przez niego placówka ma największą kolekcję rysunków Sheparda i jest idealnym miejscem na tę wystawę, przeznaczoną dla dzieci i dla całych rodzin. Oryginalne ołówkowe rysunki Sheparda to duża gratka - są one tak kruche i wrażliwe na światło, że nie pokazywano ich od kilkudziesięciu lat.

Shepard tak bardzo pokochał stworzone razem z Milne'em postacie, że kolejne ilustracje do dalszych wydań robił do końca życia; zmarł w wieku 96 lat w 1976 roku.

W muzeum będzie też prawdziwy miód, wyprodukowany przez pszczoły z uli na dachu budynku. Postawiono je tam kilka lat temu. "Muzealny" miód robi tam ponad 40 tys. pszczół sprowadzonych z północnych Włoch i z Walii, które pożytki zbierają w promieniu trzech mil.

"Kubuś Puchatek" wydany został w Londynie 14 października 1926 roku. Dwa lata później ukazał się jego dalszy ciąg - „Chatka Puchatka”. Od tego czasu książeczki przetłumaczono na niemal wszystkie języki, łącznie z łaciną, a wydano w milionach egzemplarzy. Pisarzowi przyniosły sławę, z której nie do końca był szczęśliwy, ponieważ całkowicie przesłoniła jego inne dokonania literackie.

Wśród eksponatów jest też sporo poradników zainspirowanych prostym, prostodusznym podejściem do życia przypisywanym Kubusiowi Puchatkowi, którego w jednym z sondaży określono nawet jako... największego filozofa wszech czasów.

Oryginalne angielskie imię misia (nazwanego Kubusiem Puchatkiem przez polską tłumaczkę Irenę Tuwim) czyli Winnie-the-Pooh wzięło się od Winnie - niedźwiedzicy w londyńskim zoo, którą zafascynował się kilkuletni synek Milne'a. Historia Winnie wyprzedziła dzieje Wojtka z armii generała Andersa, prawdziwego niedźwiedzia z Iranu, który z 2 Korpusem brał udział w walkach o Monte Cassino.

Niedźwiedziczkę przywiózł na początku I wojny światowej żołnierz z Korpusu Weterynaryjnego Armii Kanady. Znalazł ją w miasteczku White River w Ontario. Była to ważna stacja kolejowa, gdzie ładowano zapasy węgla i wody do lokomotywy, a konie, które w czasie wojny transportowano wraz z wojskiem, oprowadzano i pojono. Stacja znajdowała się przy Winnipeg Street. Tam właśnie porucznik Harry Colebourn, który kilka lat wcześniej mieszkał w Winnipeg, zobaczył 24 sierpnia 1914 roku misia na postronku, przywiezionego do miasta przez trapera. Kupił zwierzaka za dwadzieścia kilka dolarów i zabrał ze sobą. Niedźwiedzica stała się maskotką kanadyjskich żołnierzy i w końcu trafiła do zoo w Londynie.

Po latach Winnie doczekała się pomników - jeden stanął w White River, a drugi w 1981 roku odsłonił w londyńskim zoo Christopher Robin Milne.

Opowieści o Puchatku miały za tło okolice wzorowane na Cotchford Farm, dużym domu, który pisarz kupił w 1925 roku na skraju lasu Ashdown w angielskim hrabstwie East Sussex. To właśnie Ashdown Forest stał się Stumilowym Lasem (ang. Hundred Acre Wood, dosł. Las Stuakrowy), w którym toczą się przygody Kubusia Puchatka i jego przyjaciół. Posiadłość Cotchford Farm nabył później założyciel zespołu Rolling Stones, Brian Jones.

Wystawa o słynnym Misiu o Bardzo Małym Rozumku będzie czynna do 8 kwietnia przyszłego roku.

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.06.2018
GBP 4.900 złEUR 4.289 złUSD 3.700 złCHF 3.713 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.