Menu

Uwielbiasz naturalne produkty? Lepiej tego nie czytaj

Uwielbiasz naturalne produkty? Lepiej tego nie czytaj
Naturalne znaczy lepsze? Tak, ale nie zawsze warto znać pochodzenie tego, co jemy. (Fot. Thinkstock)
Wszysycy lubimy jeść tak naturalnie jak tylko się da. Wygląda jednak na to, że natura ma do zaoferowania całkiem sporo mniej przyjemnych produktów. Co więcej - może sie okazać, że spożywasz je całe życie, nie mając o tym pojęcia.
Reklama

Dziennikarze "Evening Standard" dokonali przeglądu najpopularniejszych składników naturalnych, których używa się powszechnie do produkcji żywności w Europie, a które to mogą przyprawić nas o ból brzucha.

"Nie czytaj tego, jeśli jesteś wrażliwy" - ostrzegają dziennikarze. Czy naprawdę jest tak źle?

Czerwony kolor w soku może pochodzić od tych małych robaczków

Wysuszone i zmielone czerwce kaktusowe odpowiadają za czerwony kolor twojego jedzenia. (Fot. Getty Images)

Kwas karminowy pozyskuje się z dorosłych osobników czerwca kaktusowego. Uzyskana w ten sposób koszenila pozwala producentom łatwo i naturalnie zabarwić dowolny napój czy produkt spożywczy. 

W 2012 roku to właśnie koszenila wprowadziła w niemałe kłopoty sieć kawiarni Starbucks, która reklamowała swoje napoje jako wegańskie. Barwnik z czerwców kaktusowych stoi jednak w sprzeczności z założeniami diety wegańskiej i firma musiała zmienić skład wielu produktów. 

Najczęściej koeszenilę spotyka się w dżemach i ciastach. Aby sprawdzić, czy znajduje się w zakupionym przez nas produkcie, wystarczy spojrzeć na skład i odnaleźć Carminic acid

Mimo mało przyjemnego pochodzenia, kwas karminowy jest w pełni bezpieczny dla zdrowia. 

Arsen w zbożu, owocach i warzywach? To nic dziwnego!

Przeciętny mieszkaniec Europy konsumuje 3 kg ryżu rocznie. (Fot. Getty Images)

Trujący arsen wykrywalny jest absolutnie wszędzie - od wody, po powietrze, jedzenie czy glebę. Normą jest, że jego śladowe ilości można wykryć również w owocach, warzywach i zbożach. 

W 2013 roku niemieccy naukowcy odnaleźli arsen nawet w piwie. Wyjaśniono, że za jego obecność w złotym trunku odpowiada fakt, iż piwo często filtrowane jest ziemią okrzemkową. Ta z kolei zawiera wiele naturalnych składników z gleby takich jak np. żelazo czy właśnie arsen.

Brytyjska Food Standards Agency informuje, że arsen w zbyt dużych ilościach może zwiększać ryzyko zachorowania na raka. 

Słodkie lody? To najpewniej wydzielina z anusów bobrów

Same bobry nie lubią lodów... Może wiedzą, co się w nich znajduje? (Fot. Getty Images)

Jesteś pewien, że chcesz o tym przeczytać? Może lepiej pominąć ten punkt?

Powody do niepokoju powinni mieć zwłaszcza wielbiciele lodów o smaku wanilii, truskawki czy maliny. To właśnie w nich najczęściej pojawia się tajemniczy składnik o nazwie kastoreum.

Żółtawa wydzielina z gruczołów ukrytych w anusie bobrów ma przyjemny, słodkawy posmak. Same bobry używają jej, aby - w połączeniu z moczem - oznaczać swoje tereny.

FSA zapewnia, że produkt, choć brzmi mało apetycznie, jest w pełni jadalny i nieszkodliwy dla ludzi. 

Naturalny środek do czyszczenia? Niemal na pewno zawiera detergent, który znajdziesz w jedzeniu

Makaron musi się ładnie prezentować - w tym celu potrzebuje odpowiednich dodatków. (Fot. Thinkstock)

Organiczne i przyjazne środowisku środki do czyszczenia muszą zawierać jakiś składnik aktywny. Naturalnym rozwiązaniem jest E285, czyli tetraboran sodu. 

To właśnie ten składnik dodawany jest często do ryżu czy makaronu. Produkty te nabierają dzięki temu sprężystości.

Co ciekawe, E285 jest zakazany w USA i Kanadzie, jako substancja wysoce uzależniająca. W Unii Europejskiej jego stosowanie jest legalne, a brytyjskie FSA zapewnia, że nie stwarza on żadnego zagrożenia dla zdrowia.

Ekstrakt z glonów występuje niemal w każdym produkcie mlecznym oraz w niektórych mięsach

Dzieci prawdopodobnie omijałyby lody z daleka, wiedząc o dodatku morskich glonów. (Fot. Thinkstock)

Karagen to polisacharyd, który można wyekstraktować z wielu gatunków glonów. Często używa się go w branży mięsnej i mleczarskiej.

