Menu

Sam możesz sprawić, że będziesz szczęśliwy

Sam możesz sprawić, że będziesz szczęśliwy
Szczęście kryje się w drobnych przyjemnościach... (Fot. Thinkstock)
Jestem szczęściarzem. A co, wygrałeś w totolotka? Nie, żona przyjeżdża do mnie na stałe z Polski.

A co to jest szczęście?
Kiedy pytałem różne osoby mieszkające w Polsce lub w Wielkiej Brytanii o ich pojmowanie szczęścia, to usłyszałem bardzo wiele różnorodnych definicji i opinii. Dla jednych szczęście kojarzyło się z wygraną na loterii lub w kasynie, dla innych była to możliwość udania się w daleką podróż zagraniczną, spotkanie jakiejś wyjątkowej osoby, a dla niektórych było to zdrowie lub tzw. „ogólne zadowolenie z życia”. Praktycznie, ile osób tyle opinii.

Do tego moi rozmówcy często mieli problem z natychmiastową odpowiedzią i musieli się chwilę zastanowić, aby ją sformułować. Wynika z tego, że jednoznaczna odpowiedź na takie pytanie nie jest prosta. Sprawdźcie to zresztą sami. Zamknijcie oczy i odpowiedzcie sobie głośno, jedynie po krótkim zastanowieniu się, na pytanie: Czym jest według mnie szczęście? I co, było łatwo?

Problem jest na tyle skomplikowany i ważny, że zajmuje się nim wielu naukowców. Przecież wszystkim jest wiadomo, że ten kto odgadnie, czym jest dla zwykłych ludzi szczęście, czego w tej kwestii oczekują i jak spełnić ich oczekiwania, ten będzie mógł tymi procesami sterować. Takie działania mogą być prowadzone, albo w dobrze pojętym interesie społecznym, narodowym, czy ogólnoludzkim, albo w celu manipulowania nimi dla realizacji władzy lub własnych interesów grupowych. Gra jest więc warta świeczki i pieniądze na takie badania zawsze się jakoś się znajdują. Poza tym psycholodzy uwielbiają „grzebać w ludzkiej duszy” i szukać tam odpowiedzi na dręczące ich pytania i wątpliwości.

Różne teorie szczęścia
Opierając się na różnych opiniach możemy powiedzieć, że szczęście to jedynie stan naszego umysłu i na pewno nie jest to przypadkowe zrządzenie losu. Zdaniem Martina Seligmana, który jest znanym i uznanym psychologiem, szczęście ma cztery składniki. Są to: pozytywny bilans emocjonalny, satysfakcja z życia, zaangażowanie i poczucie sensu.

Podobnie twierdzi polski psycholog społeczny Janusz Czapiński, autor najpopularniejszej w naszym kraju „Cebulowej teorii szczęścia”. W odpowiedzi na pytanie o szczęście podaje on trzy poziomy „dobrostanu psychicznego”, a mianowicie: wolę życia, bilans emocjonalny i pewne satysfakcje oraz poczucie sensu życia i subiektywne doświadczenie wartości własnego życia. W wyniku prowadzonych wraz z zespołem badań, już w roku 2009 stwierdził, że dobrostan psychiczny Polaków wzrósł znacząco od roku 1991. Jaki jest dzisiaj? Chyba dużo niższy, bo i nasza sytuacja zdrowotna, materialna i bytowa uległa wyraźnemu pogorszeniu, a więc i nasze poczucie szczęścia uległo wyraźnemu obniżeniu.

Widzimy, że obydwie teorie podobnie określają szczęście i jego „składniki”. Należałoby się jednak zastanowić, czy aby być szczęśliwym, człowiek musi osiągnąć wszystkie poziomy „dobrostanu” lub uzyskać wszystkie składniki szczęścia? Czy nie wystarczy na przykład zakochać się bez pamięci i być szczęśliwym, pomimo że nasze uczucia zostało ulokowane u wieloletniej mężatki, albo znanej aktorki i nie mamy żadnych szans na wzajemność? Gdzie wtedy jest poczucie sensu i pozytywny bilans emocjonalny? Który poziom dobrostanu mamy wtedy szansę osiągnąć?

