Menu

Życie Polaka w UK kontra wyobrażenia Rodaków w Polsce

Życie Polaka w UK kontra wyobrażenia Rodaków w Polsce
Polakom w Wielkiej Brytanii żyje się przecież sielsko-anielsko... (Fot. Thinkstock)
Polak na emigracji - "nadaje się na zmywak, do sprzątania, ewentualnie panie znajdą szybko pracę jako escort"...

Szacuje się, iż w Wielkiej Brytanii przebywa prawie milion Polaków. Dane odnośnie liczby podaje między innymi GUS (2016 rok-720 tys. ), lecz istnieje wiele niewiadomych. Faktyczną kwotę Rodaków na Wyspach może fałszować nie tylko ich podwójne obywatelstwo czy Brexit, ale i na przykład ukrywanie się z różnych względów przed polskimi urzędami.

Bez względu na statystyki, doskonale mamy świadomość ogromnej liczby Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii. Codziennie, zwłaszcza w większych miastach, spotykamy na swojej drodze dziesiątki, jeśli nie setki osób posługujących się językiem polskim, widzimy w rękach obcych ludzi polskie produkty i nawet sam czyjś wygląd pozwala nam bezbłędnie stwierdzić, że oto widzimy naszego Rodaka.

I tak razem, choć osobno, dzielimy dole i niedole na emigracji, która dla nas wydaje się być często inna niż wyobrażenie na ten temat Rodaków mieszkających w Polsce.

"Góry pieniędzy"
Największą przepaścią między tym, co wiemy my, a tym co uważają znajomi i rodzina mieszkająca w Polsce, jest temat pieniędzy. Czasami ma się wrażenie, że niektórzy myślą o nas jako o posiadaczach drzewek, na których rosną funty. Jednym na emigracji powodzi się lepiej, innym gorzej, ale ciężko pracujemy na to i często musimy wyrzec się wielu rzeczy (to nie narzekanie - po prostu tak to jest: coś za coś i chyba każdy z nas już się o tym przekonał).

Tak więc znajomi, a nawet i rodzina oczekują, że przybędziemy do Polski z worami pieniędzy, prezentami, gotowi do fundowania wszelkich zakupów. „A czemu nie? Przecież pracuje za granicą, stać go“ - słyszymy. Tak, stać, każdy wie, że mieszkanie, utrzymanie, rachunki, jedzenie itd. są za darmo, zwłaszcza w jednym z najdroższych miast świata. Historie, gdzie rodzina obraziła się na kogoś, gdy ten przestał wysyłać miesięczne „kieszonkowe“, bo sam ledwo wiązał koniec z końcem, przemilczę.

Goście, goście
My, Polacy na emigracji uwielbiamy gości! Pod warunkiem, że mamy urlop, nie mieszkamy w 10 osób, akurat nie jesteśmy „pod kreską“, a o gościnę nie prosi nagle osoba, z którą ledwo co się znamy...

Kochani - my naprawdę nie żyjemy po to, żeby co miesiąc oferować kolejnym osobom cudowne wakacje w Wielkiej Brytanii. Brzmi egoistycznie? To odwróćmy sytuację - jak często zapraszacie do siebie innych na kilka dni? No właśnie... Nie obrażajcie się więc i nie snujcie opowieści o tym, jak to się emigrantom w głowach poprzewracało. Jesteśmy tacy sami, tylko bardziej zmęczeni, zapracowani, mamy swoje rodziny i życie.

"Najgorsza praca"
Polak na emigracji - nadaje się na zmywak, do sprzątania, ewentualnie panie znajdą szybko pracę jako escort. Głęboko krzywdzące jest: po pierwsze - wrzucanie wszystkich do jednego worka, a po drugie - dlaczego jedną pracę traktujemy gorzej niż inną? Rodacy w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Polsce, zajmują różne stanowiska. W zależności od kwalifikacji, stopnia znajomości języka, indywidualnych potrzeb, wygody.

Anna jest sprzątaczką i bardzo lubi swoją pracę, dzięki elastycznym godzinom i wyrozumiałej szefowej dostosowuje godziny pracy do konieczności opieki nad dwójką dzieci (mąż nie żyje).

Marcin jest informatykiem w dużej firmie w Londynie, nie ma dzieci ani żony.

Janusz pracuje na budowie, nie zna języka angielskiego, jednak jest znakomitym pracownikiem, zarabia 3000 funtów miesięcznie, odkłada na dom w Polsce.

