Menu

Prawo działa wstecz w UK!

Prawo działa wstecz w UK!
Suwerenem w UK jest PARLAMENT i parlament może sobie ustanawiać jakie tam prawa chce – jeżeli je przegłosuje większością... (Fot. Thinkstock)
Jeżeli wypowiadamy bzdury - to nawet mówiąc to po łacinie - są to dalej bzdury! Ostatnio na polskich forach internetowych czytamy często paremię "Lex retro non agit" (Prawo nie działa wstecz). No, fajnie by było, gdyby tak było możliwe razem z Polsatem Cyfrowym i polskim sklepem jeszcze - i polskie prawo tu wprowadzić... o, po polsku najlepiej...

Jak widać, wiele (większość?) osób jest przekonanych, że tu działa takie samo prawo jak w kochanej Ojczyźnie... Bo ilu to Rodaków mieszka w „Anglii swoich marzeń”, która ma dość mało wspólnego z Anglią prawdziwą? Ostatnio w związku z niepewnością spowodowaną Brexitem czytamy właśnie często argument: Lex retro non agit! i już się przyjemnie czujemy, my tacy wykształceni, a Ci Anglicy tacy durni... I już ten Brexit nie taki straszny...

Hmmm... To może tak powiem: wiem, wiem, w szkole w Polsce uczyli, że łacina to lingua franca (wymawiane: franka), ale naprawdę to taka franca (wymawiane z „c”), że, owszem, niektóre sentencje były używane tak samo w różnych krajach, ale tak w większości: to każdy kraj używał sobie niekoniecznie takich samych zwrotów, a te Wyspy – gdzie Rzymianie byli fizycznie i pozostawili drogi, wille, mozaiki – i duuuużo w języku (street  to strada pavia, droga brukowana) na pewno więcej wzięły z łaciny niż Polska. Radzę zapomnieć, co tam w Polsce uczono o łacinie i zacząć obserwować ją wciąż żywą – w realu. Tu polecam mój dawny artykuł: Łacina w angielskim... supermarkecie. Dodam może jeszcze, że WYMOWA słów łacińskich jest inna w UK niż w w Polsce, co należy wziąć pod uwagę, gdy ktoś chce się popisywać... I już wracam do tematu.

Prawo działa wstecz w UK.
Prawo działa wstecz w UK.


Powtórka celowa. Nazywa się to ex post facto law czy retrospective law. Przyczyna prosta: jak wiemy chyba wszyscy (ostatnio przy okazji Brexitu była cała wykładnia sądowa na ten temat w uzasadnieniu wyroku procesu wytoczonego przez panią Ginę Miller), suwerenem w UK jest PARLAMENT i parlament może sobie ustanawiać jakie tam prawa chce – jeżeli je przegłosuje większością (Nie moja opinia, ale tak jest napisane na Wikipedii).

Przykłady?

Jest ich mnóstwo – niestety, przy podejściu „egoistycznego imigranta” („Co mnie tam obchodzi, ważne, żeby mnie było dobrze...”) takie rzeczy się zauważa dopiero, gdy nas bezpośrednio dotyczą. A może dotyczyć, bo głównie chodzi o funie. Jest to jakby przeciąganie liny: obywatel chce jak najmniej zapłacić podatku, rząd chce go jak najwięcej ściągnąć. Usłużne firmy „ekspertów podatkowych” stwarzają różne sposoby na niepłacenie podatku. Rząd się budzi w pewnym momencie (bo kołdra krótka) – i łubudubu! Proszę płacić – re-tro-spe-kty-wnie!

Nie jest to oczywiście sytuacja idealna i jest krytykowana, owszem jak
tu, ale fakt faktem – prawo w UK może działać wstecz.

Przykład z ostatniej chwili.

W UK płacimy podatki po śmierci jeżeli pozostawiony majątek przekroczy pewien limit. Dlatego ludzie majętniejsi ustalają trust. Ale oto prawo się zmienia:

- dobra wiadomość: limit bezpodatkowy po śmierci współmałżonka - w górę.
- zła wiadomość: nie obejmuje to trustów. Już istniejących.

Ktoś się wykosztował na prawnika, miało być lepiej, a wyjdzie... gorzej... Leć do prawnika, znowu płać (i płacz) i odkręcaj…

Klasyk gatunku.

Popatrzmy tutaj:

Caravans (Standard Community Charge and Rating) Act 1991
i dalej: ...any such alterations shall have effect from 1st April 1990

czyli: prawo (o podatku od mieszkalnych przyczep kempingowych) wprowadzone w 1991 roku, ale "obowiązuje" od ... 1990 roku, czyli retrospektywnie. W UK - możliwe...