O ile same glony nie budzą aż takiego obrzydzenia, obecność karagenu może być zaskoczeniem dla tych, którzy nie gustują w tego typu żywności. 

Karagen dodaje się do produktów, aby zwiększyć ich objętość. Od jakiegoś czasu w internecie pojawiają się szczątkowe informacje o jego szkodliwości. Niektórzy zwracali uwagę, że może przyczynić się nawet do powstania nowotworu.  Organizacja USDA National Organic Standards Board poinformowała jednak, że nie ma obecnie jakichkolwiek dowodów naukowych na to, iż substancja ta może powodować raka.

Łój owiec w gumach do życia

Łój z owcy to must have każdego producenta gumy. (Fot. Getty Images)

Mowa o lanolinie, która powstaje w procesie czyszczenia owczej wełny. Stosowana jest w gumach do żucia praktycznie każdej firmy, a dodatkowo znaleźć ją można w suplementach diety. 

Eksperci zapewniają, że substancja ta nie ma żadnego negatywnego wpływu na ludzkie zdrowie.

Smoła węglowa w serach

Yellow#5 w składzie makaronu z serem. (Fot. Getty Images)

Tartrazyna to naturalny sładnik, który powstaje w procesie spalania smoły węglowej. Używany jest do nadawania potrawom intensywnego, żółtego koloru.

Współcześnie tartrazyny nie tworzy się już na bazie węgla - jest to obecnie produkt uboczny, który dostarcza przemysłowi spożywczemu branża paliwowa. 

Aby zlokalizować ten składnik w zakupionym produkcie, należy szukać na liście składników barwnika o nazwie Yellow #5

Na szczęście Unia Europejska dość sceptycznie podchodzi do używania tego barwnika. Choć nie jest on zakazany, produkty, które go zawierają, muszą zawierać stosowane ostrzeżenie na opakowaniu. W USA takiego obowiązku nie ma.

Glikol propylenowy - od ciast po e-papierosy

Teraz już wiesz, dlaczego skórka rogalików jest taka chrupiąca i błyszcząca... (Fot. Getty Images)

Glikol propylenowy to składnik, który znajduje się w każdym samochodowym płynie chłodzącym. Jego "cudowne" właściwości doceniła jednak również branża spożywcza i kosmetyczna.

Składnik ten znajduje się m.in. w mrożonych ciastach, napojach gazowanych czy szamponach do włosów. Z pewnością mają z nim styczność również e-palacze. 

Unia Europejska uważa, że glikol propylenowy nie nadaje się do bezpośredniej konsumpcji. Innego zdania jest amerykański FDA, który uważa, że konsumpcja tej substancji jest bezpieczna.

Ludzkie włosy w chlebie?

Ludzkie włosy można znaleźć zwłaszcza w pieczywie, które przybyło do Europy w formie mrożonej. (Fot. Thinkstock)

L-cystenina to naturalny składnik występujący w ludzkich włosach. Dzięki jego zastosowaniu w chlebie, ten dłużej nadaje się do spożycia i jest "sprężysty". 

Produkcja tego składnika w UE jest surowo zakazana. Zakaz nie dotyczy jednak konsumpcji, a część mrożonych produktów piekarniczych przybywa do Europy np. z Chin, gdzie produkcja i dodawanie l-cysteniny jest czymś naturalnym.

Pęcherze ryb w piwie!

Rybi dodatek w piwach z pewnością nie zrazi do niego piwoszy. (Fot. Thinkstock)

Karuk to inaczej klej rybi, który pozyskuje się z wysuszonych pęcherzy rybnych, przede wszystkim bieługi i jesiotra. 

Powszechnie do jego stosowania w produkcji piwnej przyznaje się m.in. Guinness. Żylasta i kleista substancja pozwala oczyścić złoty trunek. Należy jednak wziąć to pod uwagę, jeśli jesteś weganem. W każdym innym przypadku karuk nie powinien nam przeszkadzać.

Substancja z żołądka zwierzęcia w ulubionym serze...

Któż z nas nie lubi serów? (Fot. Thinkstock)

Mowa oczywiście o podpuszczce, która występuje niemal w każdym serze. To nic innego, jak enzym trawienny pozyskiwany m.in. z krowy, owcy czy kozy. Jego obecność jest niezbędna, aby nadać serowi odpowiedniej struktury.

Z drugiej strony warto się zastanowić, czy obecność podpuszczki pozwala producentowi oznaczać produkt jako wegetariański. To jednak jedyna wątpliwość - od strony zdrowotnej, enzym ten jest bezpieczny dla ludzi.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.67 / 12

Komentarze


  • Ala
    25 listopada 2017, 17:50

    Nie "koszelina" droga redakcjo, tylko "koszenila". :)

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.06.2018
GBP 4.921 złEUR 4.315 złUSD 3.698 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.