Kasia jest barmanką, szlifuje język angielski, kończy zaoczne studia w Krakowie.

Bartek pracuje w fabryce, zarabia minimalną pensję i nie ma ambicji, by aplikować o inną posadę, bo taka mu odpowiada.

Przykłady można wymieniać w nieskończoność, bo podobnie jak w Polsce, każdy ma inną sytuację życiową. Jednak to, jaką pracę wykonujemy na emigracji, nie ma na pewno nic wspólnego z tym, że jesteśmy „tylko“ Polakami, czy imigrantami dla Brytyjczyków.

"Na socjalu"
Jak wiadomo zarówno Polakom w Wielkiej Brytanii, jak i tym w Kraju, zasiłki są rozdawane na lewo i prawo każdemu, kto ma dzieci. Bez limitu i ograniczeń rzecz jasna. Masz co najmniej jedno dziecko - oto królowa Elżbieta zapewni ci luksusy.

Ech, my rodzice mamy tu istny raj, a - "i jeszcze mieszkania dają za darmo, podczas gdy inni muszą harować na czynsz". Bajka. Bajka przekazywana z ust do ust, a ten kto z jakiegoś powodu korzysta z pomocy socjalnej, wie jak naprawdę to wygląda.

Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobraża przeciętny Kowalski, zwłaszcza mieszkający w Polsce. Taka jednak jest mentalność ludzka - skupiamy się za bardzo na majątku innych, zamiast na swoim.

"Popychadła Brytyjczyków"
Zdawać by się mogło, że częsta opinia Rodaków mieszkających w Polsce, jako byśmy byli "podkategorią ludzi dla Brytyjczyków", bierze się przede wszystkim z mało rzetelnych mediów i konkretnych sytuacji opowiadanych przez skrzywdzonych Polaków. Owszem, zdarza się dyskryminacja, jednak jest ona wszędzie, a czasami wręcz można się posunąć o stwierdzenie, iż to właśnie Polacy Polakom gotują zły los na emigracji.

Będę powtarzać do znudzenia - nie znam osobiście nikogo, kto byłby narażony na jakikolwiek przejaw agresji czy dyskryminacji tylko dlatego, że jest polskim emigrantem. Media donoszą o wielu przypadkach nadużyć wobec naszych Rodaków. Jedne z nich są jawnym atakiem z powodu pochodzenia, inne posiadają „drugie dno“, ale nie ma co się doszukiwać w tych rewelacjach przesądzonego złego losu polskiego emigranta.

"Wyjechali po egzotycznego małżonka"
„Ta to się ustawiła“, „Czarnej mu się zachcialo“, „Wiedziała z kim w ciążę zajść“, „Zostawił żonę dla Angielki“. Co za wyrachowani Polacy. Mało kto z tych ludzi tak naprawdę się zastanawia nad tym, co za głupoty plecie. Już omijając kwestię uczucia (tak, można się zakochać w obcokrajowcu), to niestety tak się składa, że obcokrajowcy czasami traktują kobiety lepiej niż samiPolacy, a kobiety mają w sobie więcej wrażliwości.

A i owszem, kobietom częściej imponuje Anglik z portfelem, wypachniony, sponsorujący wszelkie luksusy, niż Polak budowlaniec, spocony po pracy i wiecznie zmęczony.

Generalnie wydaje się, że dla Rodaków w Polsce (w Wielkiej Brytanii również) większy powód do plotek dają kobiety wolące obcokrajowców.

W naszym społeczeństwie wciąż panuje przekonanie, że mężczyzna może wiele, natomiast kobieta powinna pogodzić się ze swoim losem, gdyż stanowi pewnego rodzaju "namiastkę człowieka", czyli mężczyzny...

***

Od Redakcji:

Zgadzacie się z Autorką? Czy macie takie same doświadczenia z odbiorem Was przez rodzinę i znajomych w Polsce? Piszcie do nas: redakcja@londynek.net. Najciekawsze listy zostaną opublikowane, a ich autorzy otrzymają nagrodę finansową.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.97 / 112

Komentarze


  • Korektor
    11 lipca, 09:45

    Komentarz usunięty przez moderatora! (Naruszenie regulaminu portalu)

  • Jaras
    11 lipca, 16:11

    Zgadzam sie z autorka w kazdym zdaniu.