Nie będę się rozpisywać o...

historical sex abuse inquiries, gdzie ludzie są ścigani po sześćdziesięciu (!) nawet latach. A niektórym powiedziano z dwadzieścia lat temu, że dochodzenia nie będzie (zwykle za mało materiału dowodowego) - ale nie, po dwudziestu latach klimat się zmienił i nagle (choć dowodów nie ma więcej, pamięć gorsza...) - sprawa będzie! I ścigają delikwenta w domu starców.

Czy mnie to dotyczy?

Może, jeżeli pan taxman* stwierdzi, jak na przykład tutaj, że ktoś unika płacenia podatku czy składek National Insurance (które w sumie też są podatkiem) przez jakieś uniki w pracy (salary sacrifice), które z legalnych nagle "robią się" nielegalne. W przykładzie: prawo z 2007 roku, skutek: proszę zapłacić składki od 2004!

Nie jest moim celem kogoś straszyć, ale bardzo proszę nie powtarzać głupstw, "że prawo nie może działać wstecz"... Bo nikt jakoś przykładów nie podaje...

A tak jako ciekawostka, to nawet w Polsce można by stosować prawo retrospektywne, ale chyba ten prawodawca musiałby udowodnić potrzebę tego. W UK "udowadnia się" to w ten sposób, że "interest społeczny" zaczyna wchodzić w konflikt z innym, "wyższym" interesem społecznym (przy czym prawodawca decyduje, który interes jest "wyższy"). W sumie "masło maślane", może w Polsce by nie uszło...

*ten mój język seksistowski!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.03 / 92

Komentarze


  • McThomas
    15 marca, 09:05

    Nie wiem o czym jest ten artykuł ale domyślam się jedynie, że jest skierowany do jakiś osób, które kiedyś tam, gdzieś twierdziły, że prawo nie działa wstecz. Tak myślę. Trzeba tylko pamiętać w jakim kontekście tamten ktoś to napisał Panie redaktorze bo odwieszanie i zawieszanie śledztw jest rzeczą całkowicie naturalną, stosowaną we wszystkich krajach i absolutnie nie jest przykładem działania prawa wstecz. Unikanie opodatkowania, które zostaje wykryte po czasie i sklasyfikowane po czasie jako próba uniknięcia opodatkowania też nie jest przykładem na to, że prawo działa wstecz. W UK jest znacznie gorszy problem z wadliwie działającym prawem niż to czy ono tam działa wstecz. UK należąc jeszcze do bloku unijnego notorycznie łamie unijne przepisy i nie stosuje praktycznie połowy unijny traktatów do, których jest zobowiązane. Łamie podstawowe prawa człowieka i regulacje unijne dotyczące obywateli EU, którym jak na razie to oni sami też są. Nie będę tutaj wyliczał wszystkich bo nie o tym chciałem, a i tak dnia by mi nie starczyło gdybym musiał wszystko wypunktować. CDN

  • McThomas
    15 marca, 09:21

    CDN.
    Ostatnio jest głośno w świecie, że Wlk. Brytania postanowiła opuścić Unię Europejską. No fajnie ale tak na prawdę to Wlk. Brytanii w ogóle nie powinno być w EU. Po pierwsze jak już wcześniej wspomniałem, UK nie stosuje się do wielu unijnych dyrektyw, łamie unijne przepisy. Wybiera sobie to co jest im wygodne, a odrzuca to co im nie pasuje. O wielu takich sytuacjach było kiedyś głośno w prasie, a kilka razy spotkałem się też z tym osobiście. Teraz się już o tym nie pisze bo Unia i tak już położyła lagę na UK. Kolejnym gigantycznym błędem z przeszłości unijnych prawników było przyjęcie Zjednoczonego Królestwa w takiej formie i w całości, do Unii Europejskiej. Przyjęto Unię do Unii, a w unijnych traktatach nie ma słowa o tym, że coś takiego może się zdarzyć. Nie naprawiono tego błędu nigdy chociaż większość prawników unijnych zdaje sobie z tego sprawę. UK ma bardzo specyficzną konstrukcję. To jest bardzo podzielone państwo na kraje, które mają swoje parlamenty, swoich premierów i częściowo swoje wewnętrzne prawo, różne w różnych krajach, Westminster powoli traci kontrolę nad Zjednoczonym jeszcze Królestwem i to widać. Theresa May jest premierem bez demokratycznego mandatu. Nie została przez nikogo wybrana. Sorry, została wybrana przez kolegów z pracy, a to jest jawne łamanie demokratycznych standardów co też coraz częściej ma wytykane przez Szkocję, Irlandię Płn. ale również przez część Westminsteru. CDN

