Menu

"Wszyscy jesteśmy wibracją"

Każdy z naszych narządów ma swoją częstotliwość, w której wibruje - przekonuje Sylwia Nadgrodkiewicz. (Fot. Kasia Wieder/paprochstudio.pl)
Rozmowa z dr Sylwią Nadgrodkiewicz o leczeniu dźwiękiem
Reklama

Gdy medycyna konwencjonalna nas zawodzi, szukamy innych rozwiązań. Jedną z alternatywnych metod leczenia jest terapia dźwiękiem. Na czym ona polega?

- Według fizyki kwantowej, w dużym uproszczeniu, cały świat, przyroda, ludzie, zwierzęta, ich emocje i fizyczne ciało jest wibracją. Podobno atomy złożone są z fotonów, czyli cząsteczek światła o konkretnej częstotliwości. Dlatego skoro wszystko jest falą i wibracją, to najlepiej wpływać na to właśnie dźwiękiem. To bardzo stara metoda i dlatego niektórzy uważają ją za zabobon. Ale to nie jest magiczny tarot. Dźwięk jest czytelny, mocno osadzony w sprawdzalnej doświadczeniami nauce. To nie magia, ale fizyka.

Jakie są metody leczenia dźwiękiem?

- Najprostszą jest… spacer po lesie. Tam słyszymy subtelny szum drzew, śpiew ptaków. Mimowolnie wyciszamy się. Działa tak na nas naturalny dźwięk o częstotliwości 432 Hz, nieprzetworzony przez jakiekolwiek nadajniki. To już jest swoista terapia. Są liczne nagrania muzyki relaksacyjnej czy stymulującej, która działa poprzez odpowiednie wibracje na nasze emocje: uspokaja lub dodaje energii. Tak samo działają niektóre instrumenty jak bębny, misy tybetańskie czy gong oraz moje ukochane kamertony. Wpływają na wibracje w naszym ciele. Ponieważ każdy z tych instrumentów opiera się właśnie na naturalnej częstotliwości 432 Hz, powodują, że powracamy do harmonii, do naturalnego „pionu”.

Jesteśmy cząstką natury, więc też powinniśmy wibrować z częstotliwością 432 Hz. Co nas zagłusza i przestraja?

- Cywilizacja, szum informacyjny, telewizja, radio. Do lat 50-tych XX wieku każdy utwór i instrument świata był zestrojony z naturą na częstotliwość 432 Hz. Mimo protestów muzyków z całej wręcz planety, sfery rządzące postanowiły przestroić, zunifikować wszystkie nośniki dźwięku na 440 Hz. Warto podkreślić, że bardzo zależało na tym ludziom władzy, jak Goebbelsowi czy rodzinie Rockefellerów. Okazuje się, że ta częstotliwość powoduje rozdrażnienie na polu emocji. Kiedy jesteśmy poddenerwowani, jesteśmy podatni na manipulację. Może taki właśnie cel miały sfery rządzące? Terapia dźwiękiem pozwala powrócić organizmowi do naturalnej, wzorcowej wibracji. Wszystkie „dźwięczne” metody działają na podobnych zasadach.

Ty wybrałaś kamertony. Dlaczego?

- Idąc do lasu działamy na całe ciało. Kamertony natomiast można ukierunkować na miejsce, które najbardziej tego potrzebuje: wątrobę, nerki, gardło. Na podstawie badań nad dźwiękiem i jego wpływem na ciało wiemy, jaka częstotliwość jest odpowiedzialna za konkretny narząd w ciele. To bardzo precyzyjne.

Autorką tej metody jest Barbara Romanowska. Kamertony są o tyle ciekawym narzędziem, bo trafiają moim zdaniem w gust człowieka zachodniego. Opierają się na częstotliwościach, które można zmierzyć. Łatwiej nam to zrozumieć. Również mnie – byłemu naukowcowi, doktorowi nauk politycznych.

Jak one działają? Jak wygląda leczenie?

- Pacjent leży lub siedzi, a ja „włączam” kamertony, czyli uderzam nimi o swoje ciało, by zaczęły wibrować. Słucham ich wibracji i potrafię wychwycić, kiedy się ściszają, a kiedy dźwięk się wzmaga. Czasem wchodzą w dysonans z badanym ciałem. To informacja, co dzieje się w organizmie.

Każdy z naszych narządów ma swoją częstotliwość, w której wibruje. Wątroba ma taką, nerki inną. To zostało przebadane i spisane przez Barbarę Hero. Badał to także John Cage. On z kolei wsłuchiwał się w dźwięki swojego ciała siedząc w próżni. Zbadano te częstotliwości i okazało się, że istnieją wzorcowe, optymalne częstotliwości dla właściwego funkcjonowania danego narządu.

Barbara Hero wymyśliła specjalny keyboard, który grał w częstotliwościach korzystnych dla narządów ciała. Działała nim na daną część w ciele. Okazało się, że narządy poddane działaniu tych dźwięków dostrajają się do wzorcowych wibracji. Pod wpływem dźwięku naprawiają się. Idź na koncert i obserwuj ciało jak reaguje na basy czy perkusję. Skoro kamertony stroją instrumenty muzyczne, to równie dobrze mogą stroić ludzki organizm. Obecnie prowadzone są eksperymenty rozbijania komórek rakowych właśnie dźwiękiem. Można to zobaczyć pod mikroskopem.

Ludzie pytają się często ile sesji potrzeba, by coś w sobie zmienić. To kwestia indywidualna. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu zmagamy się ze schematami zarówno na polu ciała, jak i ducha. A kamertony pomagają je rozerwać w rozumieniu fizycznej fali.

