Menu

"To mogłem być ja, musiałem coś zrobić". Brytyjczyk o zbiórce dla rodziny Łukasza Urbana

David Duncan w Ambasadzie RP w Londynie. (Fot. Anna Rączkowska/Londynek.net)
Łzy wzruszenia, uściski dłoni, wywiady - Polacy podziękowali Anglikowi za zbiórkę pieniędzy dla rodziny zamordowanego w Berlinie polskiego kierowcy ciężarówki. David Duncan zebrał już milion złotych.

Polski ambasador uroczyście podziękował w poniedziałek 9 stycznia 2017 roku w imieniu Polaków Brytyjczykowi, który zorganizował zbiórkę pieniędzy dla rodziny zamordowanego w Berlinie polskiego kierowcy. Anglikowi udało się zebrać już prawie milion złotych. Davidowi Duncanowi za piękny gest w stosunku do rodziny naszego rodaka ambasador Arkady Rzegocki wręczył w obecności mediów specjalny list i upominki.

Dokument odczytał sam ambasador. „Chciałbym podziękować panu za dobroć i wrażliwość, jaką wykazał pan w stosunku do Polaków” – zwrócił uwagę dyplomata. „Ta zbiórka to nie tylko gest solidarności wobec polskiego kierowcy, ale także wobec naszego narodu, zszokowanego zamachem w Berlinie” – kontynuował Rzegocki.

„To niezwykle ważne, aby podkreślić gest solidarności brytyjskiego kierowcy z polską rodziną zamordowanego kierowcy, ale także brytyjskiego społeczeństwa z polskim” - podkreślił w rozmowie z portalem Londynek.net Arkady Rzegocki.

Specjalny list dla Davida Duncana. (Fot. Anna Rączkowska/Londynek.net)

„To jest taki gest, który nie tylko trzeba wspierać, ale i bardzo mocno promować. Oczywiste stało się dla mnie, że Davidowi Duncanowi należy bardzo podziękować, powinniśmy o tym mówić głośno” - tłumaczył dyplomata.

W polskiej placówce w Londynie były wszystkie najważniejsze brytyjskie stacje telewizyjne, światowe agencje prasowe i media z Polski. Po wywiad z Davidem Duncanem ustawiały się kolejki.

Kierowca dla kierowcy

„Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało w Berlinie. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, kiedy zobaczyłem o tym informację w mediach to taka, że ja mogłem tam być. Mogłem być w Berlinie. Podobny zamach mógł mieć miejsce w Londynie albo Birmingham, a ja właśnie mógłbym przyjechać po załadunek” - wyjaśnił w rozmowie z portalem Londynek.net David Duncan.

W Brytyjczyku z Yorkshire odezwała się solidarność człowieka do człowieka, który wykonywał tę samą pracę. „Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale na początku nie obchodziło mnie, czy zabity kierowca jest Polakiem, Włochem czy Niemcem. Oczami wyobraźni widziałem mężczyznę, który poszedł do pracy i już nie wrócił do bliskich. To był dla mnie szok. To właśnie wtedy zrozumiałem, że muszę, naprawdę muszę jakoś pomóc rodzinie, którą pozostawił".

David Duncan z Otley, który ma sześcioro dzieci postanowił, że rozpocznie zbiórkę pieniędzy dla wdowy i syna Łukasza Urbana.

„Najpierw myślałem, że zbiorę kilkaset funtów. Wiedziałem, że będę mógł liczyć na odzew Polaków z Wielkiej Brytanii, ale rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. Kilkanaście tysięcy osób ofiarowało pieniądze. Muszę podkreślić, że większość pochodzi od Polaków. Jestem oszołomiony tą odpowiedzią na mój apel” - oznajmił Duncan portalowi Londynek.net.

Podobnie reaguje żona Davida Duncana. „Przez cały czas mam łzy w oczach, to taki piękny gest, jesteśmy w szoku, że David został zaproszony przez pana ambasadora” - stwierdziła pani Duncan.

„Mąż płacze, ja płaczę, ale wiemy, że było warto. Jestem dumna z męża. Byliśmy również oboje na pogrzebie Łukasza Urbana. To straszne, kiedy pomyślę, że ta polska rodzina miała najsmutniejsze święta w życiu” - dodała.

Łukasz Urban został pochowany 30 grudnia w Baniach w woj. zachodniopomorskim. W jego pogrzebie wziął udział prezydent Andrzej Duda, a list kondolencyjny wystosowała premier Beata Szydło.

Zarówno David Duncan, jak i jego małżonka podkreślali, że Polska i Polacy zrobili na nich ogromne wrażenie. Oboje chcieliby tam znów pojechać, aby odwiedzić wdowę po polskim kierowcy i jego syna w innym czasie.

Praca kierowców ciężarówek coraz bardziej niebezpieczna

„Chwilę sławy” - jak David Duncan określa zainteresowanie nim mediów - chciałby wykorzystać także na zwrócenie uwagi, jak bardzo niebezpieczna jest praca kierowcy ciężarówki.

David Duncan podczas udzielania wywiadu w Ambasadzie RP w Londynie. (Fot. Anna Rączkowska/Londynek.net)

„Ludzie myślą, że nic nie robimy tylko siedzimy za kółkiem. To tylko część prawdy. Spędzamy wiele godzin w trasie, musimy zatrzymywać się na drzemkę. Niebezpieczeństwo czyha na każdym postoju. Nigdy nie wiadomo, kiedy jakiś szaleniec postanowi ukraść auto, ładunek, czy po prostu skrzywdzić kierowcę” - tłumaczy swoją pracę Brytyjczyk.

Ze względów bezpieczeństwa David Duncan zrezygnował z jazdy po Europie, teraz pracuje wyłącznie na terenie Zjednoczonego Królestwa.

„Nie miałem już siły, przeprawa przez Calais, gdzie obozowali uchodźcy, była prawdziwym utrapieniem. Bałem się nie tylko o siebie, ale również o to, że jadąc mogę kogoś zranić. Droga była tam zupełnie poza jakąkolwiek kontrolą. Stwierdziłem, że nie będę igrał z ogniem” - podkreślił Duncan w rozmowie z portalem Londynek.net.

Brytyjski kierowca zwraca uwagę mediów na zabezpieczenie samochodów i koordynację pracy. „Łukasz śpieszył się do domu, do bliskich na święta. Załadunek się opóźnił i zginął. To był przypadek, ale często kierowcy są z dala od domu dłużej, bo ktoś nie wykonuje swojej pracy porządnie” - dodał.

„Poza tym nie wszystkie zjazdy przy drogach są monitorowane, nie we wszystkich szoferkach są kamery. To powinno się zmienić” - zaznaczył David Duncan.

Zawrotna kwota

Brytyjczyk za pośrednictwem portalu crowdfundingowego gofundme.com zebrał już milion złotych. „I tak po cichu myślę, że po tych dzisiejszych wywiadach kwota będzie jeszcze większa” - stwierdził organizator zbiórki.

„Nie wiem też jeszcze na 100% czy ta kwota będzie opodatkowana czy też nie. Czekam na oficjalną odpowiedź” - zakończył Duncan.

Do zamachu w Berlinie doszło 19 grudnia ubiegłego roku. Islamski ekstremista strzelił do polskiego kierowcy, żeby ukraść jego ciężarówkę. Pojazd został wykorzystany do wjechania na pełen ludzi jarmark bożonarodzeniowy. Zginęło 12 osób, zaś ponad 50 zostało rannych. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.52 / 32

Komentarze


  • Logan
    12 stycznia, 13:13

    Szacunek 👍 respect

  • Kj
    12 stycznia, 14:21

    David szacunek dla Ciebie i Twojej rodziny.

  • Sun
    12 stycznia, 14:38

    Fajny gość

  • Arni
    12 stycznia, 16:27

    Wspaniała postawa!

  • Zara
    12 stycznia, 18:22

    Ecce homo👍

  • DonaldT
    12 stycznia, 20:59

    Wiekszosc wplat dokonana zostala przez polakow a nie anglikow!

  • Bbb
    13 stycznia, 06:02

    Urząd skarbowy w Polsce zaciera garści

  • Sydney polak
    14 stycznia, 14:04

    podatek zostal zdjety przez polski urzad skarbowy szacunek za ten gest dla davida duncana

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 16.01.2017
GBP 4.988 złEUR 4.379 złUSD 4.135 złCHF 4.084 zł

Sport


Reklama