  • A
    11 lipca, 17:50

    Zgadzam sie z tym artykulem,jest dokladnie tj pisze.A socjal dostac to nie taka prosta sprawa,ci,ktorzy nie maja pojecia o zyciu tutaj niech sie nie wypowiadaja.Czysta zazdrosc ale coz zyjmy dalej i nie przejmujmy sie opinia ludzka.

  • Kamcia
    11 lipca, 19:33

    Kochana autorko ten artykow mowing wile ale to wszystko Prawda odsunieta rodzina bo nie wysylam pienizkow rozwod z debilnym polakiem ktory oszukiwal bo mial hora reke i nie moze pracowac znajomi ktozy tylko szkodza a najleprze na koniec tak mam meza Araba I jestem z nim bardzo szczensliwa mam dwojke dzieci i 10 lat maluzenstwa udanego czego nie mozna powiedziec o polakach brudnych oblesnych i nierobow ktorych mamusia wychowala

  • Vcd
    11 lipca, 20:41

    I to przeliczanie zarobkow z uk na zlotowki :/ "To Ty zyjesz jak krol, przeciesz masz 5000-7000 za miesiecznie". Szkoda tylko, ze 1000-1400 funtow w uk to slabe pieniadze przy tych kosztach mieszkan, rachunkow, transportu itd. Co mi z tego, ze zarobie np.1000 mc jesli za sam pokoj musze widac 650f? ...

  • Pawciu
    12 lipca, 01:41

    Mi nie jest tutaj źle, ale nie jestem milionerem.
    Odwrócić jednak Twój zarzut - skoro na obczyźnie jest tak dobrze, to czemu jeszcze siedzibie w Polsce?

  • Piotrek
    12 lipca, 13:54

    ahahah widac ze to jakas lipa z ta dyskryminacja nie znam nikogo hahahahahahaha moze wczoraj do UK przyjechal autor/ka

  • Natalia
    13 lipca, 09:15

    Myślę że mit o byciu bogatym w Anglii sami Polacy stworzyli. Zanim wyjechałam do Anglii znajomi takie rzeczy opowiadali ze głowa mala. Super płaca, super praca itd. Jestem w Anglii 5 lat i gdybyśmy wspólnie z mężem nie pracowali i odkładali pieniadzy to żyli byśmy od 1 do 1.

  • Ania
    13 lipca, 11:02

    Artykuł trafiony! Wszystko się zgadza w 100%. I tak jak jest napisane,że najgorszy jest Polak Polakowi, nie pomoże, doniesie i narobi koło d***. Prawda! Lepiej trzymać się z daleka;)

  • Jastont
    13 lipca, 16:56

    no zgadzam sie .. wielu Polakow tylko siedzi nic nie robi i lupi socjal . Ja osobiscie zapierniczam fakt ze zarabiam nawet niezle ale nie moge sie pogodzic z tym ze 40 procent sie obija i zbiera za to kase mala bo mala i takie zycie mi nie odpowiada ale dlaczego inny musi zapinkalac zeby miec a jakis Janusz ktory nie robi lata po lekarzach bo wciaz udaje jaki to on chory No rozchowrowal sie z nierobienia .. albo matrona po 40 nagle jej zaswitalo ze mozna sie puscic w dluga z tymi z dluzszymi i miec na zycie jako starsza matka a i mieszkanie tez ..no to teraz paniusiu zaprzecz ..

  • Agi
    13 lipca, 17:35

    W koncu napisane z prawda..sama doswiadczylam ze strony rodzicow nie milych komentarzy i jak to inni maja a ja jestem nieudacznik az w koncu zaprosIlam pokazalam jak sie zyje ile co kosztuje I oczka sie otworzyly. ..na koniec usyszalam ze wiecej nikt im kitu wciskac nie bedzie

  • Jacek
    14 lipca, 09:23

    To ze tak mysla w kraju to wina czesci nas . Sam sie spotkalem na grillu w Polsce jak jeden zaproszony przez nich znajomy opowiadal jak jest w Holandi. Ile zarabia i nic nie robi. Szef mu cos kaze robic a on powie ze nie i tego nie robi i tym podobne

  • Czytelnik
    14 lipca, 15:33

    Torby szmaciane, solidne wykonanie! Cena 20% w gore bo Brexit itd, teraz 60p za sztuke!