Jak wynika z wielu badań psychologów społecznych, największe zadowolenie Polaków jest chyba: ze stosunków w rodzinie, sposobów spędzania wolnego czasu oraz własnych osiągnięć życiowych.

Wielki Polak i twórca Ryszard Kapuściński w „Cesarzu” stworzył postać o inicjałach Z.S-K. Która wyraziła pogląd, że „Po co wiedzieć, jeśli lepiej nie wiedzieć? Po co trudniej, jeśli można łatwiej? Po co gadać, jeśli dobrze przemilczeć?”. Czy chodziło mu tylko o lenistwo i ułatwianie sobie życia? A może chciał nam zasugerować, że czasami człowiek będzie bardziej szczęśliwy, jeżeli będzie mniej wiedział i mówił? Człowiek z jednej strony jest „głodny wiedzy”, z drugiej jednak jej poznanie może sprawić, że będzie bardziej nieszczęśliwy.

Przykład? Mąż bardzo kocha żonę pozostawioną w Polsce i ufa jej bezgranicznie. Ma poczucie szczęścia w małżeństwie, tym bardziej że ich sytuacja materialna dzięki jego pracy na Wyspach Brytyjskich jest bardzo dobra. Jest jednak podejrzliwy i wynajmuje detektywa, aby sprawdzić czy żona go nie zdradza podczas jego pobytów w UK. Okazuje się, że tak - i to z jego najlepszym kolegą. Wtedy jego cały „wspaniały świat” nagle się rozpada.

Inna sytuacja.Człowiek żyje spokojnie, ma pracę, rodzinę i jest szanowanym członkiem lokalnej społeczności. Ma poczucie spełnienia i względnego szczęścia. Jest spokojny i stabilny. Nagle wygrywa pięć milinów w totolotka i jak to mówimy potocznie "odbija mu zupełnie". Zaczyna rozdawać pieniądze rodzinie i znajomym, kupuje piękny dom i samochód, bierze kochanki, wyjeżdża dookoła świata i prowadzi życie celebryty. Jest szczęśliwy, bo ma pełno osób wokół siebie, wszyscy go "kochają" i w końcu do takiego życia się przyzwyczaja. Pieniądze szybko się jednak kończą i szczęściarz zostaje sam, ponieważ rodzina go nie chce, znajomi dziwnie szybko zniknęli, kochanki odeszły, a pracy nie ma. Traci poczucie pewności siebie, popada w alkoholizm i jest uzależniony od narkotyków, które były często obecne na imprezach. Kiedy możemy więc możemy mówić o jego prawdziwym szczęściu? Przed, czy po wygranej w totolotka?

Szczęście znalazłem na emigracji
Czy Polacy znaleźli swoje szczęście dzięki emigracji? Co sprawiło, że czują większą wolę życia, mają stabilny bilans emocjonalny, pełną satysfakcję ze swojej kariery zawodowej i poziomu zarobków? Każdy ma własną ocenę, ale to co często przewija się w wypowiedziach Polaków - emigrantów, to fakt odosobnienia i samotności.

Większość z nich widzi wprawdzie pozytywy w postaci poprawy sytuacji materialnej rodziny, ale wolałoby zarabiać takie same pieniądze, mieszkając w kraju wraz ze swoimi rodzinami. Niektórzy znaleźli swoją drugą połowę za granicą i tym jest jakby łatwiej, ponieważ są cały czas razem, mają podobne doświadczenia, żyją w identycznych realiach, podobnie spędzają czas wolny, ale są to jednak tylko jednostki.

Większość rodaków żyje od urlopu do urlopu, ciężko pracując i wyrzekając się bliskości rodziny i kochanych osób. Nie jest to na pewno łatwe i nie wpływa pozytywnie na dobrostan i poczucie szczęścia Polaków na emigracji.

