Menu

Skok na "80 milionów" w Ognisku Polskim

Skok na
"80 milionów" to kolejne podejście do tematu lat 80-tych w Polsce. (Fot. Jarosław Sosiński)
Intryga, jakiej nie powstydziłyby się najlepsze hollywoodzkie produkcje, dodatkowo osadzona w klimatach prosto z PRL-u. Ten film z pewnością warto zobaczyć!
Reklama

Choć "80 milionów" swoją premierę miał w 2011 roku, wciąż są jeszcze osoby, które nie miały okazji zobaczyć niezwykłej historii autorstwa Waldemara Krzystka. 

Jeśli należysz do takich osób, działający w Ognisku Polskim KINO KLUB umożliwi Ci nie tylko nadrobienie braków, ale również spotkanie twarzą w twarz z Maciejem Makowskim i Wojciechem Solarzem - dwójką aktorów grających w filmie. Obaj po seansie chętnie odpowiedzą na wszystkie pytania związane z produkcją.

Aby przedstawić przedsmak tego co nas czeka, postanowiliśmy porozmawiać z filmowym Stanisławem Huskowskim, czyli właśnie Wojciechem Solarzem.

Londynek.net:  Jak oceniasz film "80 milionów" z perspektywy czasu?

Wojciech Solarz: - Oczywiście trochę ciężko zawsze ocenia się przedsięwzięcia, w których samemu brało się udział, ale ten film oceniam bardzo dobrze. Widziałem go już chyba kilkanaście razy. Jest często powtarzany w telewizji, co nas jako twórców bardzo cieszy. Ale przede wszystkim patrzę na niego jako dobre świadectwo tamtego czasu. 

To jest - mam wrażenie - pierwszy film o Solidarności, który uchwycił westernowość  tamtych lat. To był nasz Dziki Zachód. Nasza walka dobrych kowbojów ze złymi sprawującymi władzę szeryfami. Dezynwoltura przygód tamtego okresu jest niesamowita. Znam ją z opowieści rodzinnych, oficjalnych legend solidarnościowych, jak właśnie ta o 80 milionach, czy ta o ucieczce Zbyszka Bujaka z Nyski, czy ukrywanie się latami Frasyniuka i tysięcy związkowców po mieszkaniach rodzin i przyjaciół w całej Polsce. 

To był czas polskiego westernu i on w tym filmie został świetnie przedstawiony... Bez patosu, ale w starym maluchu i w przepoconej koszuli. I dlatego myślę, że on będzie trafiał do widza jeszcze długo. Mam taką nadzieję.

80 milionów starych złotych dziś warte byłoby zaledwie 8 tysięcy złotych. (Fot. Jarosław Sosiński)

Mógłbyś w kilku zdaniach opisać widzowi, kim jest grany przez ciebie bohater?

- Gram Stanisława Huskowskiego - wtedy rzecznika prasowego Związku Dolnośląskiej Solidarności. Pan Stanisław obecnie jest posłem, był posłem kilku kadencji, prezydentem Wrocławia, Sekretarzem Ministerstwa Cyfryzacji za kadencji poprzedniego rządu. Natomiast wtedy to był po prostu równy 25-letni chłopak, związkowiec dolnośląskiej Solidarności ryzykujący swoją młodość i zdrowie dla tej świetnej przygody pełnej wielkich nadziei, jaką była Solidarność. Pisał wiersze i marzył o teatrze. Spotkałem się wiele razy z Panem Stanisławem i przed, i po. Już po skończonym filmie byliśmy u niego z Maćkiem gośćmi w Sejmie. 

Co spowodowało, że zdecydowałeś się na zagranie w "80 milionach"?

