Menu

TY = JAKOŚĆ. Kreowanie wizerunku pracownika w sieci

TY = JAKOŚĆ. Kreowanie wizerunku pracownika w sieci
Prezentuj się tak, jak chciałbyś by przyszły pracodawca cię widział. (Fot. Thinkstock)
Jeszcze całkiem niedawno pracodawca chcący dowiedzieć się czegoś więcej o kandydacie, musiał chwycić za telefon i zadzwonić do poprzedniej firmy. Wypytywał byłego przełożonego, a czasem nawet współpracowników. Dziś wystarczy wpisać imię i nazwisko w wyszukiwarkę internetową, by mieć obraz danej osoby jak na dłoni.

Naiwny jest ten, kto uważa, że opublikowane trzy lata temu zdjęcie z pijackiej imprezy, albo agresywny komentarz przepadną w internetowych czeluściach. Jedno jest pewne – w sieci nic nie ginie i może poważnie nam zaszkodzić.

Dlatego przed rozpoczęciem poszukiwań nowego zajęcia najlepiej jest zrobić dokładnie to samo: zobaczyć, co przeglądarki pokazują na nasz temat i ewentualnie naprawić, co się da.

Sprawdźmy też, na jakich forach i grupach internetowych podaliśmy ten sam adres mailowy, który zamierzamy umieścić w CV. Rekruter może bowiem w ten sposób dotrzeć do naszych postów i komentarzy. Na przykład wypowiedzi na profesjonalnych forach mogą okazać się bardzo przydatne, o ile będzie z nich wynikało, że kandydat lubi swoją pracę, czy wręcz jest to jego pasja. Wulgaryzmy i nieprzyjemne wpisy mogą natomiast przekreślić nasze szanse na pracę.

Następnie krok po kroku zacznijmy kreować nasz wizerunek.

Jeśli jeszcze takowego nie posiadasz, przede wszystkim załóż „profesjonalny” e-mail, do umieszczenia w CV i prowadzenia korespondencji z potencjalnymi pracodawcami.
„Najlepiej, by zawierał on imię i nazwisko, bądź samo nazwisko, a domena powinna być neutralna. Adresy typu misiaczek@, kwiatuszek@, czy wielbicielkraglosci@ może być zabawny, ale nie nadaje się do kontaktów biznesowych” - tłumaczą specjaliści internetowego serwisu z pracą MonsterPolska.

Pracodawcy mają dziś kandydatów jak na dłoni. (Fot. Thinkstock)

Kolejnym etapem jest stworzenie profilów na portalach typu GoldenLine, Profeo i LinkedIn, Twitter oraz Facebook, a także w serwisach rekrutacyjnych. Nie róbmy tego jednak byle jak, bo możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Dokładne wypełnienie rubryk, wpisanie kluczowych stanowisk i odpowiednie podsumowanie przebiegu dotychczasowej kariery zawodowej mogą stanowić o tym, czy rekruterzy znajdą nas wśród tysięcy innych zarejestrowanych osób.

„Uzupełnienie danych w elektronicznym CV zależy od etapu kariery, na którym się znajdujemy. Osoba o dużym doświadczeniu powinna przemyśleć obowiązki, które realizowała i projekty, w jakie była zaangażowana. Wypisanie 30 projektów czy listy 12 stanowisk nie będzie skuteczne, bo nikt ich nie przeczyta, ani nie zapamięta. Z tego względu należy wybrać te, które najlepiej i najszerzej pokażą nasze dotychczasowe działania i zalety, a następnie wyeksponować je. Warto równocześnie pominąć takie, w których wiele osób może nam coś zarzucić — Internet skraca dystans i nasze wpadki łatwo mogą ujrzeć światło dzienne” - podkreślają eksperci MonsterPolska.

W innej sytuacji znajdują się osoby, które dopiero kończą studia i mają niewielkie doświadczenie. Wówczas warto podkreślić nie tylko projekty zawodowe, ale także te zrealizowane podczas studiów. Mogą pokazać nasze zalety — umiejętność pracy w zespole, umiejętność koordynacji, kreatywność, odpowiedzialność itp.

„Pamiętaj, by regularnie udzielać się w grupach, do których się dołączyłeś. Dbaj o swą postać tak, jak chciałbyś by przyszły pracodawca cię widział. Nie ważne, że w tym momencie być może masz pracę, nigdy bowiem nie wiesz, czy ktoś przypadkiem na ciebie nie wejdzie i nie znasz jego reakcji” - tłumaczy na stronie Monster Polska Ewa Żmuda−Jankowska, menadżer public relations i marketingu.

Nie do przecenienia jest wartość utrzymywania dobrych kontaktów w sieci.

Aby wyróżnić się spośród tłumu kandydatów, trzeba się naprawdę postarać. (Fot. Thinkstock)

“Nigdy nie wiesz, kto okaże się twoim wirtualnym znajomym i kiedy nadarzy się okazja do podjęcia nowych, zawodowych wyzwań. Dla potencjalnego pracodawcy to też znak twej otwartości w kontaktach z drugim człowiekiem oraz łatwości w nawiązaniu relacji z ludźmi” - podkreśla Żmuda-Jankowska.

Rekruter na pewno też przyjrzy się Twoim zainteresowaniom i hobby; będzie chciał zobaczyć, jakim człowiekiem jesteś prywatnie, jaką masz osobowość. Prawdopodobnie sprawdzi też, kogo masz w swoich kontaktach oraz prześledzi ścieżkę kariery zawodowej i doświadczenie. Jeśli posiadasz blog i strony prywatne – prawie na pewno na nie wejdzie.

“Dlaczego dla pracodawcy te dane mogą być istotne? To właśnie one w bardzo dobry sposób uzupełniają CV i list motywacyjny osoby, którą się rekrutuje i pomagają stworzyć jej lepszy obraz” - wyjaśnia specjalistka.
Częstym dylematem jest kwestia wstawiania swojego zdjęcia w profilu zawodowym. Nie jest to konieczne, ale rekruterzy lubią widzieć, jak dana osoba wygląda – to ułatwia kontakt, a także pomaga lepiej zapamiętać kandydata.

Jakie to ma być zdjęcie?

Najlepiej takie, na którym wyglądasz przyjaźnie, sympatycznie i schludnie.

„Dziś to nie pierwsze wrażenie wizualne tworzy postać profesjonalisty, z którym przyjdzie mi pracować, ale jego wirtualny ślad, który zostawia po sobie w sieci. Dbaj o jakość zdjęć. Pamiętaj, że TY = JAKOŚĆ, a nikt nie chce kupować towarów klasy B” - radzi specjalistka.

Pamiętaj, że o Twojej wartości świadczysz ty sam. I to, jak siebie przedstawisz, determinuje odbiór Twojej osoby. Powodzenia!

MonsterPolska:

  • "Profesjonalny wizerunek w sieci"
  • "Wizerunek w sieci"

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3 / 5

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 24.03.2017
GBP 4.933 złEUR 4.266 złUSD 3.948 złCHF 3.984 zł

Sport


Reklama