Uwarunkowania szczęścia
Podsumowując nasze krótkie rozważania możemy na pewno stwierdzić, że ludzie szczęśliwi to ci, którzy mają dobrą sytuację materialną i bytową, albo po prostu nie mają z tym problemów na co dzień. Z drugiej strony pewne jest i potwierdzone badaniami, że ludziom, którzy mają poczucie szczęścia, wiedzie się lepiej niż innym, łatwo nawiązują relacje interpersonalne, zdobywają lepsze stanowiska pracy i częściej osiągają sukcesy zawodowe i biznesowe.

Przywołać tu chyba możemy słowa J. Czapińskiego z 2004 roku, który powiedział, że „Szczęśliwym nie tylko chce się bardziej, ale także więcej mogą, ponieważ szerzej patrzą, mądrzej myślą i mają lepszy kontakt ze swoim ciałem”.
Bądźmy więc szczęśliwi lub chociaż czasami czujmy się jak szczęśliwi ludzie.

Do napisania artykułu wykorzystano informacje zawarte w publikacjach:

  • J. Kaczanowskiej znalezione w „Twój Styl”, 5/2016
  • A. Bożek „Co czyni człowieka szczęśliwym?” ze strony www.psychologia-spoleczna.pl
  • J. Czapińskiego „Psychologiczne teorie szczęścia”

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.73 / 79

Komentarze


  • Czytelnik
    7 maja 2016, 04:36

    Chcę być szczęśliwym i nie być samotny

  • @Do_czytelnika
    8 maja 2016, 08:51

    Kup sobie kozę.

  • Nurek
    9 maja 2016, 06:19

    Bardzo płytki artykulik

  • Lidka
    9 maja 2016, 12:16

    A mnie się bardzo podoba. Jakby ktoś chciał wyczerpać temat szczęścia to musiałby kilka książek napisać. Resztę nurek dopowiedz sobie sam ... jak potrafisz

  • Jerzy Joniec
    9 maja 2016, 15:11

    Ja mam nawet poczucie szczęścia z tego, że ~Nurek poczytał mój płytki artykulik i raczył skomentować. To jest na prawdę fajne, że ktoś chce czytać wytwory naszej wyobraźni. A Aidka jest trochę złośliwa
    :-P

  • Jerzy Joniec
    9 maja 2016, 15:11

    Oczywiście Lidka. Sorrrry

  • Jerzy Joniec
    11 maja 2016, 06:01

    Mój znajomy ostatnio stwierdził, że jest bardzo szczęśliwy ponieważ nie ma powodów aby być nieszczęśliwym. Ocenił, że brak problemów też może być przyczynkiem do szczęścia.

  • Jan Joniec
    11 maja 2016, 20:14

    Naj lepszy artykuł który czytałem.

  • Lol
    12 maja 2016, 04:57

    Ja też myślę że jest fajny

  • Nurek
    12 maja 2016, 06:15

    Oczywiście pisząc o płytkości miałem na myśli nawet nie liźnięcie duchowości. Takie szczęście, o którym tu się pisze to szczęście zwierzęcia stadnego. Może to wystarczyć dla większości ludzkiego stada, ale szczęśliwy człowiek to coś więcej niż pełny żołądek i pełna kieszeń, jak to świat lansuje.

  • Jerzy Joniec
    12 maja 2016, 13:23

    Każdy marzy o tym czego mu brakuje

  • Jerzy Joniec
    12 maja 2016, 19:54

    A ile dni wytrzyma w czasie medytacji człowiek bez jedzenia i picia? Ilu jest ludzi zdolnych do osiągnięcia określonego-krańcowego stanu ducha i ciała? Liznąłem tematykę "duchowości" i obydwaj wiemy, że nigdy nie poznamy do końca swojej duszy i ciała i zabraknie życia żeby poznać samego siebie. Pozdrawiam

  • Benu
    14 maja 2016, 08:59

    Znakomity artykuł. Pozdrawiam

  • Twardziel
    17 maja 2016, 08:55

    To całe pieprzenie o duchowości to dobre dla lolków. Jak nie pojesz to jak masz robić. Nieroby mogą sobie pozwolić na takie bzdety

  • Nurek
    18 maja 2016, 05:58

    nie samym chlebem żyje człowiek i nie samą robotą. Inaczej czym by się różnił od zwierząt, co też jedzą, piją i się rozmnażają