  • McThomas
    15 marca, 09:39

    CDN.
    I do tego musiało kiedyś dojść z czego zdawali sobie sprawę unijni prawnicy. Kiedyś musiało dojść do walki o wpływy i do podziału UK bo nic nie trwa wiecznie oprócz diamentów. Wiele rzeczy w życiu już trafnie przewidziałem i moim zdaniem Zjednoczone Królestwo przestanie istnieć jeszcze przed rokiem 2022. No i teraz mamy dylemat bo jeśli UK rozpadłoby się przed ukończeniem procesu wyjścia z Unii Europejskiej to sam proces wychodzenia skończyłby się w dniu rozpadu Wlk. Brytanii ponieważ Anglia i sam Westminster nie jest dla Brukseli stroną i wtedy Theresa May i Westminster tracą mandat do przeprowadzenia brexitu. Do takiego scenariusza dąży Szkocja, a teraz też Irlandia Płn. a przed czym Theresa May broni się rękami i nogami publicznie wypowiadając się w prasie cyt: "teraz nie jest na to czas, to słabi pozycję negocjacyjną Wlk. Brytanii". Moim zdaniem nie będzie żadnej pozycji do negocjacji jeśli do tego dojdzie. Każdy kraj, a po rozpadzie UK, państwo czyli Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Płn. wyleciałyby z Unii Europejskiej z automatu, bez żadnych warunków i musiałby się starać (kto chce) o ponowne wejście. Nie licząc oczywiście Irlandii Płn. która ma najprościej bo wystaczy, że się przyłaczy do Irlandii. Wracając do prawa w UK to Wlk. Brytania generalnie jest państwem bezprawia dlatego dla wszystkich byłoby na prawdę dobrze, żeby przestała istnieć i osobiście życzę jej tego z całego serca. Koniec

  • Jaras
    15 marca, 10:17

    A ja mialem sen ze UE szlak trafi a ludzie w UK beda zyli dlugo i szczesliwie.

  • McThomas
    15 marca, 10:28

    Ale się rozpisałem. Muszę na koniec się jeszcze wytłumaczyć z ostatniego zdania, dlaczego dla wszystkich byłoby dobrze, żeby Wlk. Brytania się rozpadła (nie dot. Anglików). Po pierwsze to po brexicie Wlk. Brytania stanie się dla krajów Unii Europejskiej konkurencją, a nie partnerem. Nie chcą płacić składek, nie chcą przestrzegać niektórych z 4 podstawowych zasad unijnych o czym mówią publicznie. Tu już macie proszę Państwa przykład specyficznego, angielskiego podejścia do zagadnień prawa. To jest to o czym pisałem wyżej i to wybiórcze traktowanie prawa stosują cały czas, od lat. Dość tego! Nie jest tajemnica, że wszystkie kraje unijne będą musiały zapłacić za brexit. Będą musiały uzupełnić brak pieniędzy w unijnej kasie, który powstanie po niewpłacaniu brytyjskiej składki. Te kraje coś będą chciały z tego mieć, a tym czymś będzie miejsce na rynku europejskim dla firm z Niemiec, Francji, Hiszpanii także z Polski. Te kraje będą musiały i chciały gdzieś te pieniądze dodatkowe zarobić więc konkurencję w postaci Wlk. Brytanii i jej interesów w Europie będzie trzeba z unijnego rynku po prosu usunąć. I to jest chyba logiczne dla wszystkich? Czy nie? Im słabsza jest konkurencja tym lepiej dla nas. Mała Anglia straci swoją "soft power" I o to chodzi. Łatwiej będzie zmusić krnąbrnych Anglików, którzy mentalnie żyją jeszcze w czasach imperializmu do zmiany swojego, niewłaściwego postrzegania świata i do dostosowania swojego prawa do światowych standardów co bezpośrednio przełoży się na szacunek dla sąsiednich krajów i ich obywateli czyli między innymi polskich imigrantów żyjących w Anglii, a jeśli nie, to łatwiej będzie nałożyć na mały kraj sankcje bez szkody dla sąsiadów niż na duży bo sankcje zawsze działają w dwie strony i jeśli jest się słabszym, próbując nałożyć sankcje na silniejszego to te sankcje obrócą się przeciwko nakładającemu. Przykład: Rosja, polska żywność. Nawet taki wielki obszarowo kraj jak Rosja jest zbyt słaba gospodarczo żeby sankcjami szkodzić Polsce. CDN