- To wielki zaszczyt móc zagrać w takim filmie. Poszedłem na casting i miałem szczęście, że dostałem rolę. Wcześniej pracowałem z Waldemarem Krzystkiem przy serialu "Sprawiedliwi", dlatego jak opowiedział mi, że może będzie robił taki film i myśli o mnie do jednej z ról, byłem przeszczęśliwy. To był dla mnie przede wszystkim wielki zaszczyt móc zagrać legendę Solidarności. To taki mały hołd dla mojej rodziny, która również bardzo działała w Solidarności. I jej właśnie dedykowałem ten film.

Czy uważasz, że okres historyczny, który obejmuje akcja filmu, został w pełni wykorzystany przez filmowców? 

- Nawiązując do tego, co odpowiedziałem na pierwsze pytanie - myślę, że nie... Nie został. Może za parę lat, dekadę, dwie... Kiedy nabierzemy dystansu. Dystansu do podziałów, które nastąpiły po '89 roku. Ten czas doczekał się kilku filmów dobrych i ciekawych, lecz hagiograficznych. Popiełuszko, Wałęsa - i kilku z większym nerwem - Czarny Czwartek, 80 milionów, Bogowie, Jack Strong... (Oczywiście były też te wcześniejsze: Człowiek z Żelaza, Przesłuchanie). Natomiast mi się wydaje, że to jest czas polskiego westernu, który powinien być dopiero uwieczniony filmowo. 

Myślę o (nie przesadzam) milionach opowieści w każdym mieście, ludzi, związkowców, mniejszych historii. Jak kto kiedy uciekał przed zomowcami, jak moja ciocia która przemycała ulotki, zostawiła je na przystanku razem z torebką i się bała, że do niej przyjdą w nocy i zabiorą na komendę. Setek tysięcy ludzi szmuglujących po mieszkaniach bibułę, tajnych podziemnych wydawnictw. Historii jest mnóstwo. Właśnie takich normalnych, rodzinnych na tle wielkiej historii przemian. Takie jest amerykańskie kino - mały człowiek na tle wielkiej historii. I takie powinny być polskie filmy o Solidarności.

Nawiązując do poprzedniego pytania - jaki gatunek filmowy najlepiej oddałby klimat tamtych lat? 

- Western! Współczesny, ale western.

Wiele scen nagrano z dbałością o najmniejszy szczegół. (Fot. Jarosław Sosiński)

Podzielisz się z nami jakąś ciekawostką z planu? 

- Armatka wodna na Moście Grunwaldzkim ustawiona na cztery atmosfery zmiotła mi ucho. Nie słyszałem przez parę dni. Marcin Bosak stracił prawie oko. Boję się myśleć o statystach. A było ich tego dnia 2 tysiące na planie. A siła wody zmiatała kosze na śmieci stojące na moście. A najbardziej boję się myśleć co armatki i inne niestety armatki robiły prawdziwym strajkującym w czasie stanu wojennego... 

Natomiast po skończonym już filmie, ale jeszcze przed premierą kinową, zadzwonił do nas reżyser Waldemar Krzystek i krzyczy nam do słuchawki, że telewizja kazała mu wypisać timekody - gdzie w filmie zostały użyte materiały archiwalne. Otóż... W filmie tym nie było materiałów archiwalnych! Po prostu sceny zbiorowe oddające ducha niechęci do ZOMO na Moście Grunwaldzkim były tak dobrze przez reżysera wyreżyserowane! 

Film, będący polską propozycją zgłoszoną do rywalizacji o Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego w 2012 roku, opowiada opartą na faktach historię pięciu działaczy Solidarności, którzy tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, 3 grudnia 1981 roku podejmują próbę podjęcia z banku i złożeniu w depozycie wrocławskiej kurii przez działaczy dolnośląskiej „Solidarności” majątku Związku w wysokości 80 milionów złotych.

Pokaz filmu odbędzie się już 14 marca w Ognisku Polskim w ramach cyklu KINO KLUB.

Londynek.net objął swoim patronatem to wydarzenie - zapraszamy!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 1.75 / 20

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.06.2018
GBP 4.916 złEUR 4.317 złUSD 3.735 złCHF 3.747 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.