Menu

E na etykiecie, ale nie w diecie

E na etykiecie, ale nie w diecie
W supermarketach aż roi się od niezdrowych produktów. (Fot. Thinkstock)
Idąc do sklepu spożywczego zwracamy uwagę na opakowania oraz okazyjne ceny. Mało kto wnikliwie zerka na etykiety, aby poznać skład wybranego produktu, a na wielu aż roi się od E.

Kupując jogurty dla dzieci wystrzegajmy się sztucznych wsadów owocowych, bowiem zamiast owoców znajdziemy w nich barwniki i aromaty imitujące dany owoc. Ponadto mogą zawierać one cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy. Kupując jogurt waniliowy zwróćmy uwagę, czy w jego składzie znajduje się prawdziwa, aromatyczna wanilia, czy też jej aromatyczny, niewskazany do spożycia kuzyn - wanilina. Kiedy szukamy jogurtu o gęstej konsystencji możemy naciąć się na dodatek skrobi modyfikowanej, ziemniaczanej lub żelatynę, a te dodatki nie są wskazane w zbilansowanej diecie.

Czytając etykiety często natkniemy się na składniki z przedrostkiem E. Jednymi z bardziej popularnych jest E220, czyli konserwant obecny na przykład w bakaliach, które na pierwszy rzut oka wydają się zdrowe.

W produktach, które powszechnie określamy jako te "z proszku" często używany jest E102, czyli tartrazyna. Negatywne działanie tego środka to przede wszystkim wzmaganie nadpobudliwości i bezsenności, ale także reakcje alergiczne u astmatyków. W marmoladach i gumach do żucia znajdziemy E 110, które podobnie jak E102 wywołuje nadpobudliwość u dzieci, a ponadto nadmierne spożycie może wywołać nowotwór wątroby. E110 możemy znaleźć także pod nazwą żółci pomarańczowej.

Amarant, czyli E123 to groźny składnik, który możemy znaleźć zarówno w kolorowych napojach alkoholowych, jak i płatkach dla dzieci oraz przetworach z czarnej porzeczki. Podobnie jak reszta składników z E, ma działanie mutogenne i rakotwórcze.

E131, czyli błękit patentowy jest częstym dodatkiem do lodów i słodyczy. Składnik ten jest niebezpieczny dla alergików i powoduje uwalnianie histaminy, która w nadmiarze może przyczynić się do skurczu mięśni gładkich oraz łzawienia i pieczenia oczu.

W wyrobach cukierniczych i farbowanym kawiorze możemy znaleźć tak zwaną czerń brylantową, czyli E151. Jest ona szkodliwa dla osób wrażliwych na działanie salicylanów i może zostać przekształcona w jelicie w niebezpieczne związki.

E210 - kwas benzoesowy oraz benzoesany E211, E212 i E213 znajdziemy w sokach owocowych, ale także sosach produkowanych z warzyw i owoców. Mogą powodować reakcje alergiczne oraz podrażnienie śluzówki żołądka i jelit.

E400 to emulgator używany w produktach dla niemowląt, dżemach oraz galaretkach. Powoduje obniżenie składników mineralnych w organizmie. Jest także szkodliwy dla kobiet w ciąży.

E450 to grupa difosforanów, które znajdziemy między innymi w soli. Hamują one przyswajalność magnezu, wapnia i żelaza. Pogłębiają osteoporozę i pogarszają metabolizm.

W daniach z proszku niezbędne jest pogłębianie smaku. Odpowiedzialne za to są składniki z grupy E600. Jest to przede wszystkim glutaminian sodu i potasu, które mają wpływ na przyspieszone bicie serca, nudności i otyłość.

W napojach tak zwanych "bez cukru" wystrzegajmy się aspartamu i sacharyny. Składniki te są niewskazane dla osób z wrażliwym przewodem pokarmowym, ponadto wykazano ich działanie rakotwórcze.

Jeśli mamy możliwość kupowania produktów spożywczych u sprawdzonych producentów, nie bójmy się wyższej ceny, bowiem inwestycja w nasze zdrowie zawsze się zwróci. 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 12.12.2017
GBP 4.765 złEUR 4.208 złUSD 3.571 złCHF 3.608 zł

Sport


Reklama