  • McThomas
    15 marca, 11:09

    CDN
    Reasumując łatwiej zmusić cztery małe państwa żeby dostosowały się do międzynarodowej społeczności i żeby przestrzegały różnych, międzynarodowych konwencji, których obecnie Wlk. Brytania nie przestrzega niż użerać się z dużym państwem. Możecie mi Państwo wierzyć lub nie ale wszyscy znajdziemy się w znacznie lepszej sytuacji prawnej po rozpadzie UK niż przy scenariuszu, że UK wychodzi z UE i pozostaje zjednoczone. Dla obywateli UE taki scenariusz jest najgorszym z możliwych. Na koniec przepowiem wam przyszłość: Wlk. Brytania rozpadnie się po referendum przeprowadzonym w Szkocji i Irlandii Płn. Negocjacje w sprawie nowych warunków nie dojdą do końca bo Bruksela nie będzie miała z kim negocjować. UK podzieli się na cztery państwa lub na trzy. Nie mam pewność co zrobi Walia bo coś zaczęła przebąkiwać o referendum niepodległościowym ale trudno powiedzieć, a ja nie jest prorokiem tylko analitykiem. Irlandia Płn. zjednoczy się z Irlandią i tu sprawa jest akurat prosta. Szkocja dołączy do wspólnego rynku na zasadach Norwegii starając się jednocześnie o członkostwo i to jest bez znaczenia czy się Hiszpania na to zgodzi czy nie bo Hiszpania może jedynie zablokować członkostwo Szkocji w Unii Europejskiej, a Szkocji aż tak bardzo to nie jest potrzebne. Najważniejszy jest dostęp do wspólnego rynku. Anglia ze swoimi głupimi wyborcami i z tym śmiesznym, polskim posłem, który się gdzieś tam szwenda po Westminsterze, a który nawoływał do Brexitu ten cały Kawczyński, zostanie w czarnej "końcówce układu pokarmowego" z Walią lub bez Walii, tego akurat nie wiem bo o ile Szkocja jest w stanie przetrwać jakiś czas samodzielnie to Walia bez dotacji od kogokolwiek nie przetrwa samodzielnie dwóch tygodni więc nie wiem na co się zdecyduje. Wartość funta spadnie grubo poniżej wartości euro i dolara, grubo!!! Oczywiście Anglia i Walia otrzymają zaproszenie do Unii Europejskie i nie będą miały innego wyjścia jak przystąpić. Zachowajcie ten tekst jak dowód mojej przepowiedni. Pozdrawiam

  • To ja
    15 marca, 15:30

    McThomas ciekawe jakby to tobie osobiście życzyli z całego serca w Europie tego samego Polsce i mieli gdzieś cała Polskę , jakby przyszło co do czego nikt w Polsce nie pomógłby i jakbyś się wówczas czuł? jak NIEWOLNIK we własnej Ojczyźnie bez żadnej przyszłości dla twoich dzieci , skończyłyby się podróże wakacyjne , te dzieci to dopiero będą przeklinać w przyszłości na tych wszystkich rządzących i na takich którzy ich popierają w tym co czynią w naszej teraźniejszej rzeczywistości . .

  • Mc Thomas
    15 marca, 16:02

    To ja. Nic podobnego. Wrócą do Unii szybciej niż z niej wychodzą. Nic się nie martw. Wszystko się ułoży. Trzeba tylko niektórym Angolom, szczególnie tym spod pubów z The Sun w ręku wytłumaczyć na ich własnej skórze, pewne rzeczy żeby potem wszystkim żyło się lepiej. Pozdrowienia.

  • Mc Thomas
    15 marca, 16:42

    Jaras. Unia Europejska to jest dobry projekt tylko na kluczowych stanowiskach znaleźli się nieodpowiedni ludzie: Tusk, Juncker, Merkel, Timmermans. Trzeba ich tylko usunąć i będzie dobrze. Przecież nie zrównasz z ziemią całego lasu tylko dlatego, żeby wyciąć kilka chorych drzew.

  • Jess
    15 marca, 20:43

    Czy pranie mozgu zrobili ci w Brukseli gratis czy musiales placic? Im wcześniej UK opuści ten smutny EU kołchoz tym lepiej. Twoje wypociny utwierdzają mnie w tej opinii.

  • Damian0001
    16 marca, 02:57

    Ściślej Wielka Brytania się nie rozpadnie raczej bo to wyspa:)
    Ale rozumiem ze chodzi o Zjednoczone Królestwo ( Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej )

  • To ja
    16 marca, 15:29

    Mc Thomas masz rację to są źli ludzie zwłaszcza Tusk dla niego polskość to nienormalność , ciekawe jakby powiedział tak o Brytyjczykach do Farage w ich ojczyźnie albo do obywateli niemieckich o ich pochodzeniu w Niemczech , co mówiliby wtedy o Tusku hahahahaha

  • Prawdziwy Polak
    16 marca, 16:08

    Artykul tragiczny. Juz bym wolal wrocic do lektur z podstawowki niz czytac to gowno do konca... przerwalem w polowie). Aczkolwiek ciekawe tezy w komenatrzach. Pozdrawiam

  • Mc Thomas
    16 marca, 17:19

    "Prawdziwy Polak" To jest bardzo dobry pomysł tylko poprzestań na tych z 1-2 klasy bo wnioskując po poziomie twojego komentarza to od 3 klasy w górę, zaczną się dla ciebie schody.