  • Tomasz bubak
    14 lipca, 20:38

    ...droga autorko,imponuje mi jak gladko przechodzisz od stereotypowego traktowania kobiet w polsce,do zrozumienia,podziwu?,dla tych polek,ktorym imponuje"anglik z portfelem","sponsorujacy wszelkie luksusy",z twojej opinii,o polakach wnioskuje,ze obracalas sie/obracasz wsrod najnizszych warst naszego narodu,przyjmij wiec wyrazy wspolczucia!,natomiast tu w anglii,wnioskuje powiodlo ci sie zdecydowanie lepiej,trafilas do wyzszych warstw spoleczenstwa,ludzi pachnacych i z "obfitymi" portwelami,przyjmij wiec moje gratulacje!

  • Dorotka ka
    16 lipca, 11:48

    Drogi Tomku znakomicie odczytałeś historię mojego życia. Pozdrawiam, z grubym portfelem i angielskim sponsorem u boku ;) moje życie jest usłane różami, a w Polsce byłam nikim.

  • Tomasz bubak
    16 lipca, 22:58

    ...droga Doroto,wybacz dosadnosc,jednak w mojej opini operowanie stereotypami,jest domena praczek ,a nie ludzi na chociaz"dostatecznym|" poziomie,to ty uogolniasz piszac o pachnacych anglikach,i smierdzacych polakach!,doprawdy!kazdy anglik pachnie,a kazdy polak smierdzi?prosze cie...,apropo twojego zycia,pomimo tego,ze mam inne poglady to zycze ci mozliwie jak najlepiej,mimo "osobistego"komentarza tez w nie nie wnikam,zycze ci tez by twoje pruby pisarskie mialy sie jak najlepiej do rzeczywistosci,ale tez swiadomosci i odpowiedzialnosci za slowo skoro kierujesz je do wielu...,pozdrawiam tomasz

  • Dorotka ka
    17 lipca, 09:51

    Tomku , rozumiem, że uraziło Cię zdanie : "A i owszem, kobietom częściej imponuje Anglik z portfelem, wypachniony, sponsorujący wszelkie luksusy, niż Polak budowlaniec, spocony po pracy i wiecznie zmęczony." - czytamy ze zrozumieniem.... Taka prawda, tylko co w tym złego ? Czy kobiety mają narzucić sobie krzyż na plecy i dźwigać go całe życie? Moje próby pisarskie mają się dobrze od lat ( próby, nie pruby) wypadłam z obiegu przez chorobę na ponad rok, a o mężczyznach Polakach mogłabym się bardziej rozwinąć, tylko po co ? W każdym narodzie znajdą się źli i dobrzy, tak samo jak kobiety.

  • Tomasz bubak
    17 lipca, 19:57

    ...ty wyrazilas swoj poglad,ja poczynilem do niego krytyczne uwagi,nie widze tu miejsca na uraze,nie interesuja mnie tez kobiety,ktore w wyborze partnera,kieruja sie powyrzszymi kryteriami,wiec nie odczuwam na tym polu straty,cieszy mnie pleta do ktorej dochodzisz,bo ta odbiega od wczesniejszych uogolnien,a operowanie stereotypami,zawsze jest niesprawiedliwe,i krzywdzace wiec...uwarzam tez,ze ocene swoich prob,nie prob powinnas pozostawic tym,ktorzy cie czytaja,pozdrawiam...

  • Dorotka ka
    18 lipca, 09:57

    No widzisz, mnie też nie intresują wypchane portfele, nigdy nie miałam aspiracji żeby koniecznie być w związku z obcokrajowcem, ale jeśli ktoś z tego robi powód do bycia w związku, nic mi do tego :) a tak na marginesie- życie pisze różne scenariusze, a coś czego nie szukasz, moze samo cię znaleźć.

  • Tomasz bubak
    19 lipca, 21:29

    ...basniowe,intencjonalne ludyczne,etc...,owszem zycie to przypadki,na ktore nie mamy wplywu,natomiast mamy wplyw na to jak reagujemy na te sytuacje...,branie odpowiedzialnosci za swe zycie nie jest zbyt popularna cecha,ale faktem jest,ze poza sytuacjami szczegolnymi,jestesmy w swoim zyciu w miejscu do ktorego sami doszlismy!,nikt nas tu/tam nie zaniosl, owszem wczesniej bylismy prowadzeni...,...w pewnym aspekcie wielu wciaz jest prowadzonych ale to inna kwestia...

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 19.09.2017
GBP 4.828 złEUR 4.293 złUSD 3.582 złCHF 3.726 zł

Sport


Reklama