Niedawno wróciłaś z Londynu, gdzie pracowałaś z dziećmi chorymi na autyzm. Czy kamertony mogą im pomóc?

- Wcześniej miałam do czynienia z dziećmi autystycznymi, ale nie w takiej skali i nie w towarzystwie ich rodziców. Coraz mocniej przekonuję się, że autyzm jest zabrudzeniem elektromagnetycznym organizmu, zabrudzeniem pola, zabrudzeniem fali. Kiedy jesteśmy „zabagnieni” jakąś konkretną emocją, pomieszaną z naszymi schematami myślenia przekazanymi z pokolenia na pokolenie, robi się wielki kłąb energetyczny, który w końcu powoduje choroby.

Jak te dzieci reagowały na kamertony?  

- Miałam kamerton, który naprawia swoją wibracją łańcuch DNA. Powodował, że wszyscy się uspokajali. Dorosły człowiek jest w stanie zapanować nad swoją reakcją, ale nie dziecko, zwłaszcza autystyczne. Podkreślam, że było to przy pracy w grupie z wieloma dziećmi autystycznymi w różnym stadium. Nie chcę jeszcze wyciągać wniosków, ale jest coś na rzeczy. To wpływa na nich, jest przez to z nimi kontakt, a o to przecież chodzi. By rozerwać bańkę, w której te dzieci się znajdują.

Badania, które prowadzę wraz z psycholożką Agnieszką Cywińską-Lewandowską, dają nowe światło na tę chorobę. Pewnie kamertony nie wyleczą autyzmu, ale mogą stać metodą wspomagającą ten proces. Czuję, że medycyna wibracyjna to przyszłość.

Jak można się z Tobą skontaktować, by spróbować kamertonów?

- Współpracuję z Akademią Ducha w Warszawie. Jestem na FB. Łatwo mnie znaleźć: https://www.facebook.com/Zdrowe-Wibracje-dr-Sylwia-Nadgrodkiewicz-1675067079403929/?fref=ts

Drugą, a może pierwszą Twoją metodą uzdrawiania jest praca z głosem. To też leczenie dźwiękiem i to swoim. Na czym to polega?

- Zdałam sobie sprawę, że ja nie uczę śpiewać, ale odblokowuję naturalne głosy drzemiące w danej osobie. Kiedyś Olga Szwajgier powiedziała, że 95% ludzi umie śpiewać. Wydało mi się to wtedy zabawne. Z czasem zrozumiałam, że to prawda. Śpiewanie to przede wszystkim odblokowanie się z różnych przekonań, blokad na poziomie emocji, blokad fizycznych.

Pracuję nie tylko z wokalistami, ale i ze zwykłymi ludźmi, z ich głosami. To sposób na rozwój samego siebie. Niektóre emocje, blokady utkane są głęboko w czakrach. Każda czakra, każdy narząd związany jest z konkretną emocją. Na przykład w płucach odkłada się smutek. Jeśli ktoś ma z nimi problemy to potrzebuje uwolnić ten smutek… jękiem. W jelicie grubym osiada gniew. W wątrobie złość. Wtedy do oczyszczenia potrzebny jest krzyk.

Na czym polega Twoja praca z głosem?

- Zawsze na początek ustalam z osobą dźwięk bazowy. Każdy z nas ma swój charakterystyczny dźwięk, który współbrzmi z całym wszechświatem. Potem od dźwięku bazowego rozciągamy głos do góry i do dołu. Powoli przebijamy się. Tam gdzie pojawia się blokada, sprawdzam z czym to jest związane. Wtedy pojawia się rozmowa i kamertony. Dźwięk podpowiada mi różne rzeczy.

Widać efekty takiej pracy?

- Dla mnie sukcesem jest to, że pomogłam odblokować głos dziewczynce, której ktoś kategorycznie powiedział, że nigdy nie będzie dobrze śpiewać. Bo ma nosową barwę. Po dwóch latach pracy pozbywamy się tego, ona przepięknie śpiewa. Pozbyła się też złego przekonania na swój temat. To dla niej ważna informacja na całe życie: „autorytet” powiedział jej że nie da rady, a ona poszła dalej.

Dziękuję za rozmowę.

Więcej artykułów o podobnej tematyce można znaleźć na stronie Akademii Ducha.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.78 / 9

Komentarze


  • Monika A.
    15 marca, 11:12

    Bardzo interesujacy artykul. Oby wiecej takich na Londynku!

  • Gość
    16 marca, 10:35

    Konopie leczą od tysięcy lat! Kannabinoidy, a zwłaszcza kannabidiol (CBD) to substancje o niezwykle dobrze zapowiadającym się zastosowaniu medycznym. Badania efektów biochemicznych i farmakologicznych sugerują zastosowania CBD: do łagodzenia ataków epilepsji, zaburzeń nastroju, lęków, depresji, wspomagające leczenie uzależnień od alkoholu i nikotyny, działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo, hamuje rozwój i rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych zwłaszcza glejaka, może być pomocny w leczeniu fibromialgii, czy zwłóknienia wątroby, jest skuteczny w terapii bólu zapalnego i neuropatycznego, p

  • THC
    17 marca, 18:25

    Dodam jeszcze, ze konopie bardzo dobrze dzialaja na ludzi z zespolem aspergera. ;D

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.06.2018
GBP 4.921 złEUR 4.315 złUSD 3.698 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.