  • Prawdziwy Polak
    17 marca, 06:46

    A Tobie radze wrozenie z fusow moze zrobisz kariere jak wrozbita maciek bo tutaj to Ci nie idzie

  • Amigo
    17 marca, 07:13

    Prawdziwy Polak wypowiedzial na forum po prostu to, o czym myslal czytajac ten artukul. A i ja mialem dokladnie te same mysli. Po prostu artukul jak zwykle wiecej obraza, nas Polakow, niz ma pomoc. Pani Butler ma ogromna wiedze, niestety nie potrafi jej przekazac, nie wspominajac o polaczkach. Czym irytuje rzesze ludzi. Jakze inaczej by sie to czytalo bez tychze przymiotnikow. Natomiast Mc Thomasa przeczytalem w calosci, ciekawe tezy, ciekawe zagadnienia, ciekawa analityka. Super i poprosimy Pana wiecej na tym forum. Ale ostatni komentarz moglby sobie darowac, obrazac jest nadzwyczaj latwo.

  • Mc Thomas
    17 marca, 11:10

    Rzeczywiście. Przepraszam. Mój błąd. Źle zrozumiałem komentarz "Prawdziwego Polaka" za co oczywiście przepraszam. Masz rację Amigo. Podświadomie sobie ubzdurałem, że "Prawdziwy Polak" pisze do mnie, a on skomentował ten artykuł. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam

  • Gosia butler
    17 marca, 12:28

    Mc Thomas! Dam Ci tytuł "Komentatora Roku" - już teraz, w marcu! Chyba jesteś tu jedyny, który "coś innego" napisał! Niekoniecznie się z Tobą zgadzam, wiele la temu były tu ciekawe komnetarze, ostatnio tylko w stylu, jak mnie "poprawiać".

    Prawdziwy...:

    Jesteś w normie, tu ciekawa analiza: połowa czytelników w sieci czyta artykuły do połowy! Więc jesteś "przeciętny"!:

    http://www.slate.com/articles/technology/technology/2013/06/how_people_read_online_why_you_won_t_finish_this_article.htm

    takie "obrażanie" to pochwała w sumie, poza tym zamieściłeś komentarz, więc Cię to obeszło jednak... Jakoś by trzeba o docinkach coś napisać, bo cienko z Wami...

    Amigo: cyt: "...Butler ma ogromna wiedze, niestety nie potrafi jej przekazać", korekta: NIE CHCE. Ja uwielbiam, jak ludzie mnie traktują jak pensjonarkę! Ja nie piszę, żeby się swoją wiedzą popisać (wyjdźcież z tej "rozmowy kwalifikacyjnej", na Boga!), bo mi nic z tego, ale żeby się dowiedzieć, co -Wy wiecie...

    Polecam "czytanie bez zrozumienia", np.
    - tylko "klikane" lub
    - "scanning" lub
    - tylko co tam po angielsku - przelatujesz oczami i wybierasz sobie, co Cię interesuje... Zaraz znowu "skrytykuję" -Rodaków: to "czytanie ze zrozumieniem" jest tragiczne. Nie wszystkie teksty się tak czyta. Moim celem jest wyciągnąć -Rodaków "ze szkoły" (przedszkola?), bo na razie to jest nie za dobrze. Zapytaj się: dlaczego ja piszę - jak piszę? Dlaczego ci "obrażeni"
    - tak się łatwo obrażają?
    - dalej czytają?
    - mnie "poprawiają"?
    - siebie "rozgrzeszają?

  • Mc Thomas
    17 marca, 14:15

    Dziękuję za nagrodę. Czek proszę przesłać pocztą. Żart:) Oczywiście należy wymieniać się poglądami bo zawsze się człowiek czegoś ciekawego dowie. Nie warto też nikogo obrażać z powodu poglądów bo na tym polega wolność słowa żeby wymieniać poglądy, a jeśli zaczniemy się wyzywać z powodu różnicy poglądów to za chwilę wszyscy się pozamykają w sobie i nikt niczego nie napisze bo się będzie bał tzw. hejtu. To jest droga donikąd. Z racji tego, że pracuję jedynie 3 dni w tygodniu, czasem 4, to mam dużo czasu na czytanie i pisanie. Czytam brytyjskie portale jak i polskie. Poruwnuję różne punkty widzenia. Wyrabiam sobie światopogląd bo nie chcę być takim ignorantem jak Anglicy. Właściwie to światopogląd mam wyrobiony tylko go doszlifowuję. Za dużo piszę. Pozdrawiam

  • Gosia butler
    17 marca, 19:00

    Nie jestem jakąś adwokatką pana Kawczyńskiego, ale on ładnie wyjaśnia, że pan Cameron i UK było rozczarowane zachowaniem Polaków - brak poparcia dla reformowania Brukseli. Przypomniam, że pan Camaron chciał też "tylko", żeby nie płacić Child Benefit dla dzieci nie mieszkających w tym kraju, chyba tylko o paru (nastu) tysiącach mówimy? Pan Cameron by się tym był zadowolił. Ale nie, bo "należy się jak psu buda" (jakoś ostatnio nikt tego nie pisze).

