Menu

Trwa spór o Puszczę Białowieską: "Dlaczego nikt nie powstrzyma Polski?"

Trwa spór o Puszczę Białowieską:
Przez ostatnie 300 lat Puszcza Białowieska uległa zmniejszeniu o ok. 45 procent. (Fot. Thinkstock)
"Mniej więcej za 10 dni rozpoczynamy walkę z gradacją kornika w Puszczy Białowieskiej" - poinformował we wtorek 17 maja br. minister środowiska Jan Szyszko. Ciągnący się od miesięcy spór między leśnikami i ekologami przybiera na sile. Jak reaguje Europa?

Puszcza Białowieska posiada najlepiej zachowane fragmenty nizinnych lasów liściastych i mieszanych na Niżu Europejskim, jakie niegdyś pokrywały nasz kontynent od wybrzeży Atlantyku do Uralu. Żyje tam największa populacja wolnego żubra na świecie, a także 20 tysięcy innych gatunków zwierząt, w tym rysie i wilki. Dom znalazły tam także rzadkie gatunki owadów oraz bezkręgowców, które wyginęły w pozostałych częściach Europy ponad 100 lat temu.

Tylko niewielka część Puszczy (16 procent) może liczyć na specjalną ochronę dzięki wpisaniu na listę światowego dziedzictwa UNESCO bądź uznaniu jej za park narodowy. Większość polskiej części zarządzana jest przez trzy nadleśnictwa: Białowieża, Hajnówka i Browsk.

Inwazja kornika

Pod koniec marca bieżącego roku minister środowiska prof. Jan Szyszko zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym pojawieniem się kornika, który atakuje świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześc. drewna w ciągu 10 lat, czyli prawie trzykrotnie mniej niż obecnie.

W efekcie według planu ministerstwa, jedynie 1/3 nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej ma pozostać bez ingerencji człowieka. Na pozostałych 2/3 prowadzone będą cięcia sanitarne.

Na swojej stronie internetowej Ministerstwo Środowiska tłumaczy, że planowane działania są związane z troską o cenne siedliska oraz bezpieczeństwo ludzi. „Ofiarą inwazji kornika padło pół miliona drzew na terenie trzech puszczańskich nadleśnictw. Jeśli nie ograniczy się gradacji, kornik będzie rozprzestrzeniać się dalej i zagrażał bogactwu biologicznemu Puszczy” - przekonują leśnicy na stronie rządowej.

Innego zdania są jednak ekolodzy i naukowcy, którzy sprzeciwiają się działaniom polskiego rządu. O niewycinanie drzew do ministra Szyszki zaapelowały nie tylko takie organizacje pozarządowe jak Greenpeace, Dzika Polska czy WWF, ale także Polska Akademia Nauk, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, a ponadto 14 organizacji ornitologicznych i naukowcy z uniwersytetów w całym kraju.

Wszyscy zgodnie przekonują, że zwiększenie wycinki jest nie tylko niepotrzebne, ale wręcz zaszkodzi jedynemu takiemu nietkniętemu ręką człowieka obszarowi w Europie.

Ekolodzy postulują, że gradacja kornika jest procesem naturalnym, a martwe drewno świerkowe ma pozytywny wpływ na procesy glebotwórcze oraz bioróżnorodność. Świerki stają się ponadto domem dla rzadkiego dzięcioła trójpalczastego, sóweczek i innych drapieżnych owadów, które żywią się kornikami.

„Opanowane przez korniki świerki zamierają, ustępując miejsca drzewom liściastym, wymagającym dużej ilości światła i lepiej dostosowanym do aktualnych warunków środowiska. Badania nad procesami rozpadu borów świerkowych wskazały, że dynamika gradacji kornika niewiele się różni na terenach, gdzie wszelkimi dostępnymi środkami prowadzono walkę z kornikiem i na terenach, gdzie takich działań nie prowadzono” - przekonują polscy naukowcy w artykule „Dlaczego martwe świerki są potrzebne w Puszczy Białowieskiej”.

By zwrócić uwagę na problem, organizacja Greenpeace stworzyła akcję „Cała puszcza parkiem narodowym", w której proponuje wdrożenie idei promowanej wcześniej przez Lecha Kaczyńskiego. Działanie to, zdaniem aktywistów, pozwoliłoby skutecznie chronić bogactwo Białowieży i przetrwać jej kolejne stulecia jako europejski symbol ochrony przyrody.

Kwestia wycinki drzew niepokoi nie tylko Polaków. Sprawa nabrała międzynarodowego rozgłosu, gdy siedem pozarządowych organizacji ochrony przyrody wysłało skargę do Komisji Europejskiej. Wskazują w niej, że decyzja o wycince narusza unijną dyrektywę siedliskową, zgodnie z którą przedsięwzięcie mogące istotnie oddziaływać na dany obszar Natury 2000 wymaga przeprowadzenia tzw. specjalnej oceny.

Świat protestuje

Plany polskiego Ministerstwa Środowiska odbiły się szerokim echem w światowych mediach. Brytyjski dziennik „The Guardian” pyta: „Czy nikt nie zatrzyma Polski przez zniszczeniem najcenniejszego lasu w Europie?”. W podobnym tonie wypowiadają się dziennikarze „The Independent” czy niemieckiego „Deutsche Welle”.