  • Silicone
    18 maja 2016, 20:03

    Uwielbiam tą niemiecką zasadę z psychologii ,,pojmij rozumem i pojmij ciałem najlepsza decyzja". I tu zaraz duchowni i księża stają okoniem że mowa ciała (pojmij ciałem ) nie istnieje . A ja ciągle powtarzam na przekór duchownym że mowy ciała jako matki natury nie jest w stanie pokonać papież ,ksiądz i duchowny. Wszystkie ostatnie wydarzenia kościelne potwierdzają moją świętą racje.

  • Nurek
    19 maja 2016, 14:22

    Kłopot w tym, że Niemcy to zdegenerowany moralnie naród, jakoś to ciało bez ducha im się przejadło. Sredniowieczny duch bez ciała, też jest jakimś redukcjonizmem

  • Silicone
    19 maja 2016, 15:54

    Nurek przestań grabić wodę lub bujać w obłokach 100 km ponad ziemią.
    Pamiętaj dana orientacja ma być obowiązkowo jasna ,pouczajaca ,przekonywująca,wyczerpująca, dobitna , logiczna, dostosowana w czasie i przestrzeni. Dla mnie nawiązujesz do tematu tylko w 3-ech procentach. Twój umiłowany nauczyciel pewnie by Cię za uszy wytargał za upierdliwość.

  • Silicone
    19 maja 2016, 16:05

    Słyszałem że kościół chce zmienić przysięgę małżeńską żeby nie kolidowała znowu z niemiecką zasadą ,cytat ,, Żona nie jest i nigdy nie będzie własnością męża , Mąż nie jest i nigdy nie będzie własnością żony". W ostatnim czasie były 3 tragedie gdzie mąż uważał że żona jest jego własnością i pozbawił ją życia gdyż On zamienił się w potwora nie dając szansy żonie na zamianę na inną osobę.

  • Silicone
    19 maja 2016, 16:11

    Nurek ,żadnej łaskie nikomu nie zrobisz jeżeli będziesz tak podchodził do tematu . Chyba że zamilkniesz bo to też logiczny argument.

  • Spoko
    20 maja 2016, 09:59

    Cała ta duchowość to jedna wielka bajera

  • Nurek
    20 maja 2016, 15:22

    OK, przekonamy się po śmierci. Jak się myliłem to i tak żyłem lepiej niż większość, jak się nie myliłem to też będę miał dobrze, a ci, co nie lubią tego tematu będą przerabiali temat po śmierci.

  • Silicone
    20 maja 2016, 19:08

    Szczęście to inaczej potężny magnetyzm ludzki. Obecnie w Polsce Jarosław Kaczyński posiada największy magnetyzm ludzki w Europie zatem jest również szczęśliwy . Smiało można powiedzieć że Jarek w Polsce spadł z nieba z swoją orientacją partyjną. Mało ludzi te okoliczności rozumie przez zazdrość ,przeszkadzanie, egoizm i własną chamówe. Trzeba zauważyć że te zjawisko magnetyczne cały czas rośnie dla dobra Polski przede wszystkim. Czy Jarka można porównać
    do drugiego Piłsudskiego . Tak na pewno jest na dobrej drodze. Naukowcy twierdzą że Jarek z takim magnetyzmem ludzkim ma największe szanse do wygrania w totolotka milionowe kwoty. Dlaczego Jarkowi jest dane wygrać w totolotka . Naukowcy twierdzą jedno że wygrani w totolotka posiadają mega magnetyzm ludzki a przy tym są szczęśliwymi ludżmi i wystarczy mały wysiłek żeby mega miliony obsypały te osoby.

  • Ciąg dalszy
    20 maja 2016, 19:26

    Kryminaliści po dużych wyrokach nie powinni wygrać w loterii złamanego grosza. Nauka twierdzi że ci kryminaliści maja magnetyzm ludzki bardzo słabo przyciągający , zatem do szczęścia jest im daleko , logiczne . Ale cóż taki jest ten los człowieczy.,, Lepiej być królem niż żebrakiem " te powiedzenie jest tak aktualne jak ,,magnetyzm ludzki ".
    Proszę rozważyć i wyciągnąć wnioski według własnych możliwości.