    Co dalej było - wiemy. Więc na mój rozum, to by trzeba było winić za Brexit Polaków z dziećmi w Polsce, którzy nie mogli zrezygnować z paru groszy Child Benefit. A ten Child Benefit i tak zamrożony teraz i karłowacieje. Warto było?

  • Dagmara
    18 marca, 07:00

    Swoje wyciagnelam wiec napewno bylo warto papatki 😉

  • Gosia butler
    18 marca, 07:57

    Jeszcze dla porządku, bo nie lubię, gdy pod moimi artykułami "wiszą" błędne stwierdzenia: Teresa May jest tak samo "niewybrana" jak Gordon Brown i John Major przed nią (żwiat istniał przed Twoim tu przyjazdem). Ludziom się chyba mylą wybory hamerykańskie z brytyjskimi. W UK nie głosuje się na lidera, ale na partię. Liderzy są zmieniani w trakcie kadencji, nie pociąga to nowych wyborów.

    Plus Brexitu:dla Polaków: może niektórzy muszą zweryfikować swoje życie? Funie to nie wszstko?
    Zyczenie Anglikom wszystkich plag możliwych - ale żeby mnie nie dotknęło? Niemożliwe, bo to naczynia połączone. Przypomina to tę modlitwę z filmu, żeby sąsiada jak najgorsze spotkało. Nie "polska" cecha?
    Co to jest "polskość"? Pan Kwaczyński w wieku siedmiu lat z Polski wyjechał, jego zainteresowania to raczej małżeństwa jednopłciowe i Arabia Saudyjska. "Wciskanie" mu "polskości" gdy brał środki w Parlamencie na naukę polskiego niedawno? Według mnie on jest bardzo brytyjski, nie jest też złym posłem, bo go ciągle wybierają. Głosował - "psi obowiązek" - zgodnie z wolą swoich wyborców w Shropshire.
    Ta druga pani poseł z "matką Polką" (dosłownie) - to muzułmanka...

    Wake up and smell the coffee! (idiom) Reality check.

  • Mc Thomas
    18 marca, 08:04

    "ale on ładnie wyjaśnia, że pan Cameron i UK było rozczarowane zachowaniem Polaków - brak poparcia dla reformowania Brukseli".

    Pani Gosiu, proszę to doprecyzować bo można to rozumieć na wiele sposobów. Pan Cameron i UK było rozczarowane......................czym dokładnie? "zachowaniem Polaków"?

    Chyba nie chodzi o ten Cild Benefit bo przecież 51% Brytyjczyków nie zagłosowało na brexit z powodu jakiegoś tam drobnego świadczenia socjalnego, które otrzymują nawet bogaci Brytyjczycy bo przecież, żeby utracić prawo do Child Benefit to bodajże jeden z rodziców musi przekroczyć dochód 52 tyś. funtów rocznie. Moim zdaniem Child Benefit to był temat zastępczy. W przypadku Pana Kawczyńskiego to można by użyć przysłowia: "The priest forgets that he was a clerk".

  • Gosia butler
    18 marca, 15:00

    Proszę - oto źródło:
    http://www.conservativehome.com/platform/2017/01/daniel-kawczynski-brexit-our-eastern-european-allies-didnt-back-us-up-in-the-past-so-may-cant-put-her-faith-in-them-now.html
    Jego własne słowa. Jest rozczarowany Polakami. Ludzie, jeżeli on tu na przykład daje wywiad, to trudno, żeby mówił, że jest biseksualistą, na polskich forach mówi się o Polsce. A z tego jest znany (i szanowany, bo "wyszedł" do Parlamentu). Jest też znany jako obrońca Arabii Saudyjskiej, też na polskim forum o tym nie mówi. Jego lata formatywne przypadły na szkołę prywatną (public school) w UK i to jest jego główna tożsamość. Ma szacunek do królowej i premiera swojego kraju. Polskość nie jest jego główną tożsamością, nie mógł "zapomnieć" czegoś, czego nigdy nie miał. Mówił, że uczy się polskiego z córką, czyli córki nie nauczył polskiego "z automatu" od małego.
    A teraz jest rozczarowany do Polaków - a Polacy do niego. Jeżeli chodzi o Child Benefit, to oczywiście, że doprowadził do Brexitu, bo gdyby Polska się zgodziła na jego niepobieranie, to głosujący by widzieli, że Cameron coś osiągnął i więcej osób by głosowało przeciw Brexitowi - przecież różnica za i przeciw nie była taka duża. A tu ludzie z Polski dawali wywiady w angielskich gazetach, jak to oni ten Child Benefit na lekcje muzyki i luksusy wydają... Anglicy przejrzeli na oczy - nic się tu nie da zreformować...

