
Piotr: Nic łatwiejszego niż rozpoznać Polaka na ulicach Londynu. Nie wiem, dlaczego tak konkretnie jest, ale jest to niesamowicie proste poznać rodaka. To spojrzenie, wygląd, sposób poruszania się i ubierania, nawet bez wypowiedzenia pojedynczego słowa od razu zdradza cechy polskości. Niestety, nie zawsze jest to pozytywny wizerunek. Często są to osoby, których unikałbym w ciemnej ulicy.
Czasami aż wstyd się przyznać, że pochodzi się z tego samego kraju. Podrabiana skóra, dresy, łysinka, sztuczna opalenizna i co drugie słowo k…
Ale nie zawsze… Czasami zdarza mi się, że mylę się w ocenie i ktoś wyglądający według mnie na Polaka okazuje się być… Anglikiem lub odwrotnie.
Martin: Polaków rozpoznaję głównie po niezrozumiałym dla mnie języku pełnym dziwnych i trudnych do wypowiedzenia dźwięków, no i po znanych mi już przekleństwach oczywiście (śmieje się). Polki są przeważnie bardzo piękne, ale mniej śmiałe niż Angielki. Łatwiej rozpoznać starszych niż młodszych Polaków, bo wyglądem ci drudzy niewiele różnią się od Anglików. Polacy mają opinię pracowitych i to w zupełności zgadza się z prawdą.
Zawsze tam, gdzie konieczna jest ciężka, często niewdzięczna praca, czyli w restauracjach, na budowach i w fabrykach, bardzo łatwo spotkać Polaków.
Katarzyna: Nie wiem dlaczego tak jest, ale zawsze rozpoznam Polaka na Wyspach. Nawet gdy nie jestem pewna, akcent zdradza wszystko. Podczas kupowania kawy można często usłyszeć charakterystyczny polski akcent, a potem wystarczy upewnić się, spoglądając na imię na identyfikatorze.
Ponadto są pewne stereotypy na temat Polaków, które sprawdzają się często, choć oczywiście nie zawsze. Łysy, w dresach i z puszką piwa w ręce, a z reklamówką w drugiej? Polak? Niekoniecznie, równie dobrze Anglik, ale są duże szanse, że jednak... Polki za to bardzo często mają mocno utlenione blond włosy, charakteryzuje je zbytnia opalenizna i czasami tandetne ubranie prosto z jakiegoś placu. Ale oczywiście nie zawsze.
Polaków można rozpoznać także po miejscu, gdzie pracują: kucharze, pokojówki, barmani, kelnerzy, pracownicy fabryk – duża szansa, że trafimy na rodaka.
Ponadto typowe dla nas jest to, że trzymamy się zwykle razem, często chodzimy grupkami i dlatego taką grupkę łatwo wyłowić z tłumu.
Arek: Wszystko dlatego, że Polska przez wieki była i nadal jest krajem prawie jednokulturowym i jednonarodowym: nie widzimy w niej, tak jak tu, różnych ras, kultur, tradycji. Wszyscy są w zasadzie do siebie podobni, tworzą jedną, spójną masę. Jeśli całe życie wychowywaliśmy się w jednolitym społeczeństwie, nie jest nam trudno rozpoznać siebie na ulicach. Od razu rozpoznajemy pewne charakterystyczne cechy, na które składają się zachowanie, ubiór itp. Dlatego tak łatwo rozróżniamy się w tłumie.
W pracy i życiu codziennym od Anglików różni nas podejście do życia, czego najlepszym dowodem jest np. większe oddanie się pracy.
Wszyscy jesteśmy zgodni: nie jest trudno Polakowi rozpoznać rodaka czy to na ulicy, czy w pracy. Choć czasami pozory bardzo mylą. Wielu Polaków zasymilowało się na tyle, że nie jest łatwo już zadecydować, czy mają polskie korzenie, czy nie. Ale generalna zasada jest taka, że Polak Polaka rozpozna z łatwością. Niestety, nie zawsze po pozytywnych cechach…
| Oceń artykuł: | Aktualna ocena: 4.66 | Autor: |
|
Ilość głosów: 37
|
Anna Klin |



















bo typowy Polak wygląda typowo" zgłoś nadużycie 86....151
"Arek: Wszystko dlatego, że Polska przez wieki była i nadal jest krajem prawie jednokulturowym i jednonarodowym", a ten "Arek" to na 3 klasie podstawowki skonczyl, bo nie zna historii wlasnego kraju...
zgłoś nadużycie 94....8
nie wygladaja dobrze w Polsce; nie wspominajac o byciu w obcym kraju .Wsrod anglikow tez sa brudasy,ale my jestesmy w obcym kraju i dla nas poprzeczka jest wyzej. zgłoś nadużycie 86....178