Negatywnie na planowaną wycinkę zareagowała także Rada Europy, która zdecydowała, że projekt ten nie pozwala na przywrócenie Białowieskiemu Parkowi Narodowemu prestiżowego Dyplomu Obszarów Chronionych.

Do polskiego rządu zaapelowali ponadto naukowcy z uczelni na całym świecie, w tym z Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu w Oksfordzie czy w Bremie, którzy jednoznacznie opowiedzieli się przeciwko zwiększeniu limitu cięć. „To zamieni wyjątkowy las, jakim jest Puszcza Białowieska, w typowy las gospodarczy” - podkreślili.

Mimo licznych inicjatyw naukowców, a także artykułów ukazujących się w mediach na całym świecie, szef resortu środowiska poinformował w tym tygodniu, że w ciągu najbliższych 10 dni „rozpocznie się walka z gradacją kornika”.

Cała Puszcza parkiem narodowym?

Szyszko postanowił także poradzić sobie z głosami krytyki w Państwowej Radzie Ochrony Przyrody (PROP), odwołując 32 spośród 39 dotychczasowych członków. Ich miejsce zajmą leśnicy oraz przedstawiciele uczelni i instytucji leśnych.

Wśród nowych członków PROP znajdą się osoby popierające politykę ministra środowiska, np. prof. Janusz Sowa z Rady Naukowej Leśnictwa czy prof. Wanda Olech z SGGW, która chce zwiększenia odstrzału żubrów.

Złośliwi twierdzą, że Puszcza Białowieska sponsoruje program 500+, na który PiS poszukuje obecnie pieniędzy. Rząd zdecydował się już na szereg innych cięć, m.in. zakończenie programu Mieszkanie Dla Młodych, wdrożonego przez PO.

Tymczasem zdaniem specjalistów, objęcie całej Puszczy parkiem narodowym pozwoliłoby generować zyski znacznie większe niż te płynące z wycinki drzew.

Szacuje się, że tym roku zysk netto Lasów Państwowych może być nawet o 300 mln zł większy od prognozowanego. W 2016 r. Lasy Państwowe przeznaczą na sprzedaż dla przemysłu drzewnego ok. 31,7 mln metrów sześc. drewna - to o 700 tys. metrów sześc. więcej niż w ubiegłym roku.

Źródło:

PAP, lasy.gov., Greenpeace, The Guardian, The Independent, BBC, International Business Times, Euractiv, Deutsche Welle, The Ecologist, Wikipedia, Irish Examiner, WWF, Polskie Radio

Zdjęcia: Thinkstock

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.41 / 30

Komentarze


  • Silicone
    21 maja 2016, 08:13

    Minister Szyszko to jeden z najlepszych fachowców w Polsce i Europie. W dziedzinie środowisko jest uważany za największy autorytet w świecie.
    Już same nazwisko ,,Szyszko" go wiąże z przyrodą i z wysokim stanowiskiem ministra ,,Szyszka". Nic dodać nic ująć . Problem w tym że za dużo zdradzieckich Polaków się nasiało w ostatnim czasie którzy przy pomocy mediów zagranicznych i chamówy politycznej chcą podpalić Polskę i lasy państwowe. Polacy już wiedzą które media i gazety zagraniczne i niektóre polskie nawołują do podpalenia Polski.

  • Andrzej borek
    22 maja 2016, 18:36

    Do silicone. Od dłuższego już czasu zaglądam na londynek i wiem ze komentarze pod artykułami które mnie interesują są rożne najcześciej pisane pod wpływem emocji. Ty pojawiasz się dość regularnie co daje wrażenie ze masz nieodparta potrzebę wypowiadania się gdziekolwiek i oczymkolwiek dając efekt pseudo inteligentnych popisów.

  • Silicone
    22 maja 2016, 19:02

    Proszę podaj bardziej logicznie przykłady. O ile nie podasz to ja zostaje przy swojej świętej i jedynej racji.

  • Pseudo eko ?
    24 maja 2016, 18:53

    Eh gdyby nie eko - matolstwo elektrownia / atomówka / pracowałaby. Dziś powinno się rozpoczynac budowę drugiej atomówki.Kasa zniknęła,energia droga,uzależili kraj od wszystkich.

  • Vistula
    9 czerwca 2016, 23:03

    Ekologów należałoby pozamykać i na Madagaskar (sorry Madagaskar), bo to sa nieuki, które najwyraźniej pojmują przyrodę przez pryzmat jakichś niedojrzałych emocji. Nie mówiąc, ze to towarzycho ciagle działa przeciwko władzom prawicowym, czyli to sa zwyczajne bojówki lewackie. Tak było tez z Dolina Rozpudy. Wtedy tez protestowali, bez żadnych opracowań naukowych, raportów. W UK protestowali przeciw szczelinowaniu, ale jakie argumenty merytoryczne mieli za sobą? Tylko prymitywny strach i pieniądze Gazpromu.
    Faktycznie ze Nick Silicone doznał wrogiego przejęcia, ale przynajmniej teraz charakteryzuje jego wypowiedzi jasność umysłu. Tak trzymać.

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 26.09.2017
GBP 4.887 złEUR 4.282 złUSD 3.623 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama