Menu

Znowu teścik... Kiedy byś tak mówił?

Znowu teścik... Kiedy byś tak mówił?
One is not amused... (Fot. Getty Images)
"Hello" to powitanie, ale czy "Hello, hello, hello" znaczy "Witam, witam, witam"? Oczywiście tu odpowiednia riposta po polsku byłyby na przykład: "A, witam, panie władzo!", ale oczywiście wchodzimy tu na niuanse języka obce Rodakom.

Jestem gotowa się założyć, że dla większości z Was „angielski” to po prostu tłumaczenie z polskiego tego, co akurat nam w danym momencie jest potrzebne. Wychodzi z tego jakiś cepowaty „angielski”, podczas gdy esencją brytyjskiego angielskiego jest powtórzenie czy parafraza wyrażeń kursujących we wspólnej świadomości.

Po tym wstępie ruszam do kwizu. Kto – według Ciebie – lub w jakich okolicznościach by wypowiedział następujące zdania:

1. Oh yes it is! Oh no it isn’t! Oh yes it is! Oh no it isn’t! (i tak z dwadzieścia razy)
2. One is not amused.
3. Off with their heads!
4. And off they go!
5. More tea, vicar?
6. Hello, hello, hello!
7. I do.
8. Are you free?
(“zniewieściałym” głosem)
9. Arise, Sir Richard! (czy inne imię)
10. Is there a doctor in the house?
11. I know NOTHING!
12. Order! Order!
13. Here’s one I made earlier.
14. Pull the other one. It’s got bells on.
15. …rude not to…
16. Grow a pair!


A teraz odpowiedzi, za każdą prawidłową daj sobie punkt!

Ad. 1 Na widowni w angielskiej pantomime (nie ma nic wspólnego z polską pantomimą) ładnie opisane jako over-hammed* form of theatre.

Ad. 2 Królowa lub my udając królową.

Ad. 3 Królowa, jest też wersja punkowa. Również: Heads will roll!

Ad. 4 Na wyścigach konnych, psich...

Ad. 5 Na przyjęciu, gdy ktoś pierdnie czy w innej niezręcznej sytuacji.

Ad. 6 Jako policjant. Kiepski dowcip: Policjant zjawia się wcześniej w domu i zastaje żonę w łóżku z trzema facetami. Policjant: Hello, hello, hello, what have we got here? Na to żona wybucha płaczem: A dlaczego ze mną się nie witasz?

Ad. 7 Zawierając związek małżeński - sakramentalne "tak"

Ad. 8 Jako klient w sklepie Z popularnego sitcomu "Are you being served?", tego samego, z którego pochodzi pani Slocombe i „my pussy** got wet”. Are you free? to wyrażenie bardzo często słyszane, nie przypuszczam, że jakiś polski sprzedawca „zaczaił”. Przykład – jeden z niezliczonych – jak można mieszkać w UK z piętnaście lat i „...nigdy nie słyszałem o...”

Ad. 9 Królowa http://www.dailyrecord.co.uk/news/uk-world-news/arise-sir-rod-rocker-rod-8155266">lub ktoś udający królową, księżniczka Beatrice niedawno rozcięła policzek Eda Sheerana egzekwując takie "pasowanie na rycerza"...

Ad.10 Is there a doctor in the house? - wołamy, gdy potrzebny lekarz po wypadku w miejscu publicznym.

Ad.11 Udając cudzoziemca - tu Manuel z Fawlty Towers. Udawanie cudzoziemca to praca, w której żaden Eastern European nie zastąpi Anglika.

Ad.12 Speaker of the House of Commons uciszając niesfornych posłów. Jako że to angielski, mamy i dwuznaczność. Order order oznacza tu: Zamów mi (taksówkę - na koszt podatnika).

Ad.13 Here’s one I made earlier - z programu dla dzieci "Blue Peter". Ogólnie: wyciągamy z ukrycia coś, co zrobiliśmy wcześniej.

Ad.14 Gdy komuś niedowierzamy. Pull the other one, czy "szkoła" nadal uczy "Are you pulling my leg?". Bo nikt tak nie mówi...

Ad.15 Gdy Cię ktoś częstuje. (Byłoby) nieładnie (odmówić)... Zwróćmy uwagę na skrótowość wyrażenia: rude not to, "It would be..." jest pominięte, końcówka też. Rasowe brytyjskie zdanie. Dlaczego Polacy nalegają na ta-siem-co-we wypowiedzi eksponując obcy akcent, jak zwykle można krócej i łatwiej? I prawie bezakcentowo... Aha, bo tłumaczą dosłownie z polskiego.

Ad.16 Jak kogoś uważamy za tchórza. Grow a pair! jest wyrażeniem wulgarnym, choć można też humorystycznie. Tu różnica między polskim a angielskim. W polskim, żeby coś było wulgarne, to "słownictwo" odpowiednie musi być. W angielskim - niekoniecznie.

Ocena
0-4 - żadna znajomość angielskiego
5-8 - trochę słabo
9-12 - jesteś na dobrej drodze
13-16 - gratuluję!

*znajdź sobie „nie-szynkowe” znaczenie ham
**kotek, kotek

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.28 / 76

Komentarze


  • Crova
    4 stycznia, 11:17

    Obiecuje, ze w nowym roku bede milszy dla bliznich!

  • Czytelnik
    4 stycznia, 19:14

    No nareszcie cos w miare. Z wyjatkiem ad.14 - drodzy czytelnicy, 'he is pulling your leg' jest jak najbardziej uzywane i miewa sie dobrze. Dziwie sie, ze Gosia tego nie slyszy, bo uzywane jak najbardziej w uwielbianej przez nia ferze towarzyskiej, w miejscach watpliwej higieny i kultury, wsrod bezzebnych sprzedawcow ryb na Billinsgate czy w The Swan w Stockwell. Lub na rusztowaniach pod tymze.

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 28.04.2017
GBP 5.002 złEUR 4.217 złUSD 3.870 złCHF 3.895 zł

Sport


Reklama