    Przepraszam za poprzekręcanie nazwisk niektórych polityków powyżej. Sorka!

  • Gosia butler
    18 marca, 15:56

    Tu na temat Child Benefit, przecież to się ciągnęło latami, gdy o Brexicie nikt nawet nie pomyślał. Pan Cameron sobie to jako główny cel postawił. Według mnie trzeba było mu ustąpić, ale to teraz historia oczywiście:

    http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/poland/10553020/Poland-attacks-David-Cameron-plan-to-ban-Polish-and-EU-migrants-from-claiming-child-benefit.html

  • Mc Thomas
    18 marca, 16:12

    Dajmy spokój z tym Kawczyńskim bo wrzuciłem o nim bezwiednie pół linijki, a temat się zaczyna ciągnąć jak guma z majtek. Gdzieś tam mi się o uszy obiło, że jest taki człowiek i agituje za brexitem mimo tego, że jest Polakiem bo jakby nie było to urodził się w Polsce i dostał polskie obywatelstwo, a że tylko 7 lat żył w Polsce to trudno ale Polakiem jest. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie ten człowiek absolutnie i uważam, że nie jest warty tych linijek, które tu o nim napisaliśmy. To jest zupełnie ten sam dylemat co z Theresą May. Mieli prawo ją posadzić na stanowisku premiera jak najbardziej ale nie powinni jej pozwolić żeby zajmowała się sprawą takiego formatu jak brexit, a już na pewno nie wypada pokazywać palec Szkotom i Irlandczykom i zaganiać ich do konta. To nie są owce. Trzeba też pamiętać, że referendum jest badaniem opinii publicznej (to nie są wybory) i nie jest prawnie wiążące dla rządu i do niczego rządu nie obliguje. W dodatku różnica w wyniku pomiędzy stronami tego referendum była marginalna. Do brexitu powinien być sformowany nowy rząd i nowy premier, a nie tam podrzucać jakieś ogryzki po Cameronie. Dla zewnętrznego obserwatora zachowanie Theresy May i jej kilku ministrów ma znamiona dyktatury bo podporządkowali sobie pierwszą izbę potem drugą izbę. Lordów którzy byli przeciwni brexitowi zaczęto określać mianem zdrajców, nawet gdzieś tam postraszyła, że rozwiąże którąś izbę jeśli nie zagłosują tak jak ona chce. Dobrze, że nie zagroziła Królowej utraty korony gdyby ta nie zechciała jej podpisać. To nie jest demokracja. To jest quasi-demokracja ale też UK nie jest republiką. To co oni mogą wiedzieć o demokracji? Gdy w Polsce był już dwuizbowy parlament i pełna demokracja to w tym samym czasie król angielski bo jeszcze nie było Wlk. Brytanii, uczył się jeść drewnianymi sztućcami, a jego doradcy na co dzień ganiali owce po pastwisku. CDN

  • Mc Thomas
    18 marca, 16:32

    CDN
    Nie jest tajemnicą dla nikogo, że Tereska prze do twardego brexitu, a w/g wszystkich ostatnich badań opinii społecznej Brytyjczycy nie życzą sobie takiego brexitu. Widać jak na dłoni, że Brytyjczycy nie zdawali sobie sprawy na co głosują. Nie było rzetelnej akcji informacyjnej, a ci którzy byli odpowiedzialni za to żeby dogłębnie poinformować społeczeństwo o możliwych skutkach to pieprzyli farmazony o "złych Polakach co drenują brytyjską kasę z pieniędzy na zasiłki dla dzieci". Ile oni tego Child benefit wysyłali do tej Polski? W pierwszym tygodniu po ogłoszeniu wyników referendum z londyńskiej giełdy wyparowało ponad 200 mld. funtów. Ile to jest? Starczyłoby na opłacanie brytyjskiej składki do budżetu Unii Europejskiej na jakieś plus minus 20 lat. Funt stracił 20 % wartości. Majątek UK wyrażony w funtach skurczył się. UK przesunęła się w rankingu największych gospodarek o jedno miejsce w dół, pod Francję, a brexit się jeszcze nie zaczął. Warto było? Warto było Panie Kawczyński pierdolić takie głupoty? Zaoszczędziłeś Pan na Child Benefit dla Polaków? To gdzie indziej żeś Pan stracił i to dużo kurwa więcej, a to nie koniec porażek Wlk. Brytanii. To jest dopiero początek. Tak się kończy kiedy się dzieci biorą za politykę.