  • Jerzy Joniec
    21 maja 2016, 16:41

    Oj dzieje się w Polsce, oj dzieje. A co z tego wyniknie?

  • Jerzy Joniec
    22 maja 2016, 06:12

    A czy w sytuacji ubóstwa człowiek może być szczęśliwym?

  • Nurek
    22 maja 2016, 10:09

    Paradoksalnie biedni Afrykańczycy są bardziej szczęśliwi od bogatych Europejczyków, bo upatrują szczęście nie w pracy i owocach pracy, ale w relacjach, pozytywnych relacjach. Wiadomo, że trzeba to jeszcze wypośrodkować, bo skrajności nie są zdrowe.

  • Silicone
    22 maja 2016, 10:21

    Dobre pytanie panie Jurku. Jest ubóstwo krótko- trwałe i długo-trwałe. Ja napiszę o długotrwałym ubóstwie lub biedzie na terenie Anglii lub Niemiec pomijając wyjątki . ,, Czemuś głupi boś biedny , czemuś biedny boś głupi ". Ja bardzo twardo obserwowałem osoby żebrające na ulicy lub wychodzące z rana z noclegowni dla biednych. Najczęściej są to osoby prymitywne często z piwem w ręku i przeszłością kryminalną. Te osoby każdą pomoc zdemolują do zera i często gęsto plując w twarz pomagającemu lub obkradając jego dom . Te osoby roznoszą różne choroby :wszy ,pluskwy,grózlice itp.itd. Wykształcenie a raczej brak powoduje że nie nadążają za większością społeczeństwa a będąc nie do zniesienia ciężarem . Tym ludziom najczęściej jest podsuwana eutanazja a broniona przez kościół bo kościół nie ponosi odpowiedzialności finansowej za kraj .

  • Ciąg dalszy
    22 maja 2016, 10:42

    ,,Chcącemu krzywda się nie dzieje ". Na zachodzie ogólnie nie brakuje pracy żeby znaleźć nawet to co się lubi robić. W Anglii samotne matki mają o wiele lepiej skonstruowane prawo finansowe niż Polska, Węgry i inne narody z bloku wschodniego. Obecnie PIS bardzo trafnie zrobił 500+ gdyż przede-wszystkim uchroni polki przed atakami ze strony kraj -ów zachodnich za wyłudzanie socjalu lub pomocy finansowej.

  • Bardzo ,bardzo ważne
    22 maja 2016, 10:52

    ,, Nie lituj się nad drugą osobą bo swoją litością zrobisz jeszcze większą krzywdę tej osobie ". Te powiedzenie jest bardzo mądre i aktualne (zaznaczam pomijam wyjątki ). Ogólnie ludzie stosują tą zasadę na ulicy przechodząc obok żebraka jak gdyby niby nic.

  • Silicone
    22 maja 2016, 11:38

    ,,PIS" zrobił 500 + w bardzo pięknie mądry sposób który zniszczy obraz poprzedników PO-PSL jako kraj żebraków i złodzieji (samochody,socjal i inne pomoce finansowe). Należy jeszcze dodać że naród Polski dokonał cudu w ostatnich wyborach przeprowadzając dekomunizacje .Zatem polscy komuniści z ruską fryzurą poszli na szczaw. Pamiątki po komunistycznych Polakach jeszcze długo będą kosztować potężne pieniądze : wielka płyta jako najprymitywniejsze rozwiązanie na skalę Europy w tym czasie, pijaństwo i złodziejstwo najsłynniejsze w Europie i teraz KOD przeciwwaga dla dobrze zorganizowanego narodu. Ale ja daje wiarę że Polacy są inteligętni na tle Europy i rozszarpią te chamstwo które szkodzi w kraju i zagranicą.

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 28.04.2017
GBP 5.002 złEUR 4.217 złUSD 3.870 złCHF 3.895 zł

Sport


Reklama