    P.S. Chciałbym niezmiernie przeprosić czytelników z użyte wulgaryzmy ale czasami nawet mistrzowie pióra posługują się taką formą przekazu w celu uwypuklenia emocji jakie nimi targają. Pozdrawiam i mam nadzieję, że dzieci tego nie czytają chociaż czasem wątpię.

  • Gosia butler
    19 marca, 09:24

    Wulgaryzmy usprawiedliwione frustracją, może szwagier miał przyjechać się "odkuć", a tu juszz nie zdąży...

    Powtarzasz wiele bzdur (ale Cię lubię), np. królowa (wg. pana Clegga) była ZA BREXITEM - dlaczego by nie miała podpisać...

    FTSE100 jest najwyższy w historii obecnie, przyznaj się - nie inwestujesz na giełdzie? A ja TAK! Niby dlaczego miałybym sprzedawać na drugi dzień po Brexicie??? Sprzedaje się głównie dla ZYSKU. Ja wszystko piszę z autopsji, np. chyba nikt tu nie widział milionera (choć w UK można się o nich potykać na każdym kroku...)

    Muszę lecieć... Może wrócę... Przemyśl parę spraw...

  • Mc Thomas
    19 marca, 11:07

    "Powtarzasz wiele bzdur"? To w takim razie "Independent", "The Times" i "The Guardian" piszą bzdury oraz Premierzy niektórych krajów opowiadają bzdury, a ja je powtarzam. Z tą królową to była metafora ale widzę, że nie zrozumiałaś. Nigdzie też nie piszę o frustracji tylko o emocjach. Dopowiadasz sobie. Jeśli ja powtarzam bzdury zaczerpnięte z brytyjskiej prasy i wypowiedzi czołowych polityków (nie z The Sun i nie od Farage-a) to od dzisiaj będę poszukiwał "prawdziwych informacji" jedynie na tym "wspaniałym", "opiniotwórczym" portalu: "Londynek.net" w szczególności dotyczących "mojego, rzekomego szwagra", którego akurat nie posiadam - zinterpretowałem twoją metaforę tak jak tym moją, dosłownie. Teraz będę ci pisał cytatami z gazet bo widzę, że do ciebie nie dociera:

    "Zwyżki na londyńskiej giełdzie są pochodną dużych spadków kursu funta, który we wtorek znów tracił od rana zarówno do dolara, jak i euro, i osiągnął najsłabsze notowania od niemal ośmiu lat".

    "Niski kurs funta jest korzystny dla tych międzynarodowych firm objętych indeksem FTSE 100, które znaczną część swych przychodów zarabiają w dolarach; wartość księgowa ich zysków podnosi się przy przeliczeniu ich na funty".

    "W piątek brytyjska waluta zaliczyła - jak pisze Reuters - "błyskawiczny szok", tracąc do dolara 10 proc. Spadki wartości funta są odzwierciedleniem niepokoju o gospodarcze konsekwencje Brexitu".

    Co przeciętnego Brytyjczyka obchodzi FTSE100? Jego obchodzi ile on ma funtów w kieszeni i co może sobie za to kupić, a może coraz mniej. Gdy pójdziesz rano do sklepu i zapłacisz za chleb 4 funty to zrozumiesz o czym piszę.

    Bez odbioru bo ta dyskusja zaczyna robić się głupia i nie na temat.

  • Gosia butler
    19 marca, 18:03

    Przecież szwagier też metaforyczny! Nie zrozumiałeś?

    Mimo to Ci podziękuję, bo zrobiłeś niezłą analizę wielu problemów i na pewno przeczytam wszystko, co napisałeś jeszcze raz!

    O gazetach to może na początku w Wikipedii sobie poczytaj... The Independent "independent" tylko z tytułu - właściciel pan oligarcha rosyjski Alexander Lebedev, The Times pan Rupert Murdoch, który tu był przeciwko Brexitowi, ale w The Sun - Brexit poparł... (jeden i ten sam człowiek, szczwany lis), The Guardian w opozycji do rządu... Ale właśnie czytelnicy tych gazet się giełdą interesują. O "przeciętnym Angliku" nie masz bladego pojęcia. Ja tam wszystko czytam jak leci i mam przekrój. Czytam też dużo komentarzy czytelników pod artykułami.
    Chleb po cztery funty już dawno jest... Angielce powiedz "gluten free" - i zapłaci... Przypisujesz cechy "oglądaczy Polsatu Cyfrowego" Anglikom...

    https://www.thefoodmarket.com/products?utf8=%E2%9C%93&per_page=12&order_by=relevance&page=4&keywords=gluten+free+bread

    ...a "-londynek" to ma "-ek" w tytule... więc za poważnie to nigdy...

    Au revoir!

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.05.2017
GBP 4.824 złEUR 4.180 złUSD 3.718 złCHF 3.829 zł